DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Chcieli 1200 zł podwyżki, usłyszeli 220 zł. Pracownicy ZUS z Ostrowa przyłączyli się do ogólnopolskiego protestu

Wiemy jak wyglądają rozmowy związkowców Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z rządem w kwestii wynagrodzeń. Środowy strajk, który trwał w godzinach od 8:00 do 10:00, może być dopiero pierwszym krokiem przed poważnymi działaniami. Jak podkreśla Robert Baraniak, przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników ZUS „Niezależni”, głównym celem pracowników jest wywalczenie godnych wynagrodzeń oraz poprawa warunków pracy.

– Pracownicy domagają się przede wszystkim godnych wynagrodzeń – powiedział portalowi wlkp24.info Robert Baraniak, przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników ZUS „Niezależni”. Jak przypomniał, cztery organizacje związkowe będące sygnatariuszami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy weszły w spór zbiorowy z pracodawcą już 17 października 2025 roku, domagając się podwyżki wynagrodzeń o 1200 zł oraz poprawy warunków zatrudnienia. Według związkowców, mimo wielu miesięcy negocjacji, nie udało się osiągnąć porozumienia. – Do dnia dzisiejszego porozumienie nie zostało podpisane. Pracodawca proponuje 220 zł podwyżki i jednorazową nagrodę – wskazał przewodniczący. Dodał przy tym, że jednorazowe świadczenie nie daje gwarancji uwzględnienia go w podstawie naliczania przyszłych świadczeń.

PISALIŚMY O TYM: Nie załatwisz dziś sprawy w ZUS. Przez część dnia trwa strajk

Jak zaznaczają przedstawiciele strony społecznej, różnica między oczekiwaniami pracowników a ofertą pracodawcy pozostaje znacząca. – Rozmawiamy o 220 zł przy naszych żądaniach 1200 zł – podkreślił Baraniak. Zdaniem związkowców sytuację pogarsza stale rosnąca liczba obowiązków powierzanych Zakładowi. – Nowe zadania nakładane na zakład przez rząd są realizowane bez dodatkowych pieniędzy ani na podwyżki, ani na wzrost zatrudnienia – mówił. W jego ocenie prowadzi to do przeciążenia kadry i konieczności pracy w godzinach nadliczbowych. – Pracownicy muszą pracować w godzinach nadliczbowych, są już przemęczeni i wykończeni – dodał.

Organizatorami środowego protestu były cztery związki zawodowe działające w ZUS, jednak – jak podkreślają jego przedstawiciele – do akcji przyłączyli się również pracownicy niezrzeszeni. – Strajkować może każdy i pracownicy niezrzeszeni również przystąpili do tego dwugodzinnego strajku ostrzegawczego – zaznaczył Baraniak. Związkowcy deklarują gotowość do dalszych rozmów z pracodawcą, ale jednocześnie przygotowują się na możliwość zaostrzenia protestu. – Cały czas deklarujemy gotowość rozmowy z pracodawcą. Jeśli jednak rozmowy nie będą przynosiły oczekiwanych efektów, jesteśmy gotowi zorganizować referendum i strajk generalny – zapowiedział przewodniczący Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników ZUS „Niezależni”.

W Ostrowie Wielkopolskim w oddziale, ale także w oddziałach terenowych mu podlegających i inspektoratach, pracują 1054 osoby. Udział w strajku był dobrowolny, choć nie jest jeszcze znana dokładna liczba osób, które przystąpiły do protestu. Muszą one ten fakt odnotować w wewnętrznym systemie. Jak dowiedzieliśmy się będąc na miejscu w oddziale w Ostrowie Wielkopolskim, obsługa interesantów na głównych salach była realizowana w trybie ciągłym, także w godzinach strajku.

Środowy protest był pierwszym od wielu lat strajkiem ostrzegawczym przeprowadzonym na tak szeroką skalę w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Jego dalszy rozwój będzie zależał od wyników negocjacji pomiędzy stroną związkową a kierownictwem instytucji.

Trafiłeś na ten artykuł w mediach społecznościowych? To jeden z wielu materiałów, jakie każdego dnia publikujemy na wlkp24.info. Aby nie przegapić żadnego, zaglądaj bezpośrednio na wlkp24.info.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz