Lokalne media rozpisują się o kolejnych roszadach w strukturach Towarzystwa Żużlowego Ostrovia. Pracę miał stracić zatrudniony niedawno Bartosz Karasiński, pełniący obowiązki dyrektora zarządzającego. To osoba dobrze znana w środowisku sportowym, wcześniej związana z koszykówką. Chcieliśmy potwierdzić te informacje, ale podobnie jak było przy okazji nowego terminu Turnieju o Łańcuch Herbowy miasta Ostrowa Wielkopolskiego, zwolnienia kierownika Kamila Gilickiego oraz trenerów Kamila Brzozowskiego i Kacpra Gomólskiego telefony przedstawicieli Moonfin Malesy milczą.

Przepływ informacji w ostrowskim klubie od lat jest na takim, a nie innym poziomie. Niby wszyscy wszystko wiedzą, ale tylko nieoficjalnie. Prezes Waldemar Górski nie skory komentować kolejnych ruchów kadrowych, których w ostatnim czasie było bardzo dużo. Licencję nadzorowaną, którą dostał klub też przemilczał. W dobie internetu czasem lepiej wyjaśnić pewne zawirowania, niż dawać pożywkę kibicom, którzy często powtarzają niesprawdzone informacje. Ostrowskie kluby bardzo często budują wokół siebie twierdzę otoczoną fosą, do której wstęp mają nieliczni. Są oczywiście wyjątki. W tym przypadku jednak mówimy o klubie żużlowym, który nadal cieszy się największą popularnością w regionie i jest sponsorowany z miejskiej kasy.
Udało nam się skontaktować z przedstawicielami klubu, od których dostaliśmy oświadczenie:
– W dniu 7 stycznia 2026 roku wygasła umowa pomiędzy naszym klubem, a dyrektorem zarządzającym, Bartoszem Karasińskim. Zarząd wraz z udziałowcami podjął decyzję o nieprzedłużeniu współpracy na kolejny okres.
Dziękujemy za zaangażowanie w rozwój naszego klubu i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Zarząd TŻ Ostrovia
środa, 14 stycznia, 2026
Co to jest za klub to nie mam pytań. Zero transparentności – a to może sam nie chciał tam pracować? Wypowiedzi i sposob zarzadzania przez Gorskiego to na B klasę – chociaz i tam pewnie mialby chlop problem