DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Twierdza znów obroniona. Lider poległ w Ostrowie! [WIDEO]

Anwil Włocławek, Śląsk Wrocław, Trefl Sopot a teraz Arka Gdynia przekonała się o sile Stali Ostrów Wielkopolski przed własną publicznością. 3mk Arena od października pozostaje niezdobyta przez inne zespoły Orlen Basket Ligi.

stopklatka z kanału YouTube Polskiej Ligi Koszykówki

Dwie trójki z rzędu i kapitalna indywidualna akcja Daniela Gołębiewskiego. Od prowadzenia 8:0 ostrowianie rozpoczęli czwartkowy mecz z AMW Arką Gdynia. W kolejnych minutach odpowiedział Jakub Garbacz i lider tabeli wrócił szybko do gry.

Ostrowianie już w tym sezonie udowodnili, że mają patent na mocarzy ligi. W drugiej kwarcie jednak się pogubili. Przede wszystkim w defensywie, która przestała napędzać atak. Rywal przez moment wyszedł nawet na dwucyfrowe prowadzenie.

Quan Jackson, który szybko przewinił dwukrotnie, większość pierwszej połowy przesiedział na ławce rezerwowych. W trzeciej kwarcie to jednak on razem z Trentonem Gibsonem byli wyróżniającymi się graczami na parkiecie. Jackson znów ciężko pracował w defensywie. Zbierał bezpańskie piłki w ataku i Stal wróciła na prowadzenie.

Kibice żółto-niebieskich przez całe spotkanie próbowali wyprowadzić z równowagi byłego lidera Stali Jakuba Garbacza, który całkiem niedawno zdobywał w 3mk Arenie Mistrzostwo Polski oraz tytuł MVP finałów. Doświadczony już strzelec nie dał się wytrącić z rytmu. Przechwyt, punkty z kontry, po chwili celna trójka. To on trzymał Arkę przy życiu przez całe spotkanie.

Czwarta kwarta zaczęła się od 8:0 dla Arki, która wyszła na prowadzenie 63:61. O czas poprosił trener Andrzej Urban. Stal na pierwsze punkty musiała czekać prawie do połowy ostatniej części gry. Kolejne minuty należały już jednak do gospodarzy, który odrobili 7-punktową stratę i na dwie minuty przed końcem spotkania Arka prowadziła już tylko 79:78. Wynik odwrócił niezawodny w takich chwilach Daniel Gołębiowski trafiając za dwa. Trójkę dołożył po chwili Mareks Mejeris. Na koniec jeszcze żółto-niebiescy wywalczyli rzuty wolne. Podszedł do nich Quan Jackson i trafił za drugim razem, po czym o czas poprosił trener gości.

W kluczowych momentach spotkania różnicę zrobiła głębia składu Arki Gdynia. Trener Mantes Cesnauskis w czwartek nie dał minut jedynie Adamowi Hrycaniukowi. Andrzej Urban od początku sezonu musi sobie radzić w większości meczów 6-7 graczami.

Po wznowieniu gry Arka nie odpuściła. Jarosław Zyskowski jakby od niechcenia rzucił i trafił za trzy. Zrobiło się już tylko 83:82 dla Stali. Punkt dołożył jeszcze z wolnego Gibson. Rywale chcieli odpowiedzieć rzutem równo z syreną, ale nie trafili.

Stal wygrała po szalonej końcówce i niezliczonych zwrotach akcji 84:82 notując 9. zwycięstwo w sezonie i dając sobie dodatni bilans 9-8.

Tasomix Rosiek Stal Ostrów – AMW Arka Gdynia 84:82 (23:21, 13:21, 25:13, 23:27)
Stal: T. Gibson 23, M. Mejeris. 14, Q. Jackson 14, D. Gołębiowski 12, D. Laster Jr 8, A. Brzović 8, M. Pluta 8, L. Sakota 0, N. Czoska 0.
Arka: J. Zyskowski 18, J. Garbacz 18, L. Barrett 15, M. Okauru 13, K. Ljubicić 6, M. Weathers 6, K. Łączyński 3, C. Ramey 3, F. Kowalczyk 0.

0 Dołącz do dyskusji

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz