– Podczas ostatniego meczu Ksawery Gajek doznał urazu, który niestety nie pozwoli mu wrócić na parkiet w tym sezonie. To ogromna strata dla zespołu, ale teraz najważniejsze jest zdrowie i powrót do pełnej formy – czytamy w dzisiejszym komunikacie Rebud KPR Ostrovii. Z naszych informacji wynika, że rozgrywający biało-czerwonych w rywalizacji ze Stalą Mielec zerwał więzadła krzyżowe, co wyklucza go z gry na kilka najbliższych miesięcy.

To nie były udane święta dla KPR Ostrovia. W wielką sobotę biało-czerwoni przegrali w 3mk Arenie ze Stalą Mielec, a na domiar złego już w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Ksawery Gajek. Rozgrywający biało-czerwonych w sytuacji sam na sam z bramkarzem, tak nieszczęśliwie spadł na boisko, że nie był w stanie o własnych siłach opuścić pola gry. Już wtedy było wiadomo, że nie jest dobrze. Środowe badania potwierdziły, że głównego defensora Ostrovii czeka dłuższa przerwa w grze.
To zła wiadomość dla trenera Kima Rasmussena, który w ostatnim czasie nie może także korzystać z usług Ivana Burzaka. W tej sytuacji jeszcze więcej zależeć będzie od Krzysztofa Misiejuka. Przed Rebud KPR Ostrovią został do rozegrania ostatni mecz sezonu zasadniczego ORLEN Superligi. W poniedziałek w Kaliszu. Netland MKS już pogodził się z siódmą pozycją przed fazą play-off. Derby to jednak spotkanie inne niż wszystkie. Inny ładunek emocjonalny, inna temperatura. Jeśli Ostrovia wygra, zajmie trzecie miejsce przed fazą play-off i zagra z MMTS-em Kwidzyn w ćwierćfinale. Jeśli przegra, z czwartego miejsca mierzyć się będzie w dwumeczu z Chrobrym Głogów.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz