DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

"To wielki cios dla nas". Czy to koniec sezonu dla Ivana Burzaka? [WIDEO]

Ivan Burzak wrócił z mistrzostw Europy z urazem kolana, który wyklucza go z gry na najbliższe trzy miesiące. W przypadku więzadeł pobocznych jednak trudno o precyzyjną odpowiedź. Wszystko zależy od organizmu i przebiegu rehabilitacji. – Niestety, ja widzę to tak, że Ivan wypada z gry do końca sezonu zasadniczego Superligi. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, będziemy dobrze pracować i uśmiechnie się do nas szczęście to może będzie gotowy na play off – tłumaczy Kim Rasmussen, trener Rebud KPR Ostrovia.

Burzak urazu nabawił się w meczu reprezentacji Ukrainy z Francją. W jednej z akcji rywal tak niefortunnie zderzył się z obrotowym Rebud KPR Ostrovii, że ten uszkodził więzadła w kolanie. Już po meczu lekarz reprezentacji Ukrainy zakładał dłuższą przerwę z gry. Ostrowski klub szybko ściągnął swojego gracza na dodatkowe badania, które potwierdziły uraz. Najważniejsze, że więzadła nie zostały zerwane i nie będzie potrzebna operacja. Bez dłuższej przerwy się jednak nie obędzie. Ostatnią serię spotkań Orlen Superligi zaplanowano na 11 kwietnia. Więc w połowie miesiąca wystartują pierwsze mecze play-off i pytanie czy do tego czasu Burzak zdąży wrócić do treningów.

Niestety, ja widzę to tak, że Ivan wypada z gry do końca sezonu zasadniczego Superligi. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, będziemy dobrze pracować i uśmiechnie się do nas szczęście to może będzie gotowy na play off, pytanie w jakiej formie. Na ten moment to wielki cios dla nas, bo Ivan to nasz kluczowy gracz, na kluczowej pozycji. Nasi pozostali obrotowi bardzo długo nie grali, więc to zajmie trochę czasu zanim ponownie znajdziemy odpowiedni rytm. Krzysztof do nas wraca po dłuższej przerwie niż pierwotnie zakładaliśmy, więc teraz sporo wyzwań go czeka. Mam nadzieję, że to nie będzie dla niego za dużo. Mimo wszystko jesteśmy przyzwyczajeni do wyzwań, za każdym razem kiedy wszystko układa się dobrze, to coś musi się przytrafić. Jesteśmy przyzwyczajeni, jesteśmy gotowi, mamy silny zespół, wciąż walczymy jako Ostrovia, tak jak powinniśmy, więc znajdziemy odpowiednią drogę, ale oczywiście to boli nas wszystkich tracąc Ivana. Jest mi go bardzo szkoda, bo w tym sezonie grał naprawdę bardzo bardzo dobrze – mówi Kim Rasmussen, trener biało-czerwonych.

Do treningów wrócił jednak Krzysztof Misiejuk, czekamy także na Mateusza Wojciechowskiego. Nie zmienia to jednak faktu, że Burzak to jedno z najważniejszych ogniw w drużynie Rasmussena. Trzeci strzelec zespołu, gracz który stanowi o sile defensywnej biało-czerwonych, która buduje swoją tożsamość właśnie na obronie.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz