Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych ma za sobą pierwszy mecz prekwalifikacyjny do przyszłorocznych mistrzostw świata z Łotwą. Biało-czerwoni w czwartek wygrali w Rydze 33:24. W niedzielę dojdzie do rewanżu w Ostrowie Wielkopolskim. Początek spotkania o godz. 15:00 w 3mk Arenie. Zespół prowadzony przez Jotę Gonzaleza mając dziewięciobramkową przewagę może spokojnie przygotowywać się do tej rywalizacji, chociaż jak zaznacza kapitan naszej kadry – Michał Olejniczak – bez względu na wszystko, skupienie od pierwszych minut będzie najważniejsze.

Słaby występ i trzy przegrane podczas ostatnich mistrzostw Europy sprawił, że reprezentacja Polski eliminacje do mistrzostw świata musiała rozpocząć od prekwalifikacji. W pierwszym meczu kadra prowadzona przez Jote Gonzaleza wygrała w Rydze z Łotwą, zespołem niżej notowanym od biało-czerwonych. Mimo wygranej 33:24 to nie był najlepszy mecz Polaków. Dlatego liczą na zdecydowanie lepszą postawę w niedzielę w 3mk Arenie Ostrów, gdzie przypieczętują awans do kolejnej rundy, w której czeka już reprezentacja Austrii.
– Nie bez powodu mówi się, że te pozornie najłatwiejsze mecze są tymi najtrudniejszymi, więc w niedzielę pełna koncentracja i szacunek dla rywala, bo to są zawodnicy, którzy mają swoje umiejętności i będą chcieli to pokazać w Arenie Ostrów, która będzie wypełniona po brzegi. Oni będą chcieli sprzedać się jak najlepiej, natomiast my chcemy zagrać najlepiej jak tylko potrafimy przed naszymi kibicami, żeby ta atmosfera w hali była znakomita – mówi Michał Olejniczak, pod nieobecność Arkadiusza Moryty, kapitan reprezentacji Polski.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz