DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Rebud KPR Ostrovia wraca do ligowego grania po zimnym prysznicu

Rebud KPR Ostrovia miała fantastyczną końcówkę 2025 roku. Dzięki siedmiu zwycięstw z rzędu w ORLEN Superlidze, drużyna prowadzona przez Kima Rasmussena mogła w doskonałych nastrojach udać się na krótkie urlopy związane z przerwą w rozgrywkach. Nowy rok jednak nie rozpoczął się najlepiej dla brązowych medalistów mistrzostw Polski.

Pierwsza zła informacja napłynęła z mistrzostw Europy, kiedy spotkania Ukraina – Francja nie ukończył Ivan Burzak. Pierwsza diagnoza: przerwa w grze na kilka tygodni, która potwierdziła się po kompleksowych badaniach obrotowe w Ostrowie Wielkopolskim. – Na pewno do końca sezonu zasadniczego będziemy musieli sobie radzić bez Ivana. Jeśli szczęście się do nas uśmiechnie to może wróci do nas na fazę play-off. To duży cios dla nas – mówił podczas powrotu do treningów z zespołem trener Kim Rasmussen. Burzak to kluczowy gracz w rotacji brązowych medalistów, podstawowy defensor i trzeci strzelec zespołu.

Dobrą informacją był powrót do treningów Krzysztofa Misiejuka. Gdyby nie to, Ostrovia przystąpiłaby do meczów w nowym roku bez nominalnego obrotowego. Sparingi nie wyglądały źle w wykonaniu biało-czerwonych, którzy pokonując Netland MKS Kalisz i Chrobrego Głogów wygrali turniej w 3mk Arenie Ostrów. Ostatnim i najważniejszym sprawdzianem przed wznowieniem rozgrywek miała być rywalizacja w Pucharze Polski z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Ostrowianie ten sprawdzian oblali, przegrywając we własnej hali 29:39. – To niedopuszczalne! Przepraszam kibiców, którzy przychodzą nas oglądać i byli świadkami takiego meczu. Zawiedliśmy w każdym elemencie. Graliśmy bez kilku podstawowych graczy, ale to nie może być usprawiedliwieniem. Był to dla nas głośny alarm, żeby się obudzić – grzmiał Rasmussen.

Pucharowa wpadka zmąciła nastroje ostrowian przed niedzielnym meczem z Energą Bankiem PBS MMTS Kwidzyn, który rozpocznie się o godz. 16:00, który będzie można zobaczyć na platformie EMOCJE.TV. Pozytyw jest taki, że brązowych medalistów nie będzie trzeba specjalnie motywować przed tym spotkaniem, bowiem Ostrovia chce się zrehabilitować za przegraną w I rundzie 26:31. Aktualnie obie drużyny w ligowej tabeli dzieli osiem punktów, ale ekipa prowadzona przez Bartłomieja Jaszkę to jeden z najniewygodniejszych rywali. Aktualny bilans w tej rywalizacji jest dodatni dla gości niedzielnego meczu ORLEN Superligi. Z siedmiu meczów na tym poziomie Ostrovia wygrała dwa, dwa remisując i przegrywając trzykrotnie.

Wybitny reprezentant Polski, wychowanek KPR Ostrovia, trener kwidzynian przyjedzie do rodzinnego miasta zbudowany zwycięstwem w Pucharze Polski, bowiem zespół Bartłomieja Jaszki wygrał już w styczniu w Głogowie z Chrobrym 29:25 i zameldował się w 1/4 finału. To wszystko sprawia, że już pierwszy ligowy mecz w 2026 roku w Ostrowie Wielkopolskim zapowiada się niezwykle emocjonująco. Jak wszystkie dotychczasowe pomiędzy tymi zespołami w 3mk Arenie.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz