Piłkarze Ręczni Rebud KPR Ostrovia wygrał V Turniej o Puchar Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. W finale pokonał KGHM Chrobry Głogów, który był o krok od sprawienia niespodzianki.

Za nami ostateczne rozstrzygnięcia V Turnieju o Puchar Prezydent Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Przed południem w 3mk Arenie Ostrów rozegrano mecz o III miejsce pomiędzy Netlandem MKS Kalisz a HK FCC Mesto Lovosice.
Pierwsza połowa tego spotkania była niezwykle wyrównana, co obrazował wynik: 15:15. Zespół z Kalisza mógł prowadzić, ale przeciwnicy z Czech zdobyli wyrównująca bramkę równo z syreną, co tylko dodało rumieńców tej rywalizacji.
Po zmianie stron to właśnie Czesi wyszli na prowadzenie. Wynik długo utrzymywał się na styku, ale za każdym razem MKS musiał odrabiać jedno- bądź dwubramkową stratę. W 44. minucie na prowadzenie wyszedł Kalisz i role na parkiecie w 3mk Arenie Ostrów się odwróciły. Prowadzenie się zmieniało i cały czas nie było wiadomo, kto zajmie trzecie miejsce w tegorocznym turnieju.
Na 10 minut przed końcem szczypiorniści z Mesto Lovosice prowadzili 32:29. Netland MKS Kalisz wyrównał jednak w 57 minucie, a w powietrzu unosiło się widmo dogrywki. Kibice byli świadkami naprawdę ciekawego widowiska. Znacznie bardziej interesującego niż sobotnie mecze obu drużyn, które zostały zdominowane przez rywali. O zwycięstwie MKS-u zadecydowała akcja rozegrana na kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu. Netland MKS Kalisz wygrał z HK FCC Mesto Lovosice 35:34 (15:15).
Finałowy mecz pomiędzy Rebud KPR Ostrovia a KGHM Chrobrym Głogów rozpoczął się nieco lepiej dla Gości, którzy pierwszych kilka minut mieli obiecujących. Później jednak biało-czerwoni złapali swój rytm i zaczęli zdobywać przewagę. Znakomicie w pierwszej połowie zaprezentował się Patryk Marciniak, który rzucał z każdej z pozycji. Nawet z takich, które innym graczom mogłyby nie przyjść do głowy. Między innymi dzięki niemu po 25 minutach gry KPR prowadził 15:10. W kolejnych akcjach przewaga jeszcze wzrosła i ostatecznie Ostrovia prowadziła do przerwy 17:11.
Głogów od początku drugiej odsłony próbował odrobić straty, ale nie przychodziło to łatwo. Po kwadransie przewaga gospodarzy stopniała do czterech bramek. Ostrovia bardzo mądrze zarządzała meczem, ale też bramkarze pokazali się z dobrej strony odbijając kilka piłek. Trenerzy natomiast korzystali ze zmian chcąc dać jak najwięcej minut wszystkim graczom, a zwłaszcza tym, którzy w Orlen Superlidze nie mogą liczyć na wychodzenie na boisko w pierwszym składzie. Turniej zwłaszcza dla nich był ważnym sportowym akcentem w kontekście zdobywania doświadczenia.
Ostatnie minuty nie były najlepsze dla Ostrovii. Zespół Kima Rasmussena dopuścił się kilku niepotrzebnych strat. W grę drużyny z Ostrowa wkradło się rozkojarzenie, ale także zmęczenie, bo ławka biało-czerwonych nie była najdłuższa. Szkoleniowiec poprosił o przerwę przy wyniku 27:25, aby uspokoić nastroje, pokierować zespołem i utrzymać prowadzenie do końca spotkania.
Chrobry zbliżył się na bramkę różnicy, ale chwilę późnej Ostrovia ponownie podwyższyła. Końcówka była wielką niewiadomą. Na pół minuty przed końcem ponownie Chrobremu brakowało bramki do remisu. Mecz zamknął Patryk Marciniak, który trafił po raz siódmy w tym spotkaniu, a asystę zaliczył Dima Smolikau. Rebud KPR Ostrovia wygrał z KGHM Chrobry Głogów 29:27 (17:11)
sobota, 24 stycznia, 2026
Ilu tych dyrektorów jest w KPR