DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Nie ma popiołu, a musi za niego płacić. Burmistrz w ogniu pytań mieszkańców [WIDEO]

Burmistrz Krotoszyna, Natalia Robakowska, idąc śladem innych samorządowców, nagrała wideo, w którym odpowiada na pytania mieszkańców gminy.

Fot. UM Krotoszyn, GG (Unsplash) | grafika: wlkp24.info

Mieszkańcy Krotoszyna i okolic mieli sporo pytań do burmistrz Natalii Robakowskiej, która zebrała je wszystkie odpowiadając na nie w nagraniu wideo. Wiele z nich dotyczyło remontów dróg, a kolejne było skupione m.in. na kwestiach związanych z gospodarką odpadami. Głównie w kontekście opłat i sposobu ich odbioru.

Trudny kompromis

Nie wszystkim mieszkańcom przypadł do gustu pomysł, aby każdego roku podnosić wysokość opłat o stopień inflacji. W poprzednich latach zdarzały się sytuacje, że opłaty nie wzrastały. Były jednak i takie przypadki, kiedy radni decydowali się na większą podwyżkę niż ma to miejsce obecnie.

Burmistrz Robakowska przedstawiła swoje argumenty i wyższość tego rozwiązania nad stosowanym wcześniej, który określiła mianem błędów poprzedników. – Stoję na stanowisku, że najważniejszym zadaniem dla nas wszystkich jest prowadzenie odpowiedzialnej polityki podatkowej. A taka waloryzacja podatku od nieruchomości o stopień inflacji, jest jednym z obiektywnych mierników i przejawem tej odpowiedzialności – zaznaczyła.

Jej zdaniem waloryzacja jest bardziej przewidywalną formą podnoszenia opłat niż większa podwyżka co kilka lat. Oceniła również, że jest to bardziej transparentne rozwiązanie. Wskazała także na potrzebę zbilansowania wydatków i dochodów budżetowych. – Musimy odpowiednio zbilansować ten budżet tak, żeby strona dochodowa była jak najbardziej realna. Stąd też taka decyzja i prośba do radnych, żeby korygować podatek od nieruchomości o stopień inflacji – dodała.

Nie ma popiołu, a płaci

Odniosła się także do kwestii podziału opłat za śmieci. Teraz płacą wszyscy niezależnie od tego, czy gromadzą konkretny odpad, czy też nie. I to nie spodobało się jednemu z mieszkańców, który zapytał: „Dlaczego, choć nie produkuję w ogóle popiołu, mam płacić takie same opłaty za wywóz, jak osoby, które takowy produkują? Skoro moje domostwo nigdy nie produkowało i nie produkuje popiołu, powinienem mieć 1/5 mniejszy rachunek, nie sądzi pani?

Burmistrz Natalia Robakowska odniosła się do orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, które wskazało – jak zaznaczyła – że opłata za zagospodarowanie odpadów nie jest opłatą za faktycznie wytworzony odpad, a opłatą ryczałtową, solidarnościową. Tego typu forma pobierania podatku nie uwzględnia przypadku, w którym ktoś nie generuje konkretnego typu odpadów.

– Przyjęta jest jedna stawka dla wszystkich. Zgodnie z obowiązującymi przepisami i orzecznictwem, które w tej sprawie się pojawia. Rozumiem, że ktoś nie chce płacić za coś, czego nie wyprodukował, jednak takie założenie nie wpisuje się absolutnie w ideę systemu śmieciowego, który w Polsce obowiązuje. My stosujemy się do przepisów i obowiązującego orzecznictwa – wyjaśniła w nagraniu burmistrz Krotoszyna.

Dlaczego nie ma zbiórek „wielkogabarytów”?

Kolejny z pytających zwrócił uwagę na brak możliwości pozbycia się odpadów wielkogabarytowych z posesji wystawiając je na chodnik. Zbiórki tzw. „wielkogabarytów” odbywają się m.in. w Ostrowie Wielkopolskim. Krotoszyn też w przeszłości umożliwiał taki sposób wyrzucenia niepotrzebnych mebli czy innych zbędnych już przedmiotów o sporych wymiarach.

– Z uwagi na duże koszty jednorazowej akcji nasz Związek Międzygminny „EKO SIÓDEMKA” odstąpił już kilka lat temu od takiej zbiórki odpadów wielkogabarytowych. W zamian za to oferujemy możliwość przewiezienia tych odpadów wielkogabarytowych na nasze PSZOK-i, które funkcjonują w Krotoszynie, Zdunach, Rzemiechowie i Sulmierzycach – wyjaśniła Natalia Robakowska.

Więcej koszy? Weź odpady ze sobą

Jeden z mieszkańców chciał się dowiedzieć, czy władze miasta mają w planach zamontować kosze na śmieci na wyremontowanej ul. Witosa. Jak mógł usłyszeć, nie jest to w planach. – Nie jestem zwolennikiem rozbudowywania systemu koszy na śmieci. Szczególnie w miejscach osiedlowych. Co innego w centrum miasta, a co innego na terenach rekreacyjnych. Niemniej jednak musimy pamiętać, że to są dosyć duże nakłady finansowe, jeżeli chodzi o obsługę tych koszy – zaznaczyła.

Burmistrz zaproponowała też innym rozwiązanie, które sama stosuje: – Jeżeli mówimy o ulicach osiedlowych czy ulicach, gdzie nie ma dużego natężenia ruchu ulicznego, to byłabym zwolennikiem, że każdy z nas odpowiedzialnie powinien zadbać o te śmieci, które ze sobą ma. Ja na przykład tak robię, że takie śmieci wyrzucam wtedy u siebie w domu, w swoim koszu na śmieci. Rekomendowałabym również takie podejście jako działanie współodpowiedzialne za to, czym gospodarujemy i jak ta przestrzeń wokół nas wygląda.

Pytania i odpowiedzi

Poniżej znajduje się pełne wideo udostępnione przez Urząd Miasta i Gminy Krotoszyn, w którym burmistrz Natalia Robakowska odpowiada na pytania mieszkańców.

0 Dołącz do dyskusji

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz