Klub Sportowy Stal LA przyzwyczaił nas już do faktu, że z każdej imprezy mistrzowskiej wraca z medalami. Sezon Halowy zakończyli w Toruniu, z którego młodzi lekkoatleci wrócili z sześcioma medalami, w tym dwoma wśród seniorów. Największym zaskoczeniem był zapewne występ 18-letniej Leny Kanickiej, która stanęła na najniższym stopniu podium, rywalizując z dużo starszymi zawodniczkami od siebie.

Nie jest tajemnicą, że sezon halowy jest dla wielu przetarciem, najlepszym przygotowaniem do sezonu letniego. Trener Michał Walczak nadal jest nienasycony, niespełniony, wciąż głodny, dlatego bez względu na wszystko, zawsze chce wygrywać ze swoimi podopiecznymi. Nie inaczej było w Toruniu podczas Halowych Mistrzostw Polski Seniorów.
Medale wśród seniorów wywalczył Dawid Borowski na dystansie 3000 metrów oraz Lena Kanicka w skoku w dal. Z Leny dumna jest siostra – Inga – podwójna medalistka z Torunia, ale w kategorii do lat 23. Może nawet natchnęła ją do tego, aby wykrzesać z siebie wszystko co ma najlepszego.
Sama Inga wywalczyła dwa srebrne medale wśród 23-latek. W biegu na 400 metrów była druga w tej właśnie kategorii wiekowej z fenomenalnym czasem 53.83. Dzień później mogła zawiesić na swojej szyi drugie srebro na dystansie 200 metrów.
Kolejnym bohaterem żółto-niebieskich okazał się Dawid Grząka. Sprinter rodem z Krotoszyna był setne sekundy od medalu wśród seniorów na dystansie 60 metrów. Skończyło się na czwartym miejscu, które dało mu złoto w kategorii do lat 23.
Wykrzyknik należy postawić także przy nazwisku Dawida Borowskiego, który od lat współpracuje Kamilą Grzegorowską. Czasami uważany za rodzynka wśród biegaczy na dłuższych dystansach. W Toruniu sprawił ogromną niespodziankę zdobywając srebrny medal wśród seniorów na dystansie 3000 metrów, bowiem nie był stawiany w gronie faworytów.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz