Prokuratura kończy śledztwo w sprawie zastrzelenia łani w okresie ochronnym. Do zdarzenia doszło w maju 2024 roku.

Truchło łani zostało znaleziono na terenie Kowalewa w powiecie pleszewskim, które podlega pod teren Koła Łowieckiego Szarak w Kotlinie. Zwierzę znalazł członek koła i natychmiast poinformował odpowiednie służby. Śledczy zabezpieczyli wtedy pocisk, który został wystrzelony w kierunku zwierzęcia. – Udało się złożyć pocisk, który uległ deformacji w wyniku uderzenia. W Polsce istnieje krajowy zbiór łusek i pocisków. Każda zarejestrowana broń posiada indywidualne cechy pozwalające na jej identyfikację. Zabezpieczono u okolicznych myśliwych broń danego kalibru. Ta następnie została przekazana do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie i wykonano kontrolowane wystrzały. Badania wykazały, że żadna z tych broni nie została użyta to zastrzelenia zwierzęcia – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
CZYTAJ: Odpowiedź mogą dać badania balistyczne kuli. Śledztwo w sprawie zastrzelonej łani trwa
Na podstawie wcześniejszych ustaleń, Prokuratura Rejonowa w Pleszewie zdecydowała o umorzeniu śledztwa. – Postępowanie zostało umorzone na szkodę Skarbu Państwa. Nie wykryto sprawcy przestępstwa –mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Śledczy ustalili także, że broń, z której zabito łanię, nie była zarejestrowana. To znaczy, że osoba odpowiedzialna za zabicie zwierzęcia, posiada broń nielegalnie i kłusowała na zwierzynę.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz