Tasomix Rosiek Stal Ostrów nie pozostawiła złudzeń WKS-owi Śląsk Wrocław wygrywając u siebie 21 punktami.

Znakomicie rozpoczął się sobotni mecz Orlen Basket Ligi dla Tasomix Rosiek Stali Ostrów. Żółto-niebiescy z wysokiego „C” rozpoczęli rywalizację z WKS-em Śląsk Wrocław. Objęli prowadzenie i nie oddali go ani na moment wygrywając pierwszą kwartę 24:17. Goście byli bliscy wyrównania po 6 minutach gry, kiedy na tablicy wyników było 13:10. Podopieczni Andrzeja Urbana ponownie jednak powiększyli przewagę.
W drugiej kwarcie Stal także w pełni dominowała powiększając tylko przewagę. Bezpieczne prowadzenie kilkunastoma punktami potwierdziło, że mecz z Anwilem Włocławek nie był przypadkiem i „Stalówka” naprawdę umie zdusić silniejszego od siebie rywala wytrącając mu z rąk wszystkie atuty. Prowadzenie 49:28 mówiło samo za siebie. Ostatecznie do przerwy ostrowianie prowadzili 52:31.
Trzecia odsłona była kopią pierwszej części spotkania. Patrząc przez pryzmat wyniku – dosłownie. Stal znowu wygrała 24:17 nie dając rywalom ani na moment pomyśleć o odrabianiu strat. Ekipa Urbana podwyższyła prowadzenie do 28 punktów, co było już praktycznie przedwczesnym rozstrzygnięciem losów tego meczu.
Ostatnia kwarta była już tylko formalnością. Goście oczywiście starali się minimalizować dużą stratę, ale bezskutecznie. Chcieli wygrać choćby tę odsłonę, ale znakomicie dysponowany zespół z Ostrowa Wielkopolskiego robił tego wieczoru w 3mk Arenie Ostrów, co chciał. Zwłaszcza Luka Sakota, który w 20 minut zdobył 29 punktów.
Mimo rozpoczęcia czwartej odsłony od celnego rzutu za 3 punkty w wykonaniu Ante Brzovicia, to goście zaczęli przejmować inicjatywę w kolejnych minutach. Przy wyniku 89:57 zaczęli odrabiać straty. Zdobyli 9 punktów z rzędu. Skromne odpowiedzi Stali nie zdołały przerwać dobrej passy Śląska, który choć w taki sposób starał się przeprosić kibiców za nieudane trzy pierwsze części spotkania. Ostatecznie zespół z Wrocławia zdołał wygrać tę kwartę wynikiem 24:17, ale w spotkaniu triumfowała Tasomix Rosiek Stal Ostrów 93:72.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów – WKS Śląsk Wrocław 93:72 (24:17, 28:14, 24:17, 17:24)
Stal: L. Sakota 29, A. Brzović 18, Q. Jackson 16, T. Gibson 11, M. Mejeris 11, M. Pluta 4, D. Laster Jr 2, J. Rutecki 2, N. Czoska 0, A. Smektała 0.
Śląsk: A. Penava 11, B. Czerniewicz 9, J. Coleman-Jones 8, J. Urbaniak 7, N. Kirkwood 6, J. Nizioł 6, A. Wiśniewski 6, B. Kulikowski 6, A. Nunez 5, K. Gray 2, T. Sternicki 2.
sobota, 20 grudnia, 2025
Panowie dziękuję bardzo za tak ofiarną grę jestem bardzo szczęśliwy i dumny że Stali oby tak dalej pozdrawiam
sobota, 20 grudnia, 2025
Jakby na przekór wszystkim którzy źle życzą Stalówce. W takim stylu wygrywać tak trudne mecze ! Szacunek !!!
niedziela, 21 grudnia, 2025
mi się wydaje że nikt nie życzy źle trenerowi i drużynie tylko tym ludziom którzy tam rządzą,czyli matuszewski ardeli
niedziela, 21 grudnia, 2025
Oj wielu było takich co już go zwalniali, dzisiaj milczą i niech tak już będzie. Hej STAL!!!
niedziela, 21 grudnia, 2025
co robi na meczach matuszewski jaką pełni funkcję że chodzi po hali jak panisko ??? Ten gość skompromitowany a tu zachowuje się jak boss
Ps
Gratulacje dla teamu fajnie zagraliście
niedziela, 21 grudnia, 2025
Niedługo pan paweł zmieni kolejne pacynki prezesem spadochroniarz jakubowski jacek
Miejska kasa idzie głównie do prezesow i dyrektorów