Już dawno nie pamiętamy, żeby Rebud KPR Ostrovia była tak bezradna we własnej hali. W piątkowy wieczór liczyliśmy na kolejne bardzo wyrównane spotkanie z PGE Wybrzeżem Gdańsk. Trzecie w sezonie 2025/2026. I nawet jeśli wygrana zespołu prowadzonego przez Patryka Rombla nie jest wielkim zaskoczeniem, to styl w jakim to zrobił już zdecydowanie. Biało-czerwoni przegrali w 3mk Arenie spotkanie 1/8 Pucharu Polski 29:39. – To żenujące – rozpoczął swój komentarz trener Kim Rasmussen, po pierwszym meczu o stawkę w 2026 roku.

Brązowi medaliści mistrzostw Polski już dwukrotnie rywalizowali z PGE Wybrzeżem Gdańsk w sezonie 2025/2026. Na wyjeździe remisując i przegrywając dopiero w rzutach karnych, wygrywając w rewanżu 28:27. To wszystko sprawiło, że Ostrovia mająca rozegrane jedno spotkanie mniej, traci tylko jeden punkt do zespołu Patryka Rombla. W piątek obie drużyny spotkały się w ramach rozgrywek Pucharu Polski, gdzie zwycięzca w drodze do Final Four mógł trafić na kogoś z pary KGHM Chrobry Głogów/MMTS Kwidzyn. Już pierwsza połowa spotkania pokazała, że to nie jest dobry moment dla zespołu prowadzonego przez Kima Rasmussena. Wybrzeże po 30 minutach gry prowadziło 23:15. W drugich gospodarze mieli swoje momenty, ale to goście mieli pełną kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Chwilę po końcowym gwizdku przed naszą kamerą stanął trener Ostrovii, który nie gryzł się w język, przepraszając za grę swojej drużyny.
– To jest żenujące. Brakuje nam kilku kluczowych graczy, którzy zazwyczaj są naszą bazą w środku, czyli Kamil oraz Ivan, ale to nie może być usprawiedliwieniem dla tego zespołu, bowiem to nie pierwszy raz, kiedy ich nie ma. Nie było w nas ducha, nie było emocji, nie było walki. O każdym planie, który mieliśmy zapominaliśmy po 30 sekundach. Wszystko o czym rozmawialiśmy, na boisku robiliśmy odwrotnie. To jest niedopuszczalne, przepraszam za to, że nasi kibice przychodzą tutaj i widzą tak grającą drużynę. Nie tacy jesteśmy i niektóre rzeczy muszą się zmienić. Ale jeżeli mają nam się przytrafiać takie mecze, to lepiej, że jest to w Pucharze Polski niż w lidze. Jest to jednak dla nas bardzo, ale to bardzo głośny alarm, żeby się obudzić. Musimy znów zacząć się koncentrować na poważnych rzeczach. Gdańsk dzisiaj zagrał naprawdę bardzo inteligentnie i bardzo dobrze. Frustrowało nas kilka gwizdków sędziów, ale to tylko ze względu, że nam wiele rzeczy nie wychodziło. Łatwo się frustrować, ale to niedopuszczalne. Przepraszam fanów, klub i całą resztę za to, że ten zespół tak dzisiaj wyglądał. Mam nadzieję, że to ostatni raz w tym sezonie, kiedy widzimy ten zespół tak grający w Ostrowie – powiedział duński trener biało-czerwonych.
O komentarz zapytaliśmy także przedstawicieli zwycięskiego zespoły. Trener Patryk Rombel był zadowolony przede wszystkim z faktu, że jego zespół zagrał konsekwentnie, czego mu brakowało w poprzednich spotkaniach z Ostrovią. Tomasz Gębala, który po raz pierwszy raz przyjechał do Ostrowa Wielkopolskiego jako gracz Wybrzeża odpowiadał m.in. o wpływie na zespołu. Całość w materiale wideo poniżej.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz