Kamil Brzozowski od pięciu lat jest na sportowej emeryturze. Jego ostatnim klubem, w którym startował był Kolejarz Opole. Chwilę później odezwał się telefon z Ostrowa Wielkopolskiego proponując pracę trenera szkółki żużlowej i zespołu U24. Brzozowski od pierwszego dnia pracy w nowej roli imponował wiedzą oraz podejściem do najmłodszych adeptów sportu żużlowego. W momencie, kiedy Staszewski zdecydował w grudniu 2024 roku, że zdecydował się skorzystać z oferty Włókniarza Częstochowa, naturalnym następcą był Brzozowski. 39-latek w pierwszym sezonie pracy poprosił o pomoc swojego mentora Stanisława Chomskiego, który był trenerem wspomagającym Moonfin Malesy Ostrów.

Ostrowianie mimo ogromnego pecha i wielu kontuzji w składzie utrzymali się w Metalkas 2. Ekstralidze. Dla działaczy Moonfin Malesy ważniejsze chyba było jednak to, że podopieczni Brzozowskiego robili ciągłe postępy. Mowa tu o Pawle Sitku czy Nikodemie Łuczaku. Stąd chęć dalszej współpracy. Wszystko zmieniło się w momencie, kiedy Ostrovia postanowiła rozstać się z Kamilem Gilickim, wieloletnim kierownikiem drużyny. Brzozowski razem z Kacprem Gomólskim solidarnie poszli za swoim przyjacielem, sami rezygnując z pracy w Ostrowie Wielkopolskim.
Od tego czasu, wielu kibiców czarnego sportu zastanawia się, jaka przyszłość spotka wspomniane trio. Na ten moment jedynie Kacper Gomólski ogłosił, że w sezonie 2026 będzie wspierał Kacpra Pludre, który związał się kontraktem z PSŻ-em Poznań. Brzozowski pytany o swoją przyszłość odpowiada wymijająco, twierdząc że odpoczywa, bowiem już niebawem czeka go sporo pracy. W kuluarach mówiło się, że pojawi się u boku Pawła Sitka, którego dalej chciałby wspierać w rozwoju żużlowej kariery.
Na chwilę obecną nie wiadomo czy Kamil Brzozowski będzie pracował indywidualnie, z którymś z żużlowców czy może podejmie pracę trenera klubowego. Na początku zapewne współpracującego z młodzieżą. Coraz więcej mówi się jednak, że kolejny rok będzie współpracował ze Stanisławem Chomskim, czyli swoim pierwszym trenerem, aktualnie selekcjonerem reprezentacji Polski. Od lat rozumieją się bez słów, mają podobne spojrzenie na żużel, a w dodatku Chomskiemu przyda się pomoc na różnych płaszczyznach.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz