DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Kolejki do DPS-ów. Ministerstwo ucięło pieniądze na opiekę wytchnieniową

Po raz trzeci realizacją programu opieki wytchnieniowej w powiecie ostrzeszowskim zajmie się Dom Pomocy Społecznej w Marszałkach. Placówka świadczy takie usługi od 2024 roku. Niestety, w tym roku pieniędzy jest znacznie mniej, a co za tym idzie – nie wszyscy chorzy zostaną do DPS-u przyjęci.

Opieka wytchnieniowa to program, który pozwala na przyjecie osoby chorej przewlekle somatycznie do domu pomocy społecznej na okres 14 dni, by odciążyć bliskich w codziennej opiece nad chorym. W tym roku władze powiatu ostrzeszowskego wnioskowały do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej o 600 tysięcy złotych. Z tych pieniędzy opieką miało zostać objętych 60 osób. Powiat otrzymał zaledwie 35% tej kwoty. W związku z tym miejsc wystarczyło jedynie dla 21 osób. – Jest to odniesienie do całego kraju. W takim procencie wsparcie zostało przyznane w całej Polsce – mówi Aneta Małolepsza, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrzeszowie.

Osoby, które otrzymają wsparcie, zostaną objęte pełnoprawną opieką domu pomocy społecznej. Jest to opieka pielęgniarska, wyżywienie, pielęgnacja, terapia zajęciowa i fizjoterapia. – Jest on traktowany na takich samych zasadach, jak pensjonariusz przebywający w domu pomocy społecznej na stałe. Należy zaznaczyć, że rodzina nie ponosi żadnych kosztów. Pokrywane jest to z pieniędzy ministerstwa – dodaje Katarzyna Kulok, dyrektor DPS w Marszałkach.

Domów Pomocy Społecznej brakuje – nie tylko w powiecie ostrzeszowskim, ale również w całym kraju. Społeczeństwo starzeje się, a wielu seniorów u schyłku życia wymaga całodobowej opieki, którą nie zawsze jest w stanie zagwarantować rodzina. Rosną też koszty utrzymania pensjonariuszy. Miesięcznie to kwota od 6 do nawet 8 tysięcy złotych.

Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej system opieki zmaga się z przeciążeniem. W 2024 roku na terenie całego kraju funkcjonowało ponad 900 domów pomocy społecznej, w których przebywało nawet około 85 tysięcy osób. Według danych z odmową przyjęcia spotkało się ponad 30 tysięcy chorych.

Napisz do autora

Skomentuj ten wpis jako pierwszy!

Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz