Trener Michał Walczak przed wyjazdem do Rzeszowa na Halowe Mistrzostwa Polski w lekkoatletyce U18 oraz U20 był spokojny o dwa medal. Wynikami bronili się przede wszystkim Lena Kanicka w skoku w dal oraz Borys Rachuta w biegu na 60m. Faworyci nie zawiedli. Kanicka wróci do domu ze złotem, natomiast Rachuta ze srebrem. Zaskoczeniem dla wszystkich był natomiast występ Neli Kopras, która bijąc swój rekord życiowy o 4 cm wywalczyła brąz w skoku wzwyż.

Lena Kanicka pojechała do Rzeszowa z czwartym najlepszym wynikiem w historii do lat 20. Była zatem główną faworytką do złota. Jej potencjał pokazały wszystkie skoki, z który trzy były powyżej sześciu metrów. Niestety były spalone. Robiło się nerwowo. Na finiszu okazało się jednak, że skok z drugiej serii na odległość 5,98 m zapewnił zawodniczce KS Stal LA mistrzostwo kraju U20.
Michał Walczak wierzył również w Borysa Rachutę. Pytanie było jak zareaguje konkurencja, bowiem sprinterzy w jego kategorii wiekowej zrobili w ostatnim czasie olbrzymi postęp. Rachuta nie zawiódł i w finałowym biegu na 60m minął linię mety na drugiej pozycji, zdobywając w Rzeszowie srebrny medal.
Największa niespodzianka to występ Neli Kopras, która w Rzeszowie wystąpiła z siódmym wynikiem w rankingu. Wskazówki Emilii Twardowskiej, która sama jeszcze niedawno zdobywała medale mistrzostw kraju okazały się na tyle celne, że młoda zawodniczka żółto-niebieskich pobiła życiówkę o 4 cm i pokonując poprzeczkę na wysokości 168 cm wyskakała brązowy medal!
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz