W niedzielę o godz. 15:30 Tasomix Rosiek Stal wróci do gry o ligowe punkty. Tym razem w Wałbrzychu. Co prawda z Górnikiem gotowy do gry nie będzie jeszcze David Brembly, ale co nas cieszy, a przede wszystkim samego koszykarza, że wchodzi w trening z całym zespołem.

David Brembly doznał poważnej kontuzji w maju 2024 roku. Początkowo nikt nie zakładał aż tak długiej przerwy. W trakcie leczenia, następnie rehabilitacji wystąpiły komplikacje, które wykluczyły jego powrót do gry jeszcze w poprzednim sezonie, co początkowo zakładano.
Brembly to jeden z ulubieńców ostrowskich kibiców koszykówki. Zawsze uśmiechnięty z pozytywnym nastawieniem, mimo trudności, które go napotykają. Wielu sportowców, nie tylko koszykarzy – często w takich sytuacjach traci nadzieję, poddaje się lub korzysta z pomocy psychologa. David ma w sobie tyle pozytywnej energii, że poradził sobie sam i jak mówi, jest na ostatniej prostej.
Niektórzy, Ci bardziej złośliwi nawet zarzucali koszykarzowi Stali, że więcej czasu poświęca na wszystko dookoła niż na powrót do zdrowia. A to właśnie pomagało 32-latkowi najbardziej. W niedzielę w Wałbrzychu jeszcze go nie zobaczymy na parkiecie, nawet na ławce rezerwowych. Zielone światło do treningu z zespołem to nie pozwolenie na powrót do gry. Tutaj trzeba rozróżnić te dwie rzeczy.
W lutym nastąpi przerwa na wspomniany już turniej Pucharu Polski oraz mecze reprezentacji. Po nich Brembly powinien być gotowy na 100%.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz