Solidną dawkę młodzieżowej koszykówki oglądaliśmy przez ostatnie trzy dni w hali sportowej Szkoły Podstawowej w Ostrowie Wielkopolskim, bowiem byliśmy świadkami kolejnej edycji rozgrywek CEYBL. Tym razem gospodarzy okazali się bardzo gościnni. Młody zespół prowadzony przez Juliana Kuczyńskiego nie zdołał wygrać żadnego ze spotkań, ale w tym przypadku najważniejsze było zbieranie doświadczenia. Dlaczego? Już wyjaśniamy.

Dwa zespoły z Czech, jeden z Niemiec oraz Turów Zgorzelec oraz Jura Wisła Kraków. No i oczywiście gospodarze, czyli Akademia Koszykówki 1947. Tym razem gospodarze rywalizowali z drużynami starszymi od siebie, co w rozgrywkach młodzieżowych ma dość duże znaczenie. Pokazały to pierwsze spotkania, dość wyraźnie przegrane.
Ostrowianie wystawili swój drugi zespół w turnieju, który doszedł do skutku w głównej mierze dzięki zaangażowaniu rodziców. Opłacało się, nawet jeśli sfera mentalna po pięciu przegranych nieco ucierpiała. Najważniejsza była nauka i możliwość grania z ekipami z Niemiec i Czech.
Na usprawiedliwienie, to zespół który został zbudowany przez stowarzyszenie 3×3 jako ostatni, przejęty po nieudolnym ratowaniu grup młodzieżowych przez Stal Ostrów. Dlatego w tym przypadku najważniejsza będzie cierpliwość i czas. Już dwa ostatnie spotkania pokazały, że każda minuta, każda kwarta przynosi korzyści.
Gospodarze najbliżej wygranej byli w ostatnim spotkaniu trzydniowego turnieju, kiedy do przerwy prowadzili z Wisłą Jurą Kraków. Ostatecznie przegrywając 58:66. Poza ograniem, w tym przypadku różnica wieku robie także swoje. Rywale z reguły są wyżsi, silniejsi fizycznie.
Pozytywnym aspektem jest to, że trenerem odpowiedzialny za drugi zespół występujący w tym roczniku prowadzi młody Julian Kuczyński. 20-latek łączy granie w III lidze z prowadzeniem kolejnego zespołu Akademii. Sam jeszcze niedawno rywalizował na tym poziomie, więc zdaje sobie sprawę, że to etap, jeden z wielu.
Chwilę po ostatnim meczu rozgrywek Centralno Europejskiej Ligi Młodzieży, do gry wszedł starszy zespół prowadzony przez Adama Kaczmarzyka, który wygrywając Basketem Suchy Las przypieczętował awans do rozgrywek strefowych mistrzostw Polski U17. Brawo. Dużo, naprawdę dużo grania gwarantuje nowe stowarzyszenie założone przez Vadima Czeczuro co ciszy najbardziej, o czym więcej w kolejnych serwisach.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz