Burmistrzyni Jarocina znalazła sposób na odreagowanie emocji i nie przerzucanie ich na innych. Okazuje się, że worek treningowy to coś, co doskonale pozwala rozładować stres i poukładać myśli w świecie, w którym hejt jest wszechobecny.

Stres, nerwy, polityczni przeciwnicy, wytykanie błędów, krytyka na każdym kroku i nienawistne komentarze. To codzienne życie wielu samorządowców, którzy muszą stawiać czoła również takim wyzwaniom. Dlatego niektórzy szukają zajęć „po godzinach”, aby odreagować nerwy nie przerzucając ich na otoczenie.
Swoje hobby na czas bycia burmistrzem Jarocina znalazła Urszula Wyremblewska-Korzyniewska, która skupiła się na sporcie. To w nim znalazła spokój i szansę na reset głowy. – Każdego dnia jestem poddawana pewnej formie przemocy. Osoby pełniące funkcje publiczne bardzo często dotyka hejt, czyli coś, co nie tylko przekłada się na mnie, ale również na moją rodzinę – podkreśla w rozmowie z Telewizją Proart.
Szukając sposobu na odreagowanie złych emocji, trafiła na boks. Dyscyplinę, która – jak mówi – pozwala doskonale odciąć się od codziennych zadań i stresów. – Jest on kojarzony z bardzo mocnym sportem i rzeczywiście taka forma istnieje. Wyrażam w ten sposób swoje emocje nie przekładając ich na inne osoby, a rozładowując je właśnie w tych czterech ścianach na workach treningowych – dodaje burmistrzyni Jarocina.
Jak mówi, treningi ma dwa razy w tygodniu i to jej wystarcza, aby znaleźć balans pomiędzy emocjami obecnymi w codziennej samorządowej pracy a życiem prywatnym. – Pomaga mi to każdego dnia poukładać swoje myśli, pozbyć się złych emocji i przede wszystkim właśnie nie przekładać ich czy to w słowach, czy w czynach na inne osoby – wyjaśnia.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz