Polski rynek pracy na początku 2026 roku notuje sezonowe pogorszenie. Najnowsze szacunki wskazują, że stopa bezrobocia w kraju wzrosła, jednak wciąż pozostaje relatywnie niska na tle Unii Europejskiej. Szczególnie korzystnie wypada województwo wielkopolskie, w tym rejon Ostrowa Wielkopolskiego, mimo znacznego przyrostu zarejestrowanych bezrobotnych.

Według wstępnych danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na koniec stycznia 2026 roku stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 6,0%. W urzędach pracy zarejestrowanych było 934,8 tys. osób bezrobotnych. Oznacza to wzrost o 0,3 pkt proc. względem grudnia 2025 r., kiedy wskaźnik wynosił 5,7%.
Eksperci podkreślają, że styczniowe pogorszenie jest zjawiskiem typowym i wynika głównie z sezonowości zatrudnienia oraz wygasania umów zawieranych do końca roku. Ostrowski Powiatowy Urząd Pracy tylko od początku stycznia odnotował spory przyrost bezrobotnych. – Liczba ta drastycznie rośnie. W lutym ubiegłego roku było to ok. 2200 osób. W grudniu natomiast mieliśmy około 300 zarejestrowanych osób więcej. W styczniu 2026 roku już mamy kolejny wzrost o około 300 osób, ale w znacznie krótszym odstępie czasu – mówi dyrektorka ostrowskiego Powiatowego Urzędu Pracy Hanna Pawlak-Kornacka.
Mimo wzrostu, Polska pozostaje w grupie państw UE o niskim bezrobociu — według metodologii Eurostatu w końcówce 2025 r. było to ok. 3,2%, czyli poniżej średniej unijnej. Są natomiast inne problemy, które kierownictwo PUP-ów w kraju wskazuje jako palące. To roczne finanse. W tym roku Ministerstwo Finansów znacząco obcięło środki dla urzędów. – Ubiegły rok rozpoczynaliśmy z budżetem na poziomie 8 mln 400 tysięcy, teraz jest to 3 mln 400 tysięcy, to jest 5 mln mniej. Przełoży się to na sytuację, że będziemy realizowani nasze zadania w znacznie mniejszym zakresie, dla mniejszej grupy osób – przyznaje Hanna Pawlak-Kornacka.
PUP-y nie pozostają bierne wobec tej sytuacji, próbując wynegocjować jeszcze dodatkowe środki na realizację zadań. Więcej w materiale wideo.
Skomentuj ten wpis jako pierwszy!
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz