Ostrowscy radni pochylili się dzisiaj nad cenami za miejskie ciepło. Według obietnic w 2025 roku cena ciepła miała spaść do 49zł/GJ. Obniżki – póki co – nie widać. Do tematu odniosły się władze miasta i Ostrowskiego Zakładu Ciepłowniczego.

Już w lipcu ubiegłego roku informowaliśmy na łamach portalu wlkp24.info o odrzuceniu zatwierdzenia taryfy ustalonej przez Ostrowski Zakład Ciepłowniczy. Obecna taryfa, jaka obowiązuje mieszkańców Ostrowa to 88,94 zł za GJ.
CZYTAJ: „Nie zgadzamy się z tą decyzją”. Jakie kroki podejmie OZC w sprawie taryfy?
Podczas środowej Sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego radni odnieśli się do obietnic, jakie władze miasta składali w 2024 roku. Cena za ciepło systemowe miało spaść w ubiegłym roku do 49 zł za GJ. – Obniżanie kosztów ogrzewania w Ostrowie Wielkopolskim realizowane jest w oparciu o trzy jasno określone kroki. Dwa z nich zostały już skutecznie wdrożone, trzeci jest obecnie w trakcie realizacji: program wsparcia dla odbiorców ciepła – zrealizowany, wprowadzenie nowej, niższej taryfy – zrealizowane, uzyskanie premii kogeneracyjnej – w trakcie realizacji. Ostatni z etapów jest bezpośrednio powiązany z prowadzonymi inwestycjami w kogenerację i stanowi najważniejszy element dalszego, trwałego obniżania cen ciepła – informują władze miasta.
Władze miasta przedstawiły również porównanie Ostrowa Wielkopolskiego do innych okolicznych miast. Ostrów Wielkopolski – ok. 7 130 zł/MW miesięcznie, Kalisz – ponad 17 000 zł/MW miesięcznie, Leszno – ponad 18 500 zł/MW miesięcznie. Do porównań odniosła się radna Sylwia Nowicka. – Te odpowiedzi, że w Kaliszu mają drożej, a Ostrzeszów jest poza ETS, nie wiem, czy do końca przekonują mieszkańców, a od kilku lat płacą dużo wyższe rachunki za ciepło. Pan prezes tu pięknie powiedział, że te wszystkie działania umożliwi nam to zbliżyć się do ceny, którą macie Państwo wyświetloną. Jak to się ma do obietnicy, która zostanie złożona wiosną 2024 roku. Dlaczego Pan pozwolił na złożenie takiej obietnicy? – mówiła.
Na pytanie odpowiedziała prezydent Beata Klimek. – Ta cena blisko 50 zł za 1 GJ, kiedy taką stawkę proponowaliśmy – według naszej najlepszej wiedzy na tamten czas procedowania tych cen – była możliwa do osiągnięcia, stąd te gwarancje. I te gwarancje byłyby do spełnienia, gdyby nie okoliczności kompletnie od nas, od miasta, od spółki niezależne. Nikt z nas nie mógł wówczas przypuszczać, że inwestycja, która w sposób realny miała wpłynąć na obniżenie ceny za 1 GJ, opóźni się o więcej niż 18 miesięcy, tylko i wyłącznie dlatego, że Spółka Skarbu Państwa przez 18 miesięcy wydawała nam stosowne pozwolenia i kiedy już te pozwolenia otrzymaliśmy, zmieniły w sposób znaczący pierwotny projekt tej inwestycji, zarówno w obszarze technicznym jak i finansowym. Te warunki, które otrzymaliśmy od Energa Operator oznaczały dla nas przeniesienie GPZT-u o 7 km, a więc pociągnięcie kilkunastu kilometrów kabla i zwiększenie wartości całej tej inwestycji o 20 mln złotych, co spowodowało, że musieliśmy na nowo skonstruować dokumentację techniczną dla tej inwestycji. Ja wiem, że dla Państwa te szczegóły techniczne są nużące, w jakiś sposób niezrozumiałe. Do głowy nam nie przyszło, że będziemy czekać na te warunki 18 miesięcy, że będziemy musieli zmieniać dokumentację i że to są tego rodzaju procedury, których nie możemy ominąć, a tylko wybudowanie tej inwestycji pozwoli nam nie martwić się o ten ostateczny kształt taryfy.
Radna Sylwia Nowicka odpowiedź prezydent Beaty Klimek nazwała „nawijaniem makaronu na uszy”. – Też bym się tak broniła, gdybym tuż przed wyborami powiedziała, że gwarantuję obniżenia ceny do takiej kwoty (…) Te Państwa wyjaśnienia nie są może nużące, są na pewno bolesne dla kieszeni mieszkańców.
Głos zabrała także radna Justyna Michalak, która w imieniu mieszkańców miasta podała kilka przykładów, jakie kwoty ponoszą klienci ciepła systemowego. – Mieszkanie 45 m kw., emerytura: 2700zł, rachunek za ciepło: 812 zł za miesiąc. Mieszkanie 60 m kw., emerytura: 2700zł, rachunek za ciepło: 1500 zł za miesiąc. Jak to się ma do tych tabelek, które Państwo przedstawili i mówienie o tym, że nie mamy tak drogiego ciepła. Proszę to przekazać mieszkańcom, którzy mają do wyboru: albo opłacić czynsz, albo ciepło, albo leki.
Miasto Ostrów Wielkopolski proponując cenę 88,49 zł za GJ nie kwalifikuje się do rządowego programu Bonu Ciepłowniczego. Cena ciepła w Ostrowie jest bowiem niższa niż ustawowy próg 170 zł/GJ netto, od którego przysługują dopłaty.
środa, 28 stycznia, 2026
Gwarancja to gwarancja – nie było mowy, że będzie to od czegoś uzależnione, a że gwarantuje. Jeśli się coś gwarantuje i się tego nie spełnia to znaczy, że się jest nieudacznikiem. Chyba należałoby zrezygnować ze stanowisk przez osoby, które gwarantowały, a okazało się to kłamstwem.
środa, 28 stycznia, 2026
Cóż szkodzi obiecać. Ja obiecuję 20 zł za GJ, wybierzcie mnie, a potem powiem, że się nie udało, bo to niemożliwe. 😀