DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst
DODAJ MATERIAŁ dodaj wideo, zdjęcie, tekst

Andrzej Urban wykreował nowe gwiazdy Orlen Basket Ligi [WIDEO]

Tasomix Rosiek Stal jest na ten moment największym objawieniem Orlen Basket Ligi w sezonie 2025/2026. Bez względu na to, jaki będzie finał rozgrywek, żółto-niebiescy potwierdzili, że najmocniejsi muszą się z nimi liczyć. Grający bardzo wąską rotacją trener Andrzej Urban zbudował zespół na ostatnią chwilę z koszykarzy, których obserwował od dłuższego czasu w innych, często słabszych ligach. Bez wątpienia, na półmetku sezonu, Trenton Gibson czy Quan Jackson są w notesach menadżerów mocniejszych i bogatszych lig. 

Kiedy Trenton Gibson czy Quan Jackson zostali ogłaszani jako nowi gracze Stali Ostrów, nikt nie zakładał, że mogą zostać wyróżniającymi się postaciami Orlen Basket Ligi. W przypadku Gibsona mogliśmy spodziewać się, że sprawdzi się w realiach naszej ligi, bowiem wcześniej występował w topowych zespołach Ligi Beneluksu (Belgii i Holandii). Mimo przeciętnych średnich w zespołach uniwersyteckich, odnalazł się w Europie. W Zeeuw & Zeeuw Feyenoord i Kangoeroes Basket Mechelen był liderem. W Ostrowie Wielkopolskim występuje w podobnej roli. Jest najlepszym strzelcem i asystującym żółto-niebieskich. W ostatnim spotkaniu był trzy zbiórki od osiągnięcia triple double. Starcie z AMW Arką Gdynia zakończył z 23 punktami, 10 asystami i 7 zbiórkami. – Myślę, że jest niedocenianym graczem w tej lidze. Na przykład w meczu z Krosnem, gdzie w końcówce jest bardzo nerwowo, on bierze na siebie kluczowe akcje, Gliwice u siebie, wiele było takich spotkań, gdzie był on kluczową postacią – mówi trener Andrzej Urban.

Dla Quana Jacksona samo podpisanie kontraktu w Polsce mogło wydawać się przed sezonem dużym krokiem w karierze. 28-latek wykręcał niezłe statystyki w przeciętnych uczelniach i lidze fińskiej, gdzie spędził trzy sezony. Kiedy dotarł do Ostrowa Wielkopolskiego, z miejsca stał się ulubieńcem miejscowych kibiców. Zawsze uśmiechnięty od ucha do ucha, dający tej drużynie najwięcej energii. W szatni oraz na parkiecie. Gdyby trenerzy na ten moment mieliby wybierać najlepszego obrońcę w lidze, dużym zaskoczeniem byłoby, gdyby ta nagroda nie trafiła do Jacksona. Lider przechwytów, ustający najlepszym strzelcom rywali. Walczący o każdą piłkę. W meczu przeciwko Arce Gdynia dwukrotnie rzucił się po bezpańską piłkę, płynąc po parkiecie 3mk Areny Ostrów. Jego zaangażowanie w grę jest nieocenione.

Jeśli dodamy do tego DJ-a Lastera, który do tej pory też nie występował w najmocniejszych zespołach w Europie, za chwilę cała trójka może liczyć na kontakt od menadżerów z mocniejszych lig i drużyn. Laster jest z tej trójki najstarszy, więc dla amerykańskiego skrzydłowego to ostatni moment na występy w silnej lidze. Pewniakiem był tylko Mareks Mejeris. Pytaniem było tylko, czy doświadczony Łotysz odnajdzie się w zespole, do którego dołączył jako ostatni. Odpowiedź już znamy. Michał Pluta nie ukrywał, że musiał obniżyć swoje wymagania finansowe przed sezonem. Trener Andrzej Pluta zaufał jednak 23-latkowi, który spłaca się z nawiązką, chociaż wciąż liczymy na większą regularność.

Napisz do autora

Komentarze (1)
  • R
    Ryszard

    wtorek, 27 stycznia, 2026

    Największą gwiazdą tej drużyny jest Trener Andrzej Urban. A Michałowi Plucie zaufał Andrzej Urban a nie jak piszecie Andrzej Pluta.

    Odpowiedz
Dołącz do dyskusji
Dodaj swój komentarz