Zdewastowane mieszkania MZGM-u. Jeden remont kosztuje nawet kilkadziesiąt tysięcy [ZDJĘCIA]

12
Od 60 do 70 procent mieszkań komunalnych i socjalnych zwracanych do zasobów MZGM-u w Ostrowie Wielkopolskim nadaje się do remontu. Część z nich nawet do generalnego - takie spustoszenie pozostawiają po sobie lokatorzy. Za każdy taki remont płacą inni mieszkańcy miasta. Remont może pochłonąć nawet 40 tysięcy złotych.

Pluskwy, gryzonie, zdewastowane meble, zniszczone ściany i okna, odrzucające widoki i zapachy docierające z łazienki. To krótki opis tego, co można zastać w lokalach należących do Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Ostrowie Wielkopolskim. Kiedy ktoś opuszcza takie mieszkanie, to często nadaje się ono do generalnego remontu.

Nieznane są przyczyny takiego postępowania i niszczenia lokali, ale nie jest tajemnicą, że najczęściej zdarza się to w przypadku, gdy lokatorzy mają problemy z nadużywaniem alkoholu. Są też inne powody, dla których trzeba oczyszczać mieszkania. – Na przykład w przypadku śmierci najemcy lokal często jest cały zapełniony różnymi przedmiotami, bo taka osoba coś zbierała i znosiła do domu. To są także dodatkowe koszty. Kiedy lokal jest zdawany, powinien być opróżniony i przygotowany do zasiedlenia. Rzadko się to zdarza, a czasami wolimy nawet odzyskać lokal nieprzygotowany, ale w ogóle go odzyskać, niż czekać na przygotowanie go przez byłego już najemcę tłumaczy Maciej Zuchowski, prezes Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Fot. MZGM Ostrów Wielkopolski

Nawet jeśli pracownicy spółki wiedzą, w jak zdewastowanym stanie jest któreś z mieszkań, nie mogą w prosty sposób go odzyskać. Tutaj na drodze staje postępowanie sądowe. To właśnie sąd decyduje o tym, czy taką osobę można wykwaterować.

Mieszkańcy Ostrowa, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że lokatorzy powinni być pociągnięci do odpowiedzialności i pokryć koszty remontu zdewastowanych przez siebie mieszkań. – U nas, w blokach spółdzielni mieszkaniowej tak właśnie się robi. Zamieszkują je czasami osoby z innego kraju i o nic nie dbają. Dlatego uważam, że powinny płacić – argumentuje jeden z naszych rozmówców. – Jak można zdewastować mieszkanie, żeby ktoś inny musiał je wyremontować? Mieszkanie mówi o tym, jacy jesteśmy – dodaje kolejna osoba.

Niszczenie mieszkań, które zostały przyznane komuś z miejskich zasobów, nie jest czymś, co zdarza się każdego dnia, w każdym tego rodzaju lokalu. Nie jest to również problem wyłącznie Ostrowa. Podobna sytuacja ma miejsce również w innych samorządach. Jedni mają, ale nie dbają, inni oczekują na mieszkanie bardzo długo. Świadczy o tym lista osób ubiegających się o własne cztery kąty, którą dysponuje ostrowski urząd miejski. – W 2021 roku wpłynęło około 400 wniosków o mieszkania. Na liście socjalnej mamy 67 pozycji, a na liście komunalnej – 88. Dużo osób ma nierozpatrzone wnioski w sposób pozytywny – wylicza Katarzyna Zaremba, p.o. dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wielkopolskim.

Młode osoby, które nie spełniają wymogów kredytowych narzuconych przez banki, mogą w Ostrowie liczyć na wsparcie MZGM-u, ale o innym charakterze. To mieszkania dla systematycznych. Pozostali muszą czekać na mieszkania komunalne lub socjalne. Koszty ich remontu spadają jednak właśnie na samorządy, a więc za czyjeś naganne zachowanie płacą inni mieszkańcy. – Koszty są dość znaczne. W przypadku remontu około 30-metrowego lokalu szacujemy je na 30 do 40 tysięcy złotych. I tutaj mówimy o pełnym zakresie remontu, czyli tynki, podłogi, biały montaż, kuchenka, ogrzewanie. Są to znaczne koszty – wyjaśnia Paweł Wrembel, kierownik działu administracji i utrzymania budynków MZGM w Ostrowie Wielkopolskim.

Z aż tak dużym problemem nie mają do czynienia prywatni najemcy. Ci jednak są też zabezpieczeni w pewien sposób, który niewykluczone, że odstrasza potencjalnych niszczycieli przed konsekwencjami. To kaucje pobierane od najemców na wypadek pokrycia kosztów ewentualnych zniszczeń.

Czy tego typu kaucje powinny być wpłacane przez najemców lokali należących do zasobów MZGM-u i podobnych spółek miejskich? O to pytamy w naszej sondzie, którą znajdziecie na stronie głównej wlkp24.info. Zachęcamy do głosowania.

Liczba mieszkań na terenie Ostrowa:

  • MZGM: 1 414 lokali komunalnych i 205 socjalnych,
  • Miasto Ostrów Wielkopolski: 144 lokale komunalne i 158 socjalnych.

Zniszczone mieszkania należące do MZGM w Ostrowie Wielkopolskim

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

12 KOMENTARZE

  1. 14
    2

    Panie Nowy Prezesie z nadania Przyjaznego Miasta. Proszę nie zapomnieć pochwalić się w oświadczeniu majątkowym za ile złotych przechowano Pana w 2021 roku w OZC SA.

  2. 21
    1

    Lepiej dać patusom, niż rodzinie na dorobku, bo ta przekracza dochód, czy tam coś, co kwalifikuje do otrzymania mieszkania komunalnego. No i koło się zamyka. Nie pracujesz, twoja historia mieszkaniowa jest do bani, czyli długi, eksmisje, etc, idziesz do Brata Alberta, albo do mieszkania socjalnego, które raz w miesiącu sprawdza pracownik MZGM-u pod kątem czystości, zniszczeń, itp.

  3. 10

    Koło mnie tacy mieszkają, dzień w dzień się zataczają, do sklepów taksówkami jeżdżą 3 razy dziennie, z wypchanymi reklamówkami że sklepu wracają, ale do pracy nie pójdą, bo mieszkanie za grosze dostali. Libacje codziennie, do czasu aż coś się stanie, bo karetka już raz była.

  4. I taką patologie miasto wpuszcza na nowe osiedle przy ul. Klasztornej. Normalna rodzina czeka na losowanie i płaci nie małe pieniądze za mieszkanie a patologia dostaje poza kolejnością bo opuszczą dotychczasowe mieszkanie socjalne.

  5. 15

    W tych mieszkaniach mieszka sama patologia, pijusy ,śmierdziele i brudasy ,wszędzie tylko łapska wyciągają po pomoc…ale pracować się nie chce… bo po co… za dziecioka 500+, wyprawka 300, Mpos , bank żywności, chata za prawie friko… na wódzię starczy… a mieszkanie i tak nie moje… dbać im się nie chce dbają tylko o to by mieli na gorzałkę. i to tacy biedni… PO PROSTU CWANI.Powinno ich się siła zmusić do chociażby zamiatania ulic .

  6. 6
    2

    Zlikwidować wszelkie socjale, nie zasługują nawet na 10% tego co dostają. Chory patusiarski kraj opłacany z naszych pieniędzy.

  7. Czy w końcu miasto zacznie pomagać mieszkańcom klasy średniej a nie stale wspiera patologiczne zachowania i najem z grosze? Należałoby pomyśleć długofalowo…albo jak wspomniała przedmówczyni: warto zmobilizować te osoby do pracy: minimum: 60h pracy w miesiącu na rzecz miasta…a jak nie to wyższa płaca za lokum chociażby…

  8. Parę złotych się przekroczy i już mieszkania się nie dostanie bo klasa średnia to co ma się z pracy zrezygnować żeby mieszkanie dostać czy co paranoja

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick