Za nich posprzątali mieszkańcy wsi. W Pleszewie ktoś wyrzucił śmieci wraz z danymi osobowymi i zapłacił mandat [ZDJĘCIA]

4
Fot. Gmina Sieroszewice
Grupa 20 mieszkańców Masanowa posprzątała pobocza przy drogach powiatowych, zbierając 150 worków pełnych odpadów. Śmieci przy drodze wyrzucił też ktoś w Pleszewie. Ta osoba nie miała tyle szczęścia i musi zapłacić mandat, bo wśród odpadów zostawiła swoje dane osobowe.

Problem zaśmiecania lasów, parków czy przydrożnych rowów to zjawisko, które trudno w Polsce wyplenić. Każdego tygodnia, a może nawet i dnia kolejne worki z odpadami lądują w przestrzeni publicznej, a sprawcy niewiele sobie z tego robią. Są też tacy, dla których dobro przyrody i estetyczny wygląd okolicy są bardzo ważne. Można do nich zaliczyć mieszkańców Masanowa, którzy kilka dni temu wysprzątali pobocza i rowy przy drogach powiatowych.

Władze gminy, które dziękują zaangażowanym w tę oddolną akcję, informują, że mieszkańcy posprzątali tereny wzdłuż ulic: Ostrowskiej, Kaliskiej oraz Lipowej. W akcję zaangażowało się 20 osób w tym pięcioro dzieci: Weronika Wawrzyniak, Oskar Staniewski, Ksawery Gołębiowski, Antoni Płomiński i Oskar Stefański.

W cztery godziny zebrano 130 worków o pojemności 120 litrów każdy oraz 20 worków o pojemności 60 litrów. “Odpady zwieziono w jedno miejsce, skąd ma je odebrać Powiatowy Zarząd Dróg w Ostrowie Wielkopolskim. Przedsięwzięcie z pewnością przyczyni się do upiększenia okolicy oraz inicjowania działań mających na celu dbanie o czystość środowiska” – wyjaśniają urzędnicy z gminy Sieroszewice.

Zaśmiecanie okolicy ma miejsce praktycznie w każdej miejscowości. W Pleszewie przy ul. Bałtyckiej także ktoś wyrzucił śmieci. Na jego nieszczęście wśród nich znalazły się dane osobowe sprawcy tego nielegalnego czynu.

Leżące tam odpady zauważył jeden z mieszkańców, który powiadomił Straż Miejską. Municypalni zauważyli, że wśród leżących na poboczu odpadów znajdują się dane osobowe. Dzięki nim dotarcie do właściciela śmieci było bardzo łatwe. Otrzymał on mandat w wysokości 500 zł. “Mało? Niestety, to najwyższy wymiar kary…” – napisał z ubolewaniem na swoim fanpage’u burmistrz Pleszewa Arkadiusz Ptak.

Fot. fanpage burmistrza Pleszewa Arkadiusza Ptaka
sebastian.matyszczak@tvproart.pl

4 KOMENTARZE

  1. 9
    1

    Śmieciarze nie odebrali ode mnie odpadów segregowanych, bo stwierdzili, że polipropylenowe worki po warzywach nie nadają się do recyklingu (???!!!) i należy je wrzucić do odpadów zmieszanych. Wrzuciłem je do kubła i za tydzień śmieciarze nie odebrali kubła, bo plastikowe worki powinny trafić do odpadów segregowanych. Zostałem z workami po warzywach, nieodebranymi plastikami i nieodebranym kubłem. Co mi zostaje? Spalić? Wywieźć do lasu? …

  2. Dużo jeżdżę rowerem po terenie powiatu ostrowskiego kaliskiego i ostrzeszowskiego. Powyrzucane śmieci w tym opony. Nie rozumie taki bez muzg że raz w roku może wywieść na Lotniczą 4 opony. Potem zderzaki plastikowe nadkola, to na pewno warsztaty zajmujące się naprawą wraków z zagranicy. Wyłapać nie problem, wystarczy monitoring.

  3. Temu komuś, kto wyrzucił tam śmieci i pozostawił po sobie”ślad” powinno mu się wlepić silidny mandat co najmniej 5000 zł i nakazać przez miesiąc sprzątać okoliczne parki w odblaskowej kamizelce-by wszyscy widzieli- to ja zaśmieciłem środowisko-teraz muszę sprzątać za karę” Może by go to nauczyło na przyszłość,że o środowisko trzeba dbać.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick