Wysypisko tylko dla Ostrowa? Ostry sprzeciw Beaty Klimek wobec protestów w sprawie składowiska w Psarach

34
Poważne oświadczenie i mocne słowa padły dziś z ust prezydent Ostrowa Wielkopolskiego oraz prezesa RZZO. Konferencja była odpowiedzią na informacje, które pojawiły się w przestrzeni publicznej i dotyczą planowanego składowiska odpadów w Psarach w gminie Sieroszewice. Wójt Piaskowski ostatecznie nie zgodził się na wydzierżawienie kwatery. Beata Klimek poinformowała, że "w tej chwili trwa analiza prawna umów pod kątem wykonawczym, pod kątem ograniczenia lub całkowitego zaprzestania przyjmowania odpadów z terenów innych gmin". Mimo wszystko jest otwarta na dialog i liczy na wspólne wypracowanie innego rozwiązania.

Mimo, że o wysypisku śmieci w Psarach mówiło się już od dłuższego czasu to dopiero teraz wśród mieszkańców gminy Sieroszewice i Nowe Skalmierzyce zawrzało. Lokalna społeczność rozpoczęła protesty, a Anatol Piaskowski, wójt gminy Sieroszewice ostatecznie zrezygnował z prowadzenia dalszych rozmów w sprawie wydzierżawienia miastu terenu pod kwaterę wysypiska.

CZYTAJ: “Podjąłem decyzję o niekontynuowaniu rozmów” – wysypiska śmieci w Psarach nie będzie

Wysypisko albo dla wszystkich, albo jedynie dla Ostrowa?

We wtorek głos zabrali włodarze Ostrowa Wielkopolskiego oraz spółki RZZO. – W związku ze stanowiskiem władz gminy Sieroszewice dotyczącym składowiska odpadów w Psarach informuję, że miasto Ostrów Wielkopolski oraz zarząd Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadami zmuszone zostały do weryfikacji działań w tej sprawie. Ponad to informuję, że w tej chwili trwa analiza prawna umów pod kątem wykonawczym, pod kątem ograniczenia lub całkowitego zaprzestania przyjmowania odpadów z terenów innych gmin. Nie zgadzam się na to, by w przestrzeni publicznej pojawiały się wypowiedzi radnych, sołtysów i mieszkańców gmin Sieroszewice oraz Nowe Skalmierzyce, które zawierają nieprawdziwe informacje dotyczące funkcjonowania wysypiska w Psarach i jego wpływu na otoczenie i ich życie – oświadczyła Beata Klimek.

Beata Klimek poinformowała, że od początku rozmów z gminą Sieroszewice, spółka przekazywała rzetelne informacje i kompletne dane dotyczące składowiska. Odbywało się wiele spotkań z radnymi, sołtysami oraz wójtem. – Mimo to grupa osób przekazała nieprawdziwe i zmanipulowane informacje, które doprowadziły do protestów. W związku z tym informuję, że od dzisiaj skupiam się wyłącznie na zapewnieniu racjonalnej i bezpiecznej polityki odpadowej dla ostrowian, a nie dla regionu – mówiła podczas konferencji prezydent Ostrowa Wielkopolskiego.

Milion metrów sześciennych i smród ciągnący się na 6 km?

W sieci pojawiły się informacje – zdaniem miasta nieprawdziwe – według których kwatera w Psarach miałaby mieć 40 hektarów, a jego pojemność wynieść nawet milion metrów sześciennych. Do tych informacji odniosła się Marzena Wodzińska, prezes Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadami. – Tam nawet nie ma tyle miejsca. Ta kwatera powstałaby z najwyższą dbałością o środowisko i mieszkańców. Wszyscy mogą zobaczyć, jaki to miałby być teren, bo jest on ogrodzony. Tyle ile jest i ani metra za ogrodzenie! – mówiła Wodzińska.

Zdaniem mieszkańców gminy Sieroszewice nie jest jasne, co dokładnie miałoby być składowane w tamtejszej kwaterze. – Ja prezentację zostawiłam radnym w Psarach, przewodniczącemu rady gminy w Psarach. Pan przewodniczący dokładnie tę prezentację zna. Nie wiem skąd się pojawiło 40 hektarów. Być może ktoś chce zrobić na tym interes i stwierdził, że Wodzińska, jako prezes zarządu kupi przyległe tereny. Nie wiem. Ja takich pieniędzy nie mam – mówiła Wodzińska. Prezes RZZO wyjaśniła też co konkretnie miałoby być zwożone do kwatery w Psarach. – Balast to bezpieczna pozostałość po sortowaniu odpadów zmieszanych. Frakcja, której nie można już wykorzystać zawiera szkło, kamienie, ceramikę, resztki tekstyliów. Stabiliza, czyli bezpieczna pozostałość, która powstaje po stabilizacji przesianych odpadów komunalnych. Frakcja poniżej 80 mm, na przykład składniki naturalne, popiół, ziemia lub piasek. To wszystko daje maksymalnie cztery ciężarówki dziennie – wymieniała.

Spółka poinformowała także, że nieprawdziwe są informacje, jakoby odpady miały być zwożone nawet z Kalisza. Odniesiono się także do zarzutów, że konsultacje społeczne w tej sprawie miały być prowadzone “po cichu”. – Kwatera w Psarach była wpisana do projektu od samego początku. Ten pomysł był wielokrotnie poddawany konsultacjom społecznym. Sprawdziłam ile było protestów na przestrzeni tych lat. Zero. I nagle pojawiają się jakieś nieprawdziwe i krzywdzące informacje – mówiła Marzena Wodzińska.

Jest plan B?

Klimek zapytana o ewentualny plan B w sprawie lokalizacji kwatery wysypiska odpowiedziała, że takiego planu na tę chwilę nie ma. – Nie zostało mi wskazane żadne alternatywne miejsce pod kwaterę składowiska odpadów. My rozmowy na ten temat prowadzimy od 2018 roku. Obecna sytuacja zmusza nas rozpoczęcia na nowo szukania alternatywnych składowisk na terenie naszego regionu. Liczę na to, że samorządowcy włączą się aktywnie w znalezienie nowych terenów. Jeśli nie ma wspólnej odpowiedzialności nad gospodarką odpadami w regionie to wymusza na nas określone stanowisko i działanie – twierdzi prezydent Ostrowa.

Włodarze miasta podkreślają, że są otwarci na dialog, ale jeśli rozmów nie będzie, podjęte zostaną konkretne działania. – Albo to będzie nasza wspólna sprawa i znajdziemy rozwiązanie, albo my, jako miasto będziemy zmuszenia do takiego ograniczenia strumienia odpadów, by zagospodarować właściwą i bezpieczną gospodarkę, ale tylko dla miasta Ostrowa Wielkopolskiego – twierdzi prezydent Ostrowa.

W 2012 roku, czyli wtedy, gdy zapadła decyzja o utworzeniu Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadami, miasto pozyskało dziesiątki milionów zewnętrznego dofinansowania na wybudowanie zakładu. W związku z tą umową władze miasta obowiązuje tzw. trwałość projektu. Ta umowa kończy się w tym roku. I od tej pory miasto będzie mogło weryfikować funkcjonowanie instalacji przy ulicy Staroprzygodzkiej.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

34 KOMENTARZE

    • 4
      6

      Nie tylko na Zebcowie. Mieszkam na Al. Solidarności i wczoraj ok 22 to sam gnojownik, nie wiem pierwszy raz tak było czuć. Nie wiadomo od czego to. Rolnicy na pola też teraz Oborniki chyba wyworza. Koszmar był. Duszno zero wiatr i ten smród m

  1. 18
    18

    Nie jestem z Sieroszewic ani Nowych Skalmierzyc, ale współczuje im jeśli negocjacje z Ostrowem odnośnie nowego składowiska wyglądają tak, że albo się zgadzacie na nasze warunki albo zrywamy wszelką współprace. Chyba nie taka powinna być rola lokalnego lidera. Rozumiem, że interes Ostrowa jest najważniejszy, ale stawianie pod ścianą innych wójtów nie wygląda dobrze.

    • 25
      7

      Ale śmieci, które lądują w Ostrowie produkują wszyscy, także w Sieroszewicach i NS. O tym zapominają, że nam śmierdzą ich. Na wsiach jest jakby większa przestrzeń i mniejsza gęstość zaludnienia. Skoro oni nie chcą u siebie wysypiska to jak dla mnie powinni zostać pozbawieni wywozu swoich smrodów do Ostrowa. My też nie chcemy ich.

    • 11
      2

      Jeżeli dobrze przeczytałem rozmowy trwają od 2018 roku. Skoro tak, to coś tu nawala komunikacja (Wójtowie, Sołtysi). A druga kwestia, że ludzie zamiast interesować się sprawami swojego regionu mają to gdzieś i dopiero jak ktoś paniki narobi to jest wielkie oburzenie.

  2. 20

    Problem jest taki , że każdy produkuje odpady tylko nikt ich nie chce składować . Najlepiej na Zębców wywieźć i niech tam śmierdzi . Zakład Komunalny w Skalmierzycach wykorzystywał teren wysypiska w Psarach zanim powstał RZZO w Ostrowie . Teraz gminy ościenne pozbywają się kłopotu – zwózka na Zębców i z głowy.

  3. 16
    5

    Bardzo dobry ruch ze strony pani Prezydent dlaczego dla mieszkańców Ostrowa ma być uciążliwe przywożenie z ościennych gmin śmierdzących odpadów niech dobie Sieroszewice czy Skalmierzyce znajdą nowe składowisko a jeżeli nawet nie będzie można nic zrobić bo są jakieś umowy to za 2 lata mija okres dofinansowanie z UE do składowiska i wtedy wszystkie ościenne gminy niech sobie szukają miejsca na składowanie odpadów i budowę własnych instalacji i wtedy zobaczymy jak burmistrzowie czy wójtowie czy jeszcze inni sobie poradzą

    • Jeżeli jesteś radnym w Ostrowie I masz na ten temat tak mikrą wiedzę to już nam współczuję.

  4. 14

    z tego wynika że dla mieszkańców Ostrowa a w szczególności Zębcowa najlepszym rozwiązaniem jest wysypisko tylko dla miasta Ostrowa , obciążenie RZZO się zmniejszy i mieszkańcy oddychną trochę świeższym powietrzem .

    • 6
      1

      Wszystko zwozic do Ostrowa – a na teren gmin nic . Ciekawe gdzie będą składować odpady – jak Ostrow nie będzie przyjmował ich z gmin, najlepiej do lasu – rzeki – lub na pole sasiada. Polska mentalność- polski ład !

    • Skoro okażą się zbędne, to zwyczajnie poucinać – budżetówka i tak jest przerośnięta.

  5. 5
    4

    Ten pajac naśmiewają u się że smrodu jest na nadal wiceprezydentem???? To jest policzek dla mieszkańców naszego miasta!!!!

  6. Mieliśmy swoje międzygminne składowisko i nie było problemu. Zmieniły się jednak przepisy i to UE wymogła powstawanie molochów. To, że RZZO powstało w Ostrowie, to właśnie można zawdzięczać władzy z tamtej kadencji. Nie jest to wina mieszkańców Psar. Sama Pani Klimek mówiła, że jako jedyna była przeciwna takiej instalacji w Ostrowie, niestety pieniądze przysłoniły oczy innym radnym, których teraz już nie można z tego rozliczyć. Nikt nie zasługuje na taki smród, że nie może latem wyjść z dziećmi na dwór, bo zapach poraża. Ani Ostrowianie, ani mieszkańcy innych miejscowości. Polecam obejrzeć na you tube film że spotkania Pani Prezydent z mieszkańcami Ostrowa. Może co niektórzy inaczej spojrzą na problem.

    • 2
      3

      W moim odczuciu pani prezydent i pani prezes pozamiatała tych mądrali. Jeżeli okaże się, ze kolportowane ulotki zawierały kłamstwa i wprowadzały w błąd mieszkańców powinien ktoś za to beknąć.

    • Nie do końca. Decyzja o lokalizacji może i była za poprzedników, ale cała budowa, projekt i brak jakiejkolwiek działań zmniejszających smród już za Klimkowej. Obudziła się wtedy gdy mieszkańcy zaczęli się burzyć

    • A łyżka na to “niemożliwe”. 6 lat nic nie robiła to są teraz efekty. Może cofnij się do czasów wojennych i na Niemców zrzuć winę.

  7. 10

    Skoro zdaniem władz, to co miałoby być zwożone do Psar czyli balast ma tak czysto i ekologicznie wyglądać i nie śmierdzieć to dlaczego mieszkańcy Ostrowa narzekają na smród? Moim zdaniem nie ma możliwości aby to nie śmierdziało

    • 2
      1

      Hmmm ewidentnie masz problem. Od roku jest tłumaczone, że śmierdzą bioodpady na RZZO ale jak widzę rok niektórym nie wystarczy.

    • No tak 1 000 000 m3 gruzu, piasku, ceramiki itp., ciekawe po co taka kubatura na gruz? To może oddadzą Miejskiemu Zarządowi Dróg, jeszcze to wykorzystają… Oczywiście, to ironia. Nie bądźcie śmieszni. To co by się w Psarach zaczęło dziać po “klepnięciu” wysypiska to wiemy. Prezydentowa na spotkaniu w Zębowice zapewniała, ze smród zniknie jak wywiozą te frakcję 15 km od Ostrowa. To niby gdzie??? Kolejna sprawa, to w jaki sposób miał się rozwiązać właśnie problem zapachu w Ostrowie, skoro do Psar przyjeżdżałby tylko gruz? To jak z tym rozwiązaniem problemu Ostrowian? Ludzie, nie widziałem wysypiska, na którym składują tylko resztki pobudowlane.

  8. Wczoraj, ok godz. 20.15 jadąc ul. Staroprzygodzką niesamowity smród, właściwie odór wdarł się do samochodu mimo zamknietych szyb. Smród ciągnął się jeszcze na ul. Brzozowej. Trudno sobie wyobrazić co przeżywają mieszkańcy tamtych rejonow, jak mają tam żyć, jak otworzyć okno w upalny dzien lub wyjść z dziećmi na spacer lub do własnego ogródka.

  9. „Nie martwcie się drodzy mieszkańcy. Zapakujemy Wam śmieci w celofan i z należytą dbałością o szczegóły zwiążemy ozdobną kokardką. Jeśli Wam to nie pasuje to nara”.
    Tak wnioskuję z tego co wyżej słyszę odnośnie braku szkód dla środowiska i mieszkańców… absurd

  10. Dziękuję bardzo Pani Prezydent za rozwiązanie problemu. Zwłaszcza od kilku dni oddycham bardzo świeżym powietrzem na Zębcowie.

  11. DO ZAMKNIĘCIA TEN OSTROWSKI ŚMIERDZIEL-WYSYPISKO PRZY STAROPRZYGODZKIEJ. A MIASTO PONOĆ “JEST” PRZYJAZNE MIESZKAŃCOM. KPINA

    • Przyjazny Ostrów jest ale tylko dla osób, które biorą wielką kasę za nieudolne zarządzanie Miastem oraz spółkami miejskimi.

  12. To wstyd dla Ostrowa. Niedawno odwiedzili mnie goście z Francji, siedzimy przy grilu w ogrodzie i czuć okropny odór z wysypiska. Nie wiedziałam co odpowiedzieć na zadane pytanie od gości- “co tak okropnie Smierdzi?” Więc powiedziałam prawdę – śmierdzący problem to wysypisko śmieci. Usłyszałam odpowiedż- powinniście mieć wypłacane szkodliwe za wdychanie tych smrodów.

  13. A bałaganu narobił nikt inny jak Szanowny Pan Wójt Gminy Sieroszewice. Taki był wyrozumiały, taki dobry a może i taki pazerny na parę groszy dla gminy że podpisał list intencyjny za plecami rady Gminy Sieroszewice. Z władzami miasta Ostrowa owszem, rozmawiał długie lata ale czy z radnymi i mieszkańcami Psar? Nie ma jak to robić z ludzi idiotów a wcześniej wszystko między sobą załatwić. Wypierał się na zebraniach wiejskich mówiąc, że nie dopuścić do wznowienia wysypiska tymczasem za plecami…gratulacje MISZCZU robienia syfu.

  14. Szanowna Redakcjo, Szanowni Państwo,
    w związku z faktem, iż w powyższym artykule nie zostało uwzględnione stanowisko Protestujących, zapraszamy do zapoznania się z oświadczeniem Komitetu Protestacyjnego z dnia 06.08.2021, w którym przedstawiamy naszą odpowiedź na niezgodne z prawdą wypowiedzi, które padły podczas konferencji i zostały przedstawione w w/w artykule.
    Jesteśmy przekonani, że tylko poznanie wersji obu stron sporu może sprawić, że będą Państwo w stanie wyrobić sobie obiektywną opinię na powyżej omówione kwestie.
    Poniżej zamieszczamy link do oświadczenia:
    https://www.facebook.com/NIE-dla-wysypiska-w-Psarach-101490155559310/

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick