Właściciel wezwany do natychmiastowego zamknięcia pubu. Co, jeśli nie posłucha?

12
Fot. pixabay.com
W piątek policja oraz pracownicy sanepidu weszli do jednego z otwartych pubów przy ostrowskim rynku. To drugie miejsce w Ostrowie Wielkopolskim, które zdecydowało się otworzyć drzwi dla klientów mimo obostrzeń. Skontaktowaliśmy się z dyrekcją sanepidu i zapytaliśmy, jakie kroki zostaną poczynione wobec właściciela pubu. Procedura wygląda nieco inaczej, niż w przypadku pierwszej, otwartej restauracji.

Pub przy ostrowskim rynku został w piątek otwarty dla klientów. Właściciel podjął taką decyzję, mimo wciąż obowiązujących rządowych obostrzeń. W lokalu zjawili się przedstawiciele sanepidu w asyście policji. Obecni na miejscu byli także członkowie Stowarzyszenia WON Ostrów Wielkopolski, którzy nagrali wideo przedstawiające ową wizytę.

CZYTAJ: Sanepid i policja w ostrowskim pubie. Będzie kara administracyjna?

Skontaktowaliśmy się z dyrekcją sanepidu i zapytaliśmy, jakie konsekwencje czekają właściciela ostrowskiego pubu. Okazuje się, że przedstawiciele instytucji zmienili postępowanie w przypadku takich sytuacji. – Przedsiębiorca został wezwany do natychmiastowego zamknięcia lokalu. Jeśli tego nie zrobi to będzie prowadzone dalsze postępowanie, które doprowadzi do nałożenia stosownej kary. Daliśmy przedsiębiorcy prawo do podjęcia szybkiej decyzji. Jeśli zamknie lokal to sprawa może być potraktowana dużo łagodniej. Dajemy mu szansę do refleksji – mówi Tadeusz Andrzej Biliński, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Ostrowie Wielkopolskim.

W przypadku pierwszego przedsiębiorcy, właściciela restauracji przy ulicy Wolności, sanepid zdecydował o nałożeniu kary administracyjnej w wysokości 30 tysięcy złotych. Mimo tego właściciel restauracji zapowiada, że jego lokal nadal będzie funkcjonował, ale wyłącznie dla testerów, którzy wcześniej zadzwonią i umówią się na wizytę. Właściciel ma nadzieję, że w przyszłości przyłączą się do niego inni restauratorzy z Ostrowa Wielkopolskiego i wspólnie obronią się przed ewentualnymi konsekwencjami.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

12 KOMENTARZE

  1. 36
    35

    To nie są lokale, bez których nie można funkcjonować… ludzie mogą obyć się bez alkoholu i innych napojów procentowych. WŁAŚCICIEL-ZERO ODBOWIEDZIALNOŚCI- POWINIEN DOSTAĆ ODCZUWALNĄ KARĘ FINANSOWĄ.

    • 24
      17

      A kto przejmie odpowiedzialność za rodziny właściciela i pracowników. Łatwo się mówi jak można cały czas pracować i zarabiać a tutaj ludzie od roku nie mogą normalnie pracować i zarabiać

  2. 19
    18

    Myślę że Pan Dyrektor sanepidu boi się o swoją posadę I NIE DZIWIE SIĘ
    Więc przy…..oli karę 30 000 tyś
    Tylko szkoda że tu o stołki chodzi A nie o to by ludzie mieli z czego żyć.
    A może tak decydenci kraju zdecydowaliby się nie brać wypłaty przez pół roku bo pandemia jest ???
    TAK TYLKO PYTAM !

  3. 20
    10

    Dokładnie. Też tak mysle. Trzeba zacząć od góry. W takiej sytuacji jak jest teraz każdy rzad powinien się wykazać nawet wolontariatem… przecież chodzi głównie o służbę ojczyźnie…. a przynajmniej znacznie obniżyć pensje.
    Ja osobiście jestem za otwarciem się restauracji , które nie mogły, które nie skorzystały z tarczy. Rzeczywiście jakość trzeba zarabiać by żyć. Ale druga kwestią jest to czy jeśli restauracja ma możliwość sprzedaży na wynos musi się otwierać? Jeśli musi to powinna spełnić wszelkie wymogi ostroznosci.
    A niestety nie zawsze jest to respektowane … jak pokazały obrazki z Black Dave i wizyta konfederatów, którzy nie mają zamiaru współpracować. Ich głównym celem jest chyba buntowanie społeczeństwa. POLAK POLAKOWI WILKIEM PRZEZ TAKICH . NAPRAWDĘ WIELKI ŻAL.

  4. 8
    12

    Smutna – ale trzeba widzieć to , że to są tragedie ludzkie – nie można żyć bez pieniędzy, funkcjonować bez pieniędzy – – a Państwo PiS potrafi tylko karać a pomoc anigmatyczna albo wcale – taka prawda o, dobrej zmianie”. dobrze, że jeszcze nie przysłali policjantów bez mundurów z pałkami teleskopowymi !

  5. 6
    10

    Niech sanepid i sąd i policja zrobi zrzutke na utrzymanie tych knajp bo jak nie pracuje to z czego to zapłaci i z czego mają żyć ,ludzie się zarażają chodząc na zakupy ,jeżdżąc autobusami ,pociągami ,do kościoła a jakby był szybsze szczepienie ludzi to by już było to wszystko dawno po otwierane ,zarażają się ludzie wszędzie a nie tylko siedząc w knajpkach czy innych miejscach wszystko zależy od nas i rządzących ktòrzy zaszczepił i się już dawno a inni muszą czekać i upadają im interesy .jeżeli jesteś zarażony to siedż w domu i się wylecz a nie włuczyć się .

  6. A w latach 1990 jak szalała prywatyzacja likwidowano zakłady pracy a ludzie na bruk z czego mieli żyć zero pomocy od Panstwa a teraz żądają pieniedzy z naszych podatków niech zmienią pracę tak jak proponował Komorowski

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick