Ukradł volvo i chciał je odsprzedać właścicielowi. Koparkę na lawecie porzucił w lesie

0
Fot. KPP Jarocin
Troje złodziei wpadło w ręce jarocińskiej policji po tym, jak ukradli volvo, koparkę na lawecie i felgi. Jeden z nich po kradzieży samochodu zadzwonił do właściciela z propozycją odsprzedania go. Koparkę porzucili w lesie, bo laweta ugrzęzła w błocie. Grozi im do 10 lat więzienia.

W ręce policji wpadł mężczyzna, który pod koniec marca ukradł volvo z parkingu przy ul. Tadeusza Kościuszki w Jarocinie. Jak wynika z relacji policji, 40-letni złodziej włamał się do środka i odjechał. Ku zaskoczeniu właściciela pojazdu, jeszcze tego samego dnia zadzwonił do niego nieznany mężczyzna i… zaproponował podpisanie umowy kupna sprzedaży skradzionego auta. – Gdy tajemniczy mężczyzna przyszedł na spotkanie, czekali na niego policjanci. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jarocińskiej komendy. Tego samego dnia trafiła tam także kobieta, która pomagała zatrzymanemu w dokonaniu przestępstwa, a dzień później kolejny, 33-letni, wspólnik zatrzymanego – relacjonuje asp. Agnieszka Zaworska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie.

CZYTAJ: Nie żyje 77-latek. 16 nowych przypadków koronawirusa w Wielkopolsce

Jak się okazało, kradzież auta to nie jedyny tego typu proceder, którego dopuścił się mężczyzna z gminy Żerków. – Na początku marca, wraz z 33-latkiem, dokonał on zaboru lawety wraz z umieszczoną na niej koparką o wartości blisko 100 tys. zł. Jego zamiar wzbogacenia się jednak nie doszedł do skutku, gdyż laweta wraz z obciążeniem ugrzęzły w błocie na terenie tarzeckiego lasu. Mężczyzna porzucił tam swój łup, który dzień później został odnaleziony przez miejscowych stróżów prawa – dodaje.

Całej trójce postawiono zarzut kradzieży z włamaniem do samochodu. Grozi im do 10 lat więzienia. – Mężczyźni poniosą odpowiedzialność również za kradzież lawety z koparką. 29-letnia kobieta odpowie natomiast za kradzież felg, która miała miejsce w marcu w Witaszycach – wyjaśnia asp. Agnieszka Zaworska.

Wobec 40-latka sąd zastosował trzymiesięczny areszt w związku z tym, że ma już na koncie inną kradzież. Odzyskane mienie wróciło do właścicieli.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick