Z młotkiem w ręku chciał zaatakować matkę. Trwa wyjaśnianie przyczyn śmierci [AKTUALIZACJE]

9
Trwa wyjaśnianie przyczyn śmierci 36-letniego mieszkańca Ostrowa Wielkopolskiego. Do tragedii doszło w sobotni wieczór przy ul. Zielonej w Ostrowie Wielkopolskim. Mężczyzna miał się zachowywać agresywnie w stosunku do swojej matki.

Jak wynika ze dotychczasowych ustaleń, mężczyzna miał się agresywnie zachowywać w stosunku do swojej matki. Policjanci zostali wezwani na interwencję. Aby móc wejść do mieszkania, musieli wyważyć drzwi. – W związku z tym, że mężczyzna ciągle był agresywny, został obezwładniony, a ratownicy medyczni podali leki uspokajające. Wkrótce po tym zaczął tracić przytomność. Pomimo przeprowadzonej reanimacji mężczyzna zmarł. O tym wydarzeniu poinformowano Prokuratora Rejonowego w Ostrowie Wlkp. Sprawa jest także badana przez służby kontrolne Policji – wyjaśnia mł. asp. Małgorzata Michaś, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim.

Mężczyzna był wcześniej karany. W 2018 roku przebywał w areszcie. Śledztwo prowadzą funkcjonariusze pod okiem prokuratorów.

AKTUALIZACJA – 13.11

Ostrowska komenda została powiadomiona o zdarzeniu po godz. 21.00 przez matkę zmarłego za pośrednictwem Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o tym, że mężczyzna miał być pobudzony i agresywny wobec zgłaszającej. – Na miejsce został zadysponowany patrol policji, który próbował dostać się do mieszkania. Słysząc hałasy i krzyki oraz wnioskując, że kobiecie może grozić niebezpieczeństwo, z pomocą strażaków weszli do lokalu – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Jak dodaje, funkcjonariusze po wejściu zastali mężczyznę trzymającego w ręku młotek, który usiłował uderzyć pokrzywdzoną. – Wraz z policjantami na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy podjęli próbę założenia mężczyźnie leków. Mężczyzna zaczął słabnąć, podłączono urządzenia służące do reanimacji, niestety, okazały się one bezskuteczne – dodaje.

Na miejscu pod nadzorem prokuratora przesłuchano wszystkich, którzy wzięli udział w zdarzeniu, a więc członków pogotowia, policji, straży pożarnej oraz lokatorów lokalu, w którym interweniowały służby. – Zwłoki zostały zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji, która pozwoli na ustalenie bezpośredniej przyczyny zgonu. Dopiero wtedy będzie można dokonywać jakichkolwiek wstępnych ocen – podkreśla prokurator.

AKTUALIZACJA – 15.48

Z kolejnych ustaleń policji w związku z prowadzonym śledztwem wynika, że ratownicy medyczni zdążyli podać pacjentowi jedynie sól fizjologiczną w celu sprawdzenia drożności wkłucia. Leków nie podano, ponieważ stan 36-latka w tym momencie znacznie się pogorszył.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

9 KOMENTARZE

  1. 43
    5

    Zielona…. Agresywny…..Karany…. Areszt…. Odsiadka…. I co jeszcze? Może dobrze się stało? Przynajmniej już nikogo (a szczególnie matki) nie skrzywdzi.

    • 27

      Dokładnie. To co dzieje się na tym “osiedlu” to jest jakaś masakra. Ciągle jest tam albo policja, albo pogotowie, albo straż. Wiecznie żebrają pod dino, albo chleją pod sklepem obok. I to wszystko za pieniądze podatników, bo jakoś nie podejrzewam ich o pracę. Na to wszystko patrzą ich dzieci i uczą się takiego życia… Państwo powinno zmotywować takich ludzi do pracy, a nie nagradzać ich nieróbstwo kolejnymi plusami, zapomogami i zasiłkami!

  2. 9
    1

    Dokładnie. To co dzieje się na tym “osiedlu” to jest jakaś masakra. Ciągle jest tam albo policja, albo pogotowie, albo straż. Wiecznie żebrają pod dino, albo chleją pod sklepem obok. I to wszystko za pieniądze podatników, bo jakoś nie podejrzewam ich o pracę. Na to wszystko patrzą ich dzieci i uczą się takiego życia… Państwo powinno zmotywować takich ludzi do pracy, a nie nagradzać ich nieróbstwo kolejnymi plusami, zapomogami i zasiłkami!

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick