Szef Agrounii: „Macie zdać sobie z tego sprawę, że polska wieś ma problem!”

19
screen z transmisji na żywo na fanpage'u Agrounii
W całej Polsce rozpoczynają się strajki rolników. Odczują się kierowcy, bo mają zostać zablokowane drogi, ale protestujący chcą protestami i blokadami zwrócić na siebie uwagę rządzących, aby zaczęli rozwiązywać ich problemy. "PiS nas udusi". "Przestaniemy istnieć". "Nie opłaca się być rolnikiem" - mówią rolnicy protestujący w okolicach Nowego Miasta nad Wartą.

Protesty rolników, które właśnie się rozpoczynają na terenie całego kraju, potrwają 48 godzin. W ramach strajków zostaną zablokowane drogi krajowe. Jako pierwsi trudności odczują kierowcy, którzy powinni szukać objazdów. W zamyśle protestujący chcą zwrócić na siebie uwagę rządzących, który – jak podkreślają – od lat bagatelizują ich problemy, a sytuacja producentów rolnych jest coraz gorsza. Wielu z nich jest na granicy rentowności. – Nie znudzi nam się ten strajk, bo robimy to nie tylko dla siebie, ale dla kraju, który kochamy. Robimy to, bo chcemy robić nadal to, co robili nasi przodkowie. Dzisiaj mówią, że za Leppera było nas więcej. Ilu wtedy rolników było więcej. Politycy nas dzielą i chcą, żebyśmy patrzyli na siebie, jak wilk na człowieka. Nie może być tak, że jeden dla drugiego będzie konkurencją. Dzisiaj, jak nigdy dotąd trzeba podać sobie rękę i być razem – zaapelował do rolników Michał Kołodziejczak, szef Agrounii, który przyjechał na strajk do Nowego Miasta nad Wartą.

Jak podkreślił, polskie rolnictwo zostało zaorane. – Do tej pory to rolnik orał, a teraz Prawo i Sprawiedliwość zaorało całą wieś łącznie z rolnikami, gospodarstwami, z marzeniami, z wszystkim, co mieliśmy – zakomunikował podczas konferencji prasowej rozpoczynającej 48-godzinny strajk.

Strajki, zgromadzenia i manifestacji zorganizowano w kilkunastu miejscach w całej Polsce. Jego zdaniem, rolnicy wyszli na drogi w zastępstwie polityków, którzy powinni stać w tych miejscach i – jak podkreślił – walczyć za rolników. Zaznaczył również, że strajk jest legalny. – Przed chwilą rozmawialiśmy z komendantem policji, który zapewnił nas, że wszystkie traktory jadące na strajk, będą przepuszczone – dodał. Jak się okazało kilkadziesiąt minut później, rolnicy, którzy dotarli na strajk podkreślali, że wielu z nich zostało zablokowanych przez policję i nie może dojechać na miejsce protestu.

Zakomunikował, że rolnicy zrzeszeni w Agrounii chcą rozmawiać z premierem, bo – jak wynika ze statystyk, na które się powołał – co godzinę w Polsce upadają dwa gospodarstwa. – To nie jest kilkugodzinna popierdółka. Od samego początku tutaj stoimy przez 48 godzin. Będzie wyżywienie i twardo stoimy i walczymy o swoje. Jak nie teraz, to kiedy? Ceny nawozów, ropy coraz wyższe, nasze płody poniżej kosztów produkcji. Jeśli nasze działania nie doprowadzą do rozmów z premierem, to znaczy, że jest na złym stanowisku! – grzmiał Filip Pawlak, jeden z organizatorów strajku.

Wtórował mu Michał Kołodziejczak, który oznajmił zgromadzonym, że premier Mateusz Morawiecki „nie jest człowiekiem, który zasługuje na zajmowane przez siebie stanowisko. On wami gardzi. Jak się czujecie, kiedy wiecie, że on wami gardzi? Spotka się z nami pojedynczo, ale nie grupą, bo się zorganizowaliśmy, bo mamy strukturę, bo mamy poukładanych wiele spraw. Oni by chcieli powrócić do czasów, kiedy Polacy żyli koczowniczo i przemieszczali się z miejsca na miejsce – dodał szef Agrounii.

Przypomniał też sytuację, którą widział na jednym z wcześniejszych strajków, na który, jak powiedział, przyszedł jeden z polityków, który starał się porozmawiać z rolnikami protestującymi w sprawie poprawy bytu rolnictwa w Polsce. Przyszedł z boku do ludzi, odciągać ich i mówić, żeby szli do domu, bo to, co my robimy, jest także nie na rękę opozycji, bo widzi, że bez nich społeczeństwo zaczyna się organizować. Bo mówimy, że nie tylko PiS jest niedobry, rząd jest niedobry, premier nie chce z nami rozmawiać. Opozycja woli mówić o głupotkach zamiast zająć się sprawami rolników – kontynuował Michał Kołodziejczak

Rolnicy są świadomi, że ich strajk ponownie utrudni życie kierowcom, którzy codziennie korzystają z dróg krajowych, które ci właśnie zablokowali. Mowa m.in. o DK11 w okolicach Nowego Miasta nad Wartą (powiat średzki na granicy z powiatem jarocińskim). Kierowcy jadący choćby z Poznania w kierunku Kalisza lub Ostrowa Wielkopolskiego albo w drugą stronę, powinni wybrać drogę przez Śrem. Tam wyznaczono objazd. Macie zdać sobie z tego sprawę, że polska wieś ma problem i to pokażemy! – grzmiał Kołodziejczak do kierowców, którzy w okolicy Nowego Miasta nad Wartą próbowali przejechać drogą krajową pomimo prowadzonego strajku i stworzonej blokady.

Protesty rolników zapowiedziano także na środę, 25 sierpnia. Wówczas zostanie zablokowana DK25 w Ociążu (powiat ostrowski).

Lista strajków zaplanowanych w Wielkopolsce:

wtorek, 24 sierpnia (godz. 9.00)
miejsce: Nowe Miasto nad Wartą, DK11
rodzaj protestu: blokada
czas: 48 godz.

środa, 25 sierpnia (godz. 9.30)
miejsce: Ociąż, DK25
rodzaj protestu: przejazd traktorów na trasie Kalisz – Ostrów Wielkopolski, blokada
czas: 24 godz.

środa, 25 sierpnia (godz. 9.00)
miejsce: Rzetnia (powiat kępiński), DK11
rodzaj protestu: przejazd traktorów

środa, 25 sierpnia (godz. 12.00)
miejsce: trasa z Ujścia do Piły, DK11, powiat pilski

ZOBACZ WIDEO ZE STRAJKU ROLNIKÓW W NOWYM MIEŚCIE NAD WARTĄ

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

19 KOMENTARZE

  1. 28
    8

    dlaczego utrudniają życie innym użytkownikom dróg??? skoro wieś w większości wybrała PIS ? Liczyli 500 na świnię i 1000 na krowę? To dzięki im mamy to co mamy. Po co jakieś drobne blokady to tu to tam? Jechać wszyscy pod sejm i zablokować.

  2. 35
    5

    Pogonić tego chłoptasia o agresywnej mimice! Może tak zablokować jego dom, lub blokować dojazdy do pół podczas prac rolnych ? My wam chłopy nie przeszkadzamy, więc nie przeszkadzajcie nam! Wypad z dróg ! Zero poparcia dla takiej formy rolniczych protestów.

    • 6
      31

      Gdyby nie polski rolnik to byś do gara nie miał co włożyc! sam jestem rolnikiem i wiem jaki cięzki to kawałek chleba żeby wyżywić cały kraj walczymy o swoje więc mamy do tego prawo!

  3. 33
    12

    Pod biurami poselskimi parlamentarzystów PIS protestujcie!
    To głównie dzięki głosom wiejskich wyborców rządzi od sześciu lat ta grupa rekonstrukcyjna PRL.

    • A czym mają obrabiać ziemię ? Końmi z pługiem ? Człowieku zastanów się zanim coś napiszesz, ci ludzie mają bardzo drogi sprzęt w kredytach który muszą spłacić, a bez którego nie wiele mogą zrobić.

  4. 24

    Niech teraz rolnicy rusza głową i wymyśla inna formę protestu. Taki strajk to rząd ma w dupie. Jedyne co rolnicy osiągną tym protestem to wrogość wśród kierowców w Ich stronę.

  5. 19
    1

    My nie mieli byśmy co do gara włożyć a ty nie będziesz miał komu sprzedać i tyle w temacie. Prawda jest taka że jesteśmy zależni jeden od drugiego, sprzęty rolnicze produkuje się w miastach, żeby nie ten sprzęt to byś końmi oral jak za Boryny. Jak głosowałeś na Dudę to jedź do niego protestować.

  6. 18
    1

    Polska wieś ma problem .k**wa pamiętam jak Polska wieś głosowała. A teraz ma problem? Większość polskich wsi głosowało na Dudę i PiS. Mam rodzinę na wsi dali by się za Jarka wychłostać a bo reszta to złodzieje. Teraz im w dupach źle i bardzo dobrze. Powini jeszcze składki jak wszyscy odprowadzać a nie krus. Ja ulgi na paliwo nie mam a rolnik ma. Jakie domy samochody mają co im źle? Na siebie robią normalnie masakra ciekawe jakby jeden z drugim na etat poszli to by się chyba w poprzek drogi kładli takie strajki by były

  7. 13
    3

    DUDA wygrał głosami PiS . Wieś całuje księży po rękach i wykonuje niedzielne polecenie z kościoła przy URNACH WYBORCZYCH—głosowali na PiS !!!! Na wsiach są za PISem…..przeklinają PO . Mają co zasiali .

  8. Opodatkować ćwoków i na ZUS a nie krusik. Skarbówka niech się za nich weźmie. Paliwo tracą na Protesty a nie w polu. Ciekawe jak byśmy im podczas żniw wjechali na pole i ich blokowali to co by zrobili.

  9. 10

    Coś mi się mocno wydaje, że kolejny gość pcha się na intratną posadę do Eurokołchozu. A rolnicy jak wcześniej ich poprzednicy z fabryk (stoczniowcy czy pracownicy byłych zakładów Ostrowa) zostaną z ręką w nocniku.

  10. 2
    4

    Co za ignorancja w tych komentarzach czy wy wszyscy znawcy twierdzicie że na wsi mieszkają tylko rolnicy nie ma tam emerytów osób, które przeprowadziły się z miast lub ludzi którzy nie są rolnikami tylko mieszkają na wsi twierdzicie że nie przeszkadza się rolnika w pracy a kto zgłasza hałasy po nocach w czasie żniw albo nasyła kontrolę że niby w obawie o dobrostan zwierząt. Sami nie wiecie co mówicie tylko bzdury piszecie jak tak jest super to zostańcie rolnikami bierzcie dopłaty traktory itd i pracujcie na roli jak tak jest fajnie tylko pamiętajcie że w gospodarstwie praca nie kończy się po 8 godzinach jak na etacie!

  11. Do końska głowa Dziwisz się, że wsiaki utrudniają życie innym ludziom. 'Chłepom’ zawsze było źle. Do łba rolnika nie dociera, że gospodarstwo rolne to inaczej jego firma.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick