Sercem tej pracowni jest komora chłodnicza

0
Jest wyposażona we wszelkie urządzenia, które uczeń może spotkać w realnych warunkach. Mowa o pracowni do nauki w zawodzie technik chłodnictwa i klimatyzacji, która działa w Zespole Szkół Transportowo-Elektrycznych. To jedyne tego typu w regionie tak nowoczesne miejsce do nauki tego zwodu.

– Kształcenie w tym zawodzie jest drogie i dlatego nie wszyscy się na to decydują. My jesteśmy absolutnymi pionierami i tak już chyba zostanie. Kilka lat temu zrobiliśmy pierwszy krok, ale teraz jest to skok jakościowy. Nie ukrywam, że liczymy, iż to do nas przyjeżdżać będą adepci tej profesji z okolicznych powiatów, tym bardziej, że tej klasy pracownia znajduje się najbliżej w Poznaniu – powiedział Marek Wojtasz, dyrektor Zespołu Szkół Transportowo Elektrycznych.

A atrakcyjność tej oferty edukacyjnej jeszcze się zwiększy, bowiem w powstającym Centrum Kształcenia Praktycznego powstanie kolejna duża pracownia, na wyposażanie której przeznaczonych zostanie ponad 600 tys. zł.

ZSTE decyzję o wprowadzeniu specjalności chłodnictwo i klimatyzacja podjął w 2015 r. Umożliwiła to dopiero zmiana przepisów o klasyfikacji zawodów. Dziś wiedzę i umiejętności w tym zawodzie zdobywa 60 uczniów. Szkoła liczy, że zainteresowanie ze strony uczniów będzie coraz większe, bo jest to zawód od wielu lat deficytowy, w którym przez co najmniej 20 lat nie kształciło się fachowców, a rozwój tej dziedziny gospodarki był w tym czasie niesamowity. Dziś nie ma praktycznie gałęzi, która nie korzystałaby z chłodnictwa i klimatyzacji.

Sercem nowej pracowni jest komora chłodnicza, wykorzystywana często w gastronomii, handlu, ale także jako zaplecze laboratoriów. Koszt wyposażenia wyniósł 180 tys. zł i został pokryty z budżetu Powiatu Ostrowskiego. Pomysłodawcą kształcenia w tej specjalności był Włodzimierz Ziemniewicz, który zaangażował się także w wyposażanie pracowni.

Komora chłodnicza daje uczniom możliwość poznania w najprostszy, a zarazem sugestywny sposób działania układu chłodniczego. Uczniowie mogą szkoleniowo podpinać z miernikami, badać zmieniające się ciśnienie, naprawiać usterki, które wcześniej można zaprojektować. To są urządzenia w 100 proc. wykorzystywane na obiektach chłodniczych – powiedział Damian Walczak, nauczyciel zawodu.

 

redaktor wlkp24.info
maciej.parysek@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick