Rodzice 2,5-latka usłyszeli zarzuty. Trwa śledztwo w sprawie tragedii w Antoninie

6
Prokuratura postawiła zarzuty obojgu rodzicom 2,5-letniego chłopca, który utonął wczoraj nad zalewem w Antoninie. Zdaniem śledczych zarówno 29-letnia matka, jak i 32-letni ojciec nie zapewnili dziecku należytej opieki i narazili go na utratę życia. Prokuratura nie zakończyła jeszcze czynności i nie wyklucza przesłuchania kolejnych osób. Rodzice przyznali się do winy i złożyli krótkie wyjaśnienia.

Zarzut niezapewnienia opieki nad synem i narażenie go na bezpośrednią utratę życia usłyszeli dziś rodzice 2,5-latka, który wczoraj utonął w Antoninie. O ciele unoszącym się na powierzchni wody służby dowiedziały się w czwartek chwilę po 7.00 rano.

CZYTAJ: Ciało dziecka w jeziorze w Antoninie [AKTUALIZACJE]

Niestety, mimo starań ratowników i blisko 1,5h reanimacji, życia dziecka nie udało się uratować. Rodzice zostali przesłuchani i złożyli krótkie wyjaśnienie. Przyznali się do winy. Śledczy nie kończą jeszcze postępowania i informują, że podejmą decyzję w sprawie ewentualnego zastosowania środka zapobiegawczego wobec obojga rodziców.

Za to przestępstwo matce i ojcu 2,5-latka grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

  1. 27
    3

    Kur….a ludzie wy sumiejia nie macie ze piszecie takie patologiczne komentarze ?Oni stracili dziecko i będą z tym bólem żyli do końca życia!!!!! Komentujecie jak ostatnie bydło!!

    • 1
      3

      Zrozum to że w naszej kulturze strata dziecka jest szeroko komentowana. Bo w jaki sposób dziecko znalazło się w wodzie a rodzice co w tym czasie robili. No proste pytanie ja chce wiedzieć czy oni czasami mu w tym Np nie pomogli. Współczucie współczuciem ale mieli czas żeby ustalić co powiedzieć i trzymać jedna wersje.

  2. Nikt, kto jest normalnym człowiekiem nie dopuści myśli o „pozbyciu się” własnego dziecka. Tutaj ewidentnie widać zaniedbanie ze strony rodzców. Tak małe dziecko wymaga nadzoru… to nie jest normalne,że samo wyszło z domku… i poszło nad kąpielisko. Rodzice powinni zdawać sobie sprawę,że takie dziecko jest ciekawe i „ruchliwe” i powinni przewidywać różne sytuacje….

    • Normalne nie jest, ale zdarza się raz na jakiś czas. Ile razy były informacje że 2letni dzieciak potrafił przekręcić klucz w drzwiach i pójść w nocy na wycieczkę. Były tez informacje że potrafili z przedszkola wyjść, tylko że na ulicy takiego brzdąca ludzie od razu zatrzymywali i nic się nie stało. A ile razy były informacje o utopieniu się dziecka w jakimś głębokim na 30 cm oczku wodnym w ogrodzie? Takie nieszczęście się czasem po prostu zdarza

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick