Kapitalny Florence. Jedno zwycięstwo od mistrzostwa Polski!

9
Arged BM Slam Stal pokonała w poniedziałek Enea Zastal BC Zielona Góra 95:80 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzi już 3-1! Ostrowian od pierwszego, historycznego tytułu mistrzowskiego dzieli już tylko jedno zwycięstwo. Spotkanie numer pięć już we wtorek o godz. 19:30, także w Arenie Ostrów.

Robota nie jest skończona. Od tytułu dzieli nas tylko i aż jedno zwycięstwo. Muszę tonować nastroje w zespole, ponieważ nie zakończyliśmy tego finału. Cieszyć będziemy się po czwartym wygranym spotkaniu – mówił po poniedziałkowym meczu trener Igor Milicić.

Chorwacki szkoleniowiec podkreślił też założenia przed rundą finałową, które skupiały się na wyłączeniu z gry Rolandsa Freimanisa. Łotysz w poniedziałek szybko złapał pięć przewinień, rzucając tylko 3 punkty. – Freimanis gra bardzo dobry sezon i przed rywalizacją z Zastalem mówiłem o tym, że kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie tego gracza – dodawał.

Mecz numer 4 rozstrzygnął się już w pierwszej połowie, którą ostrowianie wygrali 57:33. Wpływ na to miała bardzo dobra gra Jamesa Florenca. Kapitan żółto-niebieskich rzucił do przerwy 17 punktów, w całym meczu 25. Miał także 7 asyst i 5 zbiórek.

Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski – Enea Zastal BC Zielona Góra 95:80 (23:21, 34:12, 13:24, 25:23)
Stal: James Florence 25, Chris Smith 20, Jakub Garbacz 17, Trey Kell 12, Denzel Andersson 10, Josip Sobin 6, Maciej Kucharek 3, Mark Ogden 2, Jarosław Mokros 0, Szymon Ryżek 0.
Zastal: Geoffrey Grosell 21, David Bremlby 14, Kris Richard 12, Janis Berzins 11, Skyler Bowlin 9, Filip Put 5, Rolands Freimanis 3, Łukasz Koszarek 3, Cecil Williams 2, Krzysztof Sulima 0.
stan rywalizacji: 3:1 dla Arged BMSlam Stali Ostrów Wielkopolski

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

9 KOMENTARZE

  1. 13

    Nie do trzech zwycięstw bo rywalizacja trwa do 4 zwycięstw mistrzem zostanie ta drużyna która wygra cztery spotkania

  2. 18

    Oby ten 5 mecz równie dobrze nam poszedł. Powodzenia chłopaki trzymam kciuki, jestem z wami tylko szkoda że przed telewizorem

  3. 13
    1

    Na pewno dadzą radę. Jeszcze nigdy w historii play off w Polskim baskecie nikt nie wyszedł z 3:1 w plecy. W najgorszym wypadku będzie 4:2 dla Stali. Brawo!!!

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick