W Ostrowie podała się do dymisji, w Pleszewie została skarbnikiem

6
Fot. pleszew.pl
Agnieszka Baurycza, która przez ostatnie lata pracowała w Urzędzie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim, została skarbnikiem Miasta i Gminy Pleszew. Nowe stanowisko objęła z początkiem lipca.

Agnieszka Baurycza została wybrana przez radnych na stanowisko Skarbnika Miasta i Gminy Pleszew. Taką decyzję rajcy podjęli w ostatnich dniach czerwca, a z 1 lipca urzędniczka objęła posadę. Znać ją mogą mieszkańcy Ostrowa Wielkopolskiego, ponieważ w ostatnich latach była dyrektorem wydziału finansów urzędu miejskiego.

Od lutego 2020 roku Agnieszka Baurycza była główną księgową pleszewskiego urzędu. Na stanowisku skarbnika zastąpiła Janinę Ciupę, która kierowała finansami samorządu przez ostatnie 14 lat.

– Agnieszka Baurycza jest absolwentką SWSPiZ w Łodzi na kierunku zarządzanie i marketing o specjalności zarządzania finansami. Ukończyła studia podyplomowe w zakresie rachunkowości i zarządzania finansami w JSFP na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Od blisko 17 lat jest związana z samorządem terytorialnym i posiada ponad 10-letnie doświadczenie w zakresie koordynowania procesów księgowych i finansowych w jednostce budżetowej – informuje Anna Bogacz, rzecznik prasowa Urzędu Miasta i Gminy w Pleszewie.

Jej nazwisko utrwaliło się wśród części mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego, kiedy znalazła się w centrum zamieszania związanego z podejmowaniem decyzji o zaciągnięciu przez miejskich radnych kredytu. Sytuacja miała miejsce pod koniec 2019 roku. Najpierw na październikowej sesji radni chcieli zaciągnąć kredyt w wysokości do 10 mln zł na załatanie dziury budżetowej na rok 2019 właśnie. Podczas głosowania wiceprzewodniczący rady Zygmunt Banasiak zamiast zagłosować “za”, przez pomyłkę wstrzymał się od głosu.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Kredytu nie będzie, czyli historia słów: „Zygmunt, coś ty zrobił?”

Podjęto decyzję o zwołaniu kilka dni później sesji nadzwyczajnej, której głównym punktem było ponowne głosowanie nad zaciągnięciem kredytu. Wtedy już bez przeszkód przegłosowano projekt uchwały o zaciągnięciu milionowego kredytu. Kiedy wydawało się, że samorządowy “pożar” został ugaszony, wyszło na jaw, że jeden z pracowników Wydziału Finansowego Urzędu Miejskiego w Ostrowie Wielkopolskim popełnił błąd i nie dodał dwóch podstawowych załączników do projektu uchwały. W związku z tym wniosek o zaciągnięcie kredytu zostałby odrzucony przez Regionalną Izbę Obrachunkową. Dlatego na kolejnej (tym razem już planowej) sesji rady uchylono przegłosowaną na nadzwyczajnej sesji uchwałę, aby – skoro i tak nie mogłaby zostać wdrożona w życie – nie tworzyła bałaganu w dokumentach.

Po wyjściu na jaw faktu, że urzędnik podlegający Agnieszce Bauryczy popełnił błąd, ta wzięła odpowiedzialność na siebie i podała się do dymisji, a jej decyzja została pozytywnie rozpatrzona przez prezydent Ostrowa Beatę Klimek. Wiceprezydent Mikołaj Kostka tak tłumaczył wówczas tę sytuację: – Pani dyrektor wydziału finansów – takie sprawy się zdarzają – popełniła grzech zaniechania i za ten grzech zapłaciła dosyć wysoką cenę. Ten grzech zaniechania został popełniony przez jednego z pracowników, ale pracowników bezpośrednio podległych pani dyrektor. Ale naturalnym jest, aby ta odpowiedzialność była wzięta przez panią dyrektor i ona tę odpowiedzialność na siebie oczywiście wzięła, składając dymisję.

Podczas głosowania 20 radnych Miasta i Gminy Pleszew opowiedziało się za jej kandydaturą na stanowisko skarbnika. Jeden radny był nieobecny. “Długoletnie doświadczenie, wykształcenie oraz wiedza pani Agnieszki Bauryczy zdobyte w toku kariery zawodowej w pełni uzasadniają powołanie jej na ww. stanowisko i gwarantują, że kandydatka sprosta wymogom stawianym skarbnikowi Miasta i Gminy Pleszew. Za kandydaturą pani Agnieszki Bauryczy przemawia również fakt wszechstronnej znajomości zagadnie związanych z finansami publicznymi oraz zasad tworzenia i realizacji budżetu gminy” – czytamy w uzasadnieniu załączonym do uchwały.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

  1. 12
    4

    Z tego co wiem to finalnie okazało się że nikt nie popełnił błędu i p. Agnieszka została kozłem ofiarnym. Nikt jednak już później tego nie dementował bo i po co.

  2. 1
    3

    Miałem tego pecha,że pracowałem z tą panią.Wątpie żeby podała się sama do dymisji.Zero empatii dla drugiego człowieka z jej strony!!!

  3. 1
    3

    MIAŁEM PECHA PRACOWAĆ Z TĄ PANIĄ.WĄTPIĘ ZEBY SAMA PODAŁA SIĘ DO DYMISJI.ZERO EMPATII DLA DRUGIEGO CZŁOWIEKA Z JEJ STRONY!

  4. 7
    1

    Bardzo kompetentna osoba. Pani Agnieszko, zasłużyła Pani na tę funkcję swoją ciężką i profesjonalną pracą i wiedzą. Gratulacje i powodzenia na kolejne lata.

  5. Kolejnego spadachroniarza z Jarocina Pani Prezydent nam funduje. Szykuje następcę wicka, któremu będzie musiała podziękować. Wiadomo wizerunek najważniejszy.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick