Ponad 1,1 mln zł ze zbiórki dla szpitala. Co już kupiono, a czego nadal brakuje?

0
Z wielkim odzewem spotkał się apel przedstawicieli powiatu ostrowskiego i szpitala w tym mieście dotyczący przekazywania pieniędzy na funkcjonowanie placówki. Do tej pory zebrano ponad 1,1 mln zł, ale darowizny można przekazywać cały czas. Zachęcają do tego zarówno dyrektor szpitala Dariusz Bierła, jak i starosta ostrowski Paweł Rajski.

Pierwsze niezbędne sprzęty potrzebne m.in. do walki z koronawirusem już zostały kupione przez Szpital w Ostrowie Wielkopolskim, kolejne mają być dostarczane z czasem. – Zamówione zostało kilkanaście pozycji. Dotarły ssaki elektryczne, pompy infuzyjne, łóżka intensywnej terapii i kardiomonitory. Czekamy na kolejne łóżka i respiratory. Cały czas uzupełniamy środki ochrony osobistej. Mamy zapas na dobrych kilka dni. Schodzą tego bardzo duże ilości. Pomagają nam nie tylko Agencja Rezerw Materiałowych, mieszkańcy powiatu, ale też spoza powiatu. Jesteśmy w kontakcie z firmą, która będzie szyć maski chirurgiczne, których drastycznie brakuje – poinformował Dariusz Bierła, dyrektor szpitala.

Do placówki trafi także komora dezynfekcyjna. To dar od prywatnego przedsiębiorcy, który zobowiązał się dostarczyć ją na dniach do szpitala. Ma być uzupełnieniem komory dezynfekcyjnej, która w tej chwili służy do dezynfekcji karetek, które wyjeżdżają do osób, u których podejrzewa się zakażenie koronawirusem. – Do szpitala trafi komora dezynfekująca. Podaruje ją prywatny przedsiębiorca i na dniach powinna trafić do nas. Jest to uzupełnienie komory dezynfekcyjnej do karetek, które wyjeżdżają do osób podejrzanych koronawirusem. Będzie ona służyła do dekontaminacji personelu medycznego. To rodzaj namiotu, do którego wchodzi ratownik lub pielęgniarka w stroju ochronnym, zdejmuje go i następuje dezynfekcja – dodaje.

Pieniądze i wsparcie płynie z wielu źródeł. Kilka dni temu informowaliśmy, że osadzeni w Areszcie Śledczym w Ostrowie Wielkopolskim rozpoczynają szycie maseczek ochronnych. Areszt miał jedną maszynę do szycia, ale załatwił kolejne trzy, a prywatny inwestor sfinansował materiał. – W poniedziałek otrzymałem informację od dyrektora aresztu, że są szyte maseczki przez więźniów. Dyrektor aresztu szacuje, że będzie to ok. 8 tys. sztuk i umówiliśmy się, że zostaną one rozdane do jednostek powiatu, które potrzebują  ich najbardziej – podkreślił starosta ostrowski Paweł Rajski.

Jak mówi, z podziwem przygląda się osobom, które zdecydowały się wesprzeć ostrowski szpital. Choć kwota zaksięgowana na subkoncie placówki zbliża się do miliona, pieniądze nadal są potrzebne. Po pierwsze dlatego, że szczególnie środki ochrony osobistej szybko się zużywają i muszą być na bieżąco uzupełniane. Sprzęt medyczny także do tanich nie należy. – Z podziwem spoglądam na ostrowski szpital, zaangażowanie wszystkich pracowników, bo to jest pierwsza linia frontu. Codzienny rozwój wydarzeń sprawia, że pieniądze są potrzebne z godziny na godzinę. Wszystkim, którzy wpłacili pieniądze niezależnie od przekazanej kwoty, bardzo dziękuję. Zachęcam, żeby nadal wspierać szpital, bo ta walka zapowiada się na co najmniej kilka miesięcy – dodał. – Musimy dbać o bezpieczeństwo szpitala i bronić go z pierwszej linii frontu. Dlatego proszę o wsparcie, bo są to ciężkie czasy – wtórował mu Dariusz Bierła, dyrektor Szpitala w Ostrowie Wielkopolskim.

Zbiórek na rzecz szpitali w naszym regionie jest więcej. Najczęściej mówi się o tym ostrowskim, ponieważ to on może pochwalić się największą pomocą ze strony mieszkańców. Więcej o oddolnych akcjach pomocowych w czasach koronawirusa przeczytacie pod tym linkiem.

CZYTAJ TEŻ:

Zobacz briefing przedstawicieli powiatu, szpitala i sanepidu

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick