Po śmierci 35-latki sprawą zajęła się prokuratura. Starosta i władze szpitala zapowiadają kontrole

25
Władze Starostwa Powiatowego w Ostrzeszowie zwołały konferencję prasową w związku ze śmiercią 35-letniej kobiety, która mimo dotkliwego bólu pleców i dwóch wizyt w Ostrzeszowskim Centrum Zdrowia, została odesłana przez lekarzy do domu. Jak informują bliscy zmarłej kobiety, podczas drugiej wizyty nawet nie została zbadana, a lekarz udzielił jej porady przez... domofon.

Na początku sierpnia informowaliśmy o 28-letniej kobiecie w ciąży, która została przyjęta do Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia, przebadana i odesłana do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie po długiej reanimacji zmarła. Teraz głośno zrobiło się o śmierci 25-letniej kobiety, która zmarła w ostrzeszowskiej lecznicy, a oburzenie rodziny wywołał sposób, w jaki mieli się tam zajmować, a raczej nie zajmować lekarze.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Nie żyje młoda kobieta. W szpitalu zostanie wszczęte postępowanie

Po tym, jak została odesłana do domu, nazajutrz ponownie trafiła do szpitala, a wieczorem zmarła. W poniedziałek starosta ostrzeszowski Lech Janicki zwołał konferencję prasową w tej sprawie i zapowiedział wszczęcie postępowania wyjaśniającego.

Jedno toczy się już ze strony prokuratury i właśnie dlatego podczas briefingu ani Andrzej Martynów, dyrektor do spraw medycznych Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia, ani prezes szpitala nie mogli mówić o szczegółowych danych z dokumentacji medycznej. Przedstawili natomiast chronologiczny ciąg zdarzeń. 35-letnia Agnieszka pierwszy raz trafiła na tzw. wieczorynkę 22 sierpnia, skarżąc się na dotkliwe bóle pleców. – Mimo młodego wieku, pani Agnieszka nie była osobą bez dolegliwości. W jej przeszłości chorobowej istniało bardzo poważne schorzenie, z powodu którego była rok temu operowana – powiedział Andrzej Martynów, dyrektor ds. medycznych Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia.

Zarówno przedstawiciele starostwa jak i szpitala kilkukrotnie powtarzali i zapewniali, że chcą dogłębnie wyjaśnić tę sprawę, aby wiedzieć, dlaczego takie zdarzenie miało miejsce. – Pewną teorię potwierdzoną wynikami badań już mamy, ale musimy wszystko ugruntować i być przekonanym, że taki przebieg miało zdarzenie i takie miało, niestety, skutki tragiczne i wszystko zrobiliśmy dobrze, bo w naszej ocenie zrobiliśmy wszystko prawidłowo. Inaczej nie można było postąpić – dodał.

Przedstawiciel szpitala podkreślił, że ani dzisiaj, ani za kilka dni dziennikarze nie dowiedzą się więcej od pracowników placówki czy też starostwa. Trwa oczekiwanie na zakończenie dochodzenia w tej sprawie przez prokuraturę. Śledczy mają oprzeć osąd m.in. na podstawie wyników badań oraz sekcji zwłok.

Pani Agnieszka osierociła troje dzieci: 4-letnią Lenkę, 6-letnią Zuzię i 9-letniego Daniela. Otrzymała już pierwszą pomoc z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, ale trwa również zbiórka pieniędzy dla osieroconych dzieci. Każdy, kto chce pomóc rodzinie, może wpłacić dowolną kwotę na konto fundacji: siepomaga.pl/zycie-bez-mamy.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

25 KOMENTARZE

    • „Wszystko zrobili dobrze….” – czy ten „dyrektor” wie co mówi? Czy dotarło do tego typa, że uśmiercili matkę trójki dzieci. Dla nich to tylko pewnie statystyka. To co oni by zrobili, gdyby „zrobili niedobrze”? Tragedia mieć takiego dyrektora.

  1. Ostrzeszów, marzec 2020, początek śmiercionośnej pandemii. Do mojej babci wezwane zostało pogotowie z uwagi na silny ból pleców. Lekarz lub też Ratownik z ostrzeszowskiego pogotowania po przyjeździe i ogólnej ocenie pacjentki stwierdza, że to najprawdopodobniej reumatyzm… Po zwróceniu uwagi z mamy strony, że babcia jest blada a wręcz sina dali się przekonać do zabrania do miejscowego szpitala. Po badaniach stwierdzono podejrzenie zawału serca. Udało się uprosić szpital w Ostrowie o przyjęcie na oddział kardiologiczny w trybie natychmiastowym. W Ostrowie diagnoza, że należy w trybie natychmiastowym przeprowadzić jeżeli dobrze pamiętam koronografię. Po kolejnych zabiegach i operacjach babcia dochodzi do pełni sił. Jestem pewien, że gdyby została w szpitalu w Ostrzeszowie do którego i tak została łaskawie przyjęta dzisiaj zanosił bym jej kwiaty ale na jej grób. Ot cała prawda o ostrzeszowskiej „służbie” zdrowia.

  2. i oczywiscie nikt za to nie beknie!!!!!!!!!!!!!bo przeciez srodowisko lekarskie „pomoze „takim ,jakby poszla z koperta to odrazu by sie zajeli

  3. Dyrektora za głupie gadanie pociągnęłabym do odpowiedzialności zakaz wykonywania zawodu i lekarz który miał dyżur też to jest KPINA zamknąć ten szpital a ich dyscyplinarnie wylać na zbity pysk .Miesiąc temu też zmarła przez tych lekarzy młoda dziewczyna w ciąży też ją olali i przeciwbólowe przepisywali a potem że Ostrów winien a oni walczyli 8h śmich na sali .
    UMIERALNIA TAM JEST

  4. Prawda ten szpital to porażka też miałam źle doświadczenie w tym szpitalu potraktowali mnie gorzej od zwierzęcia Zamknąć ten szpital

  5. lek.Martynów gada ,że ja jako lekarz nie rozumiem go.CZYLI CO prawdopodobnie zaczynająca się niewydolność nerek ostra,potem z poważnymi powikłaniami jeśli chodzi o wysoki potas i zatrzymanie krążenia???tak trudno było zrobić na Sor badanie krwi?????żenada ,masakra,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    • Ja, jako ratownik też nic nie kumam.
      A argument, że pacjentka miała inne jednostki chorobowe?!
      Serio qrwa?!
      To dziewczynę zdyskwalifikowało do udzielenia pomocy?!

    • Skończyłeś medycynę (czyli 6 lat ciężkich studiów + rok stażu + specjalizacja o ile posiadasz, a wcześniej pewnie dobrze się uczyłeś w liceum, podstawówce, ew. gimnazjum) i nie umiesz względnie poprawnie pisać po polsku? Trochę się boję o swoje zdrowie. Twoje wypisy czy notatki w kartotekach wyglądają tak jak ten wpis tutaj?!

  6. Nie mam złudzeń „Ryba psuje się od głowy”. Szpital przez lata miał wielu dyrektorów czy prezesów i od lat jest to samo bo mamy wiecznego starostę. To on odpowiada za ten bałagan.

  7. Byłam kiedyś świadkiem jak młoda dziewczyna w szpitalu na korytarzu ledwo siedziała na krzesełku tak się źle czuła, była ze swoją mamą, mówily że czekają juz 40 minut az lekarz przyjdzie i je przyjmie w końcu wstały i pojechaly do innego szpitala do lekarza. To było jeszcze przed „pandenią” coś strasznego. Lekarze boją się przyjąć pacjenta ale do sklepu na zakupy nie boją sie jechać. Szkoda słów

  8. Bardzo przykre,.ze pan lekarz Martynów musial sprawdzac i to w literaturze medycznej ,co może pacjentce dolegac Naprawdę??Az wierzyć się nie chce…….

  9. ja i moi znajomi unikamy tego szpitala,nie dosc ze poszło to w Polske i mam telefony od rodziny i przyjaciół, czy nie boje się mieszkać niedaleko szpitala.,który nie umie pomóc pacjentom

  10. „w naszej ocenie zrobiliśmy wszystko prawidłowo” – jakimi trzeba być ludźmi, lekarzami! aby mówić coś takiego, gdy bez jakichkolwiek badań, bez zbadania samego chorego, zapisało się jedynie tabletki przeciwbólowe okropnie cierpiącej kobiecie. I która w wyniku zlekceważenia jej dolegliwości zmarła. Jak tacy lekarze mogą spojrzeć na siebie w lustrze?…

  11. Stare przysłowie mówi „Ryba psuje się od głowy”. Szpital w Ostrzeszowie miał już kilku dyrektorów i od lat jest to samo, ponieważ jest wiecznie panujący starosta. To Starosta jest przełożonym prezesa szpitala i pośrednio przez prezesa jest również przełożonym lekarzy. Skoro lekarze sobie nie radzą, nie radzą sobie prezesi to odpowiedzialność spada na wiecznego starostę. To starosta jest winien za całą patologię szpitala. A ten lekarz Martynów to ponoć jest szwagrem starosty, warto sprawdzić tą ostrzeszowską sitwę nepotyzmu .

  12. Ta Pani olała sobie swój stan zdrowia juz po pierwszej wizycie na pogotowiu. Nie zgłosiła sie dalej do lekarza rodzinnego ani nie podjela leczenia pretensje moze miec sama do siebie a rodzinka jak zawsze będzie szukać winnych…..moze niech spojrzą na siebie i na ich brak reakcji zeby podjela leczenie.

  13. Szczerze niby miała się zgłosić do specjalisty tylko jakiego no i tu jest problem, do specjalisty się czeka dlugo nawet prywatnie. Do lekarza rodzinnego po co przecież leczą pacjentów teleporadą co to za leczenie… Kiedy w końcu zaczną leczyć normalnie? Prywatnie nie boją się zakażeń bo kasa a na na NFZ to wirus chore, ludzie pracują dzieci do szkół poszły maluszki w żłobkach i przedszkolach też są. Lekarze jak święte krowy z aureola teleporady i za nic nierobienie kasa leci to co się dzieje w służbie zdrowia to chore, jedna wielka patologia szpital Ostrzeszowski już dawno powinni zlikwidować. Niekompetentni lekarze a z kilkoma miałam doczynienia jednym słowem chamstwo.

  14. Szkoda kasy inwestować w ten szpital zamknąć lepiej. sitwa ostrzeszowska rządzi ukarać tych wszystkich co się do tego przyczynili szkoda tej matki szpital obciążyć i te dziadowskie starostwo powinni zapłacić tej rodzinie

  15. @Zibi,
    zdecyduj się, zamknąć szpital! Czy sitwę ukarać i winnych?
    Szpital to budynek, który jest potrzebny pacjentom (składki płacimy na NFZ, aby mieć blisko służbę zdrowia), nie szukać pomocy medycznej w sąsiednich miastach.
    Winę ponoszą konkretne osoby i one powinny ponieść konsekwencje.

  16. Wypowiedź Szanownego Pana Martyniuka… Bezcenna jest o wszystkim i o niczym niewiem kto go zrozumiał o, co mu chodzi. Kpina i żenada. Leczyc ludzi nie potrafią, zwolnić wszystkich a szpital z prywatyzować albo zamknąć w cholere tą umieralnie. Teraz rączka rączkę myje…nic nie wskuraja tam kontrola by się zdała ale z wyższej półki np.z Warszawki…bo miejscowi nic nie zrobią. Za dużo znajomosci i starosta też nic nie zrobi i znowu wszystko ucichnie i zostanie zamiecione pod dywan.

  17. Krutko i na temat na zbity pysk wy…bac bo to jest kpina dosyc placenia i trzymania takich oszolomow którzy tam sa a nie wiedza po co. I przez takiego barana zmarla mloda dziewczyna matka trójki dzieci tera, niech placi tym dzieciom odszkodowanie co miesiac. Za to co zrobil a bardziej ze nic nie zrobil by pomoc tej kobiecie a taki jest jej zasrany obowiazek jest tam od tego jak nie powiem co. Wiadomo o co chodzi. Pozbawic tego niby Lekarza zawodu bo nie nadaje sie do tego. Porażka yle w tym temacie.

  18. Ciężko to się wszystko czyta , słucha , może ktoś NapisZ , że ta młoda dziewczyna była bardzo schorowana jak na swój wieK , że mimo wizyt w Poradni POZ i zaleceń od lekarza nie wykonała badań, na które dostała skierowanie , nie stosowała się do zaleceń, najłatwiej o wszystko oskarżyć ale sami pracujemy na swoje zdrowie , nikt za nas leków nie będzie brał , nikt krwi nie pobierze .

  19. Od kiedy pamiętam tj.od pół wieku w Ostrzeszowie żle działo się w Służbie Zdrowia. Wraz ze zmianą Dyrektorów, Starostów i Prezesów zmieniały się plany co do działalności medycznej. Prywata kwitła od zawsze co było widać. Tak źle jak ostatnio nie było dawno. Patologia rozwija się tam gdzie ma ku temu warunki i popleczników ! A co w tym względzie zrobili mieszkańcy ? NIC!!! Dopiero kolejna tragedia wśród chorych bądź personelu powoduje powyższe komentarze. Czy wpłynęły zbiorowe zawiadomienia do NFZ, Wojewody, Prokuratury, Ministerstwa ??? Znów tylko „bicie piany”

Skomentuj Xyx Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick