Pinkney, jak Carter. Z samolotu na mecz

5
Kevinn Pinkney kontrakt z BM Slam Stal podpisał w nocy z środy na czwartek. W piątek rano doświadczony podkoszowy wsiadł do samolotu i udał się w długą podróż do Polski. W Warszawie pojawił się w sobotę rano. Do Ostrowa dotarł po godzinie 14. Wieczorem pod okiem trenera Emila Rajkovića odbył krótką sesję treningową. W telegraficznym skrócie poznał naszą taktykę oraz założenia na niedzielny mecz. Dzisiaj już w I kwarcie pojawił się na parkiecie. W grze spędził łącznie 14 minut. Zdobył 4 punkty, miał też 3 zbiórki. W II połowie zaprezentował dwie świetne akcje, które pokazują, jak dużej klasy jest zawodnikiem. Najpierw zagrał jeden na jeden, zdobywając punkty. Później znakomicie podał do Łukasza Majewskiego. Sytuacja Pinkney'a bardzo przypomina tą z poprzedniego sezonu. Wtedy Marc Antonio Carter też niemal prosto z samolotu trafił na parkiet, pomagając ,,Stalówce" pokonać MKS Dąbrowa Górnicza.
redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

5 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick