Pijany jechał samochodem… po jedzenie. Ale to nie wszystko

0
Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał jeden z mieszkańców gminy Pleszew, który kompletnie pijany wsiadł za kierownicę samochodu. Wynik badania alkomatem zbliżał się do czterech promili. Niewiele mniejszy wynik miał także mężczyzna z Ostrzeszowa.

Do zatrzymania na terenie Pleszewa doszło między godziną 2.00 a 3.00 w nocy. 37-latek został skontrolowany przez policjantów pleszewskiej “drogówki”. Został on zbadany alkomatem. Wynik zaskoczył mundurowych. – 37-letni mieszkaniec gm. Pleszew miał 3,7 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna wsiadł w takim stanie do samochodu, bo – jak przyznał policjantom – chciał zamówić jedzenie w jednym z pleszewskich lokali – informuje st. asp. Monika Kołaska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie.

Obok kierowcy siedział jego znajomy, który także nie był trzeźwy. U niego alkomat wskazał 1,8 promila alkoholu. Kierowca ostał doprowadzony do pleszewskiej komendy. Za swój czyn odpowie przed sądem. Grozi mu kara do dwóch lat więzienia.

Za jazdę pod wpływem alkoholu odpowie także kierowca volkswagena, który został zatrzymany w Siedlikowie w powiecie ostrzeszowskim. – W toku podjętych czynności 45-letniego mieszkańca Ostrzeszowa poddano kontroli trzeźwości z wynikiem 1,45 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co daje prawie 3 promile – mówi asp. Magdalena Hańdziuk z ostrzeszowskiej komendy.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick