Pech Brzozowskiego. Zakleszczona noga między motocyklami

0
Największym pechowcem meczu w Bydgoszczy został Kamil Brzozowski. Żużlowiec Ostrovii rozpoczął mecz od pewnego zwycięstwa w pierwszym biegu. Później w piątym wyścigu uczestniczył w bardzo groźnym karambolu. Po starcie zrobiło się bardzo ciasno na dojeździe do pierwszego łuku. W zawodnika ostrowskiej drużyny wjechał Matić Ivacić. Niestety, lewa noga Brzozowskiego zakleszczyła się pomiędzy dwoma motocyklami. - Leżałem na torze i nie mogłem się ruszyć. Ból był potworny - relacjonuje nam Brzozowski, który wygrał powtórkę tego biegu. Później w ósmym wyścigu znajdował się na prowadzeniu, ale zrezygnował z jazdy będąc na drugim łuku. - Nie byłem w stanie jechać. Musiałem się wycofać z meczu - mówi nam 31-letni zawodnik Ostrovii, który dzisiaj rano przeszedł badania w Poznaniu. Na szczęście nie doszło do żadnego poważniejszego urazu.
redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick