Ostrowska rada za in-vitro

0
collage, idea of hope for a baby during artificial insemination in laboratory.
12 radnych za, 6 przeciw oraz 2 wstrzymujących się od głosu - tak wyglądało głosowanie ostrowskich radnych w sprawie programu leczenia niepłodności metodą in-vitro w mieście w latach 2017-2019. Głosowanie poprzedziła szeroka dyskusja na temat zasadności pomocy rodzinom, które borykają się z tym problemem. Projekt złożyła .Nowoczesna. Zakłada wsparcie w wysokości blisko 500 tysięcy złotych w ciagu dwóch lat.

Dyskusję otworzył radny Jakub Paduch, który mówił, że politycy nie powinni zaglądać do łóżka obywatelom, ale stwierdził jednocześnie, że samorząd to jedyna szansa dla ludzi borykających się z problemem niepłodności.

Radna Aleksandra Zuchowska przedstawiła cztery argumenty przeciwko tej uchwale i wyjaśniła dlaczego nie zagłosuje za. Powołała się na końcu wypowiedzi na klauzulę sumienia.

Radny Wojciech Kornaszewski zaznaczył, że dyskusja na temat in-vitro to wchodzenie w sferę religijną i że nikt nikomu nie może narzucić zdania w tej kwestii. Mówił, że jeżeli Bóg chciałby, aby in-vitro nigdy nie zostało wynalezione, to ludzie, którzy ten sposób wynaleźli nigdy by na niego nie wpadli. Zapowiedział, że w tej sprawie dyscypliny partyjnej być nie może.

Teresa Burkietowicz natomiast zwróciła uwagę na koszty całego programu. Zgodnie z projektem miasto miałoby wydać od 2017 do 2019 roku ponad 480 tysięcy złotych. Zaznaczała, że w budżecie są zabezpieczone pieniądze na realizację trzech programów profilaktycznych za kwotę 120 tysięcy. Porównywała budżet Ostrowa z miliardowym budżetem Częstochowy.

Ripostował radny Wojciech Kornaszewski, który przypominał słowa koalicji rządzącej miastem z początku kadencji o tym, że nie na wszystkim trzeba zarabiać i nie wszystko należy przeliczać na pieniądze. Wywołana do tablicy prezydent Beata Klimek stwierdziła, że finansowanie tego programu zablokuje realizację innych. Zgodnie z projektem, który nosi nazwę „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro dla mieszkańców Ostrowa Wielkopolskiego w latach 2018-2019” 46 rodzin co roku może dostać wsparcie finansowe w wysokości 5000 złotych.

Ostatecznie 12 radnych było za finansowaniem in-vitro w Ostrowie, sześcioro było przeciwnych, a dwóch rajców wstrzymało się od głosu. Oto cała dyskusja.

redaktor wlkp24.info
tomasz.wojciechowski@tvproart.pl
dziennikarz/fotoreporter/montażysta

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick