STAR(y) i…nie jary. OSP pilnie potrzebuje nowego wozu

6
Od trzynastu lat z wielką chlubą służą w jednostce będącej w Krajowym Systemie Ratownictwa Gaśniczego, a na półkach ich remizy stoją puchary i statuetki zdobyte w licznych zawodach. Paradoksem jednak jest fakt, że strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulmierzycach nie mają sprawnego wozu ciężkiego do gaszenia pożarów. O dofinansowanie wręcz proszę się lokalny samorząd, jedyną pomoc oferują im na razie parlamentarzyści.

Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Sulmierzycach powstała w 1876 roku. Historię ma imponującą, a lata starania strażaków o dobrą renomę zwieńczyło wpisanie grupy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego trzynaście lat temu. I byłaby to ogromna chluba dla strażaków ochotników gdyby nie fakt, że nie mają oni… sprawnego wozu ciężkiego do działań gaśniczych. Ponad trzydziestoletni STAR uległ awarii, z jednej z akcji był nawet holowany przez ciągnik rolniczy. Części do takiego “staruszka” trudno już dostać, naprawy są nieopłacalne i przede wszystkim ryzykowne jest używać wadliwego sprzętu do poważnej akcji ratowniczo-gaśniczej.

Strażacy robią co mogą, aby pozyskać pieniądze na nowy pojazd. Potrzebny byłby około milion złotych. Sulmierzyce to gmina niezbyt bogata, więc dla lokalnego samorządu to faktycznie spory wydatek. Jedna z radnych o pomoc w znalezieniu środków poprosiła senatora Łukasza Mikołajczyka. Jak twierdzi, na jedna z sesji Rady Miasta senator pojawił się i miał przedstawić władzom samorządowym możliwy plan w partycypacji w kosztach. Parlamentarzysta miał zaproponować środki na połowę wozu, czyli 50% kosztów, stanowiłoby to około 500 tysięcy złotych. Samorząd jednak nie podjął wiążących rozmów w tym zakresie. Radna Karolina  i strażacy próbowali więc szukać wsparcia u minister Andżeliki Możdżanowskiej. Ta twierdzi, że środków też będzie szukać, by sumę uzbierać z kilku źródeł.

Strażacy kilkakrotnie spotykali się już z burmistrzem Sulmierzyc Dariuszem Dębickim. Wszystko wskazuje na to, że jest wola współpracy, ale niestety niemała suma potrzebna na zakup wozu stanowi barierę, do której “przeskoczenia” potrzeba jeszcze trochę czasu. Tematowi będziemy się przyglądać i zachęcamy do obejrzenia materiału filmowego.

 

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

  1. 1
    1

    Bo to nie są te wybory. A samorząd woli wydawać pieniądze na pierdoły niż zająć się tym co ważne . Nowe nasadzenia nikomu jeszcze życia nie uratował.

  2. Mają sprawne dwa auta. Awaria niby zdezelowanego Stara kosztowała 220zł. Możdżanowska im obieca dotację po czym jak wygra wybory do europarlamentu czmychnie do Brukseli a ich zostawi z obietnicami.

  3. Mamy najbrzydszą remizę w powiecie wygląda jak jakaś stara stodoła niby ma 4 bramy ale garaże krótkie jak nasza jednostka jakimś cudem dostała dwa duże auta gaśnicze to bez przebudowy remizy się nie zmieszczą oprucz noqego auta przydała by się nowa remiza 3 dużymi garażami

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick