Narkobiznes rozpędzony. Sezon wakacyjny = sezon na dopalacze?

0
Dopalacze to temat rzeka. Dla wielu temat tabu. Ale tego problemu z reguły nie widzą tylko Ci, którzy nie chcą widzieć, z kolei osoby wyczulone na problem mają po prostu tzw. związane ręce. W wielu przypadkach ściganie handlarzy dopalaczami i producentów środków odurzających odbywa się... na papierze. Potrzeba radykalniejszych środków, ale to na razie tylko słowa.

Ostrowska policja od początku roku zbadała już kilkadziesiąt spraw, w których mógł pojawiać się watek handlu dopalaczami. Na tzw. gorącym uczynku nikogo nie złapano, ale wciąż przesłuchiwane są kolejne osoby mogące posiadać informacje gdzie obecnie swoje podziemie na narkobiznes w regionie. Z nieoficjalnych sygnałów od naszych informatorów wiemy, że na terenie miasta Kalisza może znajdować się kilka punktów, gdzie dopalacze można kupić.

W wakacje nie przez przypadek mówi się o dopalaczach. To czas wolny od szkoły dla młodzieży, która jest najbardziej narażona na środki odurzające. To potencjalna klientela dla dealerów narkotyków i dopalaczy właśnie. Chociaż problem nie dotyczy tylko ludzi w wieku szkolnym. – Młodzi ludzie, nie tylko uczniowie, mają to do siebie, że ciągle poszukują. Mamy teraz do czynienia z manią “chcenia”, posiadania. Jak młodzi widzą coś w telewizji, gdzie dominuje hasło “musisz to mieć” – to po to sięgają – docieka sedna problemu Hanna Rozbicka-Winiecka, kierownik ostrowskiego Ośrodkowa Profilaktyki i Terapii Uzależnień.

Każdego roku w Polsce umiera około 250-300 osób z powodu przedawkowania narkotyków. W tym także osoby po zażyciu dopalaczy. Problem jest, to pewne. Sposób na jego skuteczne rozwiązanie to niestety nadal temat przyszłości…

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick