Michalinka Binek poddana zabiegowi Fontana. Jak czuje się dziewczynka?

3
Fot. facebook.com/SerduszkoMichalinki
Losy Michalinki Binek śledzą mieszkańcy całego regionu. Dziewczynka walczy od urodzenia o powrót do zdrowia. Urodziła się z jedną komorą serca, a pomoc nadeszła z niemieckiej kliniki. Teraz, rodzice Michalinki informują, że ich córka przeszła ostatni etap leczenia serca jednokomorowego, czyli operację metodą Fontana. Operacja trwała prawie sześć godzin, a dziewczynka dochodzi teraz do siebie.

Aleksandra Binek, mama Michalinki będąc jeszcze w ciąży usłyszała, że jej córka urodzi się z wadą serca HLHS, czyli najprościej mówiąc niedorozwój lewej komory serca. Od momentu przyjścia na świat dziewczynki, jej rodzice toczyli bój o jej życie i zdrowie.

CZYTAJ: Przed Michalinką Binek kolejna operacja. Jak radzi sobie mała bohaterka?

Szczęśliwie, wszystko przebiega pomyślnie i kolejne zabiegi i operacje dają coraz większą nadzieję na powrót dziewczynki do zdrowia. Rodzina znalazła pomoc w jednej z niemieckich klinik, która specjalizuje się w leczeniu takich wad serca. Rodzice Michalinki na bieżąco informują o kolejnych krokach.

Na fanpage’u „Serduszko Michalinki” pojawił się wpis, że dziewczynka ponownie znalazła się w klinice, przeszła szereg badań i została zakwalifikowana do ostatniego etapu leczenia serca jednokomorowego – operacji metodą Fontana. „(…) mamy nadzieję, że to ostatnia bitwa, jaką przyjdzie jej stoczyć w walce o swoje życie” – piszą rodzice Michalinki.

Z najnowszych informacji (wpis z czwartku o godzinie 8:52) wiemy, że dziewczynka przebywa już na sali operacyjnej.

AKTUALIZACJA 17:30

Rodzice Michalinki poinformowali za pośrednictwem mediów społecznościowych, że operacja się zakończyła i wszystko poszło zgodnie z planem! „Przyszedł do nas pan profesor Malec, który powiedział, że jest bardzo dobrze oraz że poszło lepiej, niż się spodziewali. I oby dalej wszystko szło tak, jak do tej pory!” – informują rodzice.

Dziewczynka przebywa teraz na sali pooperacyjnej w towarzystwie mamy i taty. Wybudza się i jest świadoma. „Wie, że przy niej jesteśmy. Uspokaja się na dźwięk naszego głosu i kiedy czuje nasz dotyk. Bardzo nas teraz potrzebuje. Najbliższe godziny będą bardzo wymagające zarówno dla nas jak i dla niej. Choć dla niej zdecydowanie bardziej.”

Rodzice Michalinki kierują ogromne podziękowania zarówno dla lekarzy i wszystkim, którzy okazali wsparcie w tych trudnych chwilach.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

3 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick