Medycy nagrodzeni. Miła odskocznia w środku czwartej fali pandemii

13
Nagroda "grupowa", bo przyznana dla całej załogi szpitala oraz indywidualna dla doktora Piotra Matyjaszczyka - kierownika oddziału covidowego lecznicy, została przyznana podczas Uroczystej Sesji Rady Miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego z okazji Święta Miasta i Dnia Niepodległości. Epidemiolodzy mówią już o szczycie czwartej fali pandemii, dlatego podczas gali przedstawicielom szpitala nie sposób było ukryć wzruszenia, jakie towarzyszyło odebraniu nagród. W czasie intensywnej walki z pandemią taki gest okazał się być dla całej społeczności medyków niezwykle przyjemną "odskocznią" od pandemicznej codzienności.

Coroczne nagrody Prezydenta Miasta Ostrowa Wielkopolskiego trafiają do mieszkańców szczególnie docenionych za promowanie miasta, jego rozwój i zaangażowanie w wiele dziedzin życia społecznego – w sport, kulturę, naukę i wiele innych. Z reguły to nagrody indywidualne, ale tym razem doceniony został cały ostrowski szpital. Nagrodę przyznaną za całokształt działalności na rzecz ratowania ludzkiego zdrowia i życia z rąk prezydent odebrał dyrektor szpitala Dariusz Bierła. – Szpital od początku włączył się aktywnie w walkę z pandemią. Już w marcu ubiegłego roku, w czasie pierwszej fali stworzyliśmy pierwsze miejsca dla pacjentów z COVID-19, które w ramach następnych fal były zwiększane aż do szczytowego momentu, kiedy hospitalizowaliśmy aż 250 pacjentów – mówił przed kamerą Telewizji Proart Dariusz Bierła, dyrektor szpitala.

Zadedykował nagrodę wszystkim pracownikom placówki, bez wyjątku. Jak podkreślił, nie tylko wykwalifikowany personel medyczny buduje renomę szpitala i dba o pacjentów, ale wszyscy zatrudnieni, włącznie z salowymi czy pracownikami administracyjnymi i technicznymi.

Wzruszenia po odebraniu nagrody nie krył dr n. med. Piotr Matyjaszczyk, internista, hipertensjolog, kierownik oddziału internistycznego B ostrowskiego szpitala, który jako pierwszy po wybuchu pandemii został przekształcony na oddział dedykowany pacjentom z COVID-19. Pod jego „skrzydłami” w szpitalu utworzona została baza ukierunkowana do walki z pandemią. Doktor Matyjaszczyk, podobnie jak szef całego szpitala, nagrodą „podzielił się” dedykując ją wszystkim swoim współpracownikom. Za najtrudniejszą część pracy uznał fakt, że nie wszystkim pacjentom hospitalizowanym na oddziale covidowym udało się ocalić zdrowie i życie. Całą wypowiedź publikujemy w załączonym materiale filmowym.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

13 KOMENTARZE

  1. a może by tak nagradzać lekarzy, którzy walczą z nowotworami lub zawałami, lub innymi chorobami , które sieją znacznie większe żniwo śmierci niż osławiony wirus celebryta !!!

    • Ledwo wyszedłem z Covida i to dzięki Oddziałowi w Ostrowie. Nowotworem albo zawałem sie nie zarazisz, i nie pracujesz po 12 godzin w kombinezonie i masce. Więc szacun dla tych medyków i przede wszystkim pielegniarek.

  2. osoby po zawale itp. trafiają właśnie do tego doktora najczęściej. Poświęcenie dla osób z COVID to taka ilość godzin w szpitalu przy chorych, nie w domu, to nie praca na etat, nawet nie na dwa etaty a więcej! ale to wie chyba tylko ten kto pracował i pracuje w szpitalu

  3. do Nurse. A jak się Pani odniesie do ponad 200 000 nadmiarowych zgonów za rok 2020 i 2021 !!! można to sprawdzić w statystykach, zresztą jak pani pracuje w szpitalu to pani wie ile jest innych zgonów, o zdecydowanie większej ilości niż c19. Lekarze alarmują że wysyp nowotworów się dopiero zacznie, a duża część ludzi która zgłasza się w takim stadium nowotworu, że nie nadaje się do leczenia. To są dane podawane w mainstreamowych mediach !!!
    Nie dziwią pani nagłe udary i zawały ludzi po 40, 50 lat. ???

  4. Kiedyś były oklaski, a teraz hejt i cyniczne komentarze. Kto nie pracuje w szpitalu w czasie pandemii, nie ma pojęcia o ciężkiej pracy i zaangażowaniu całego personelu szpitala. Ale najwięcej mają w tej kwestii do powiedzenia ci którzy nic nie mają wspólnego z ochroną zdrowia. Tak pracuje się w maseczce nie 12 tylko 24 h.
    Bardzo dobra inicjatywa.

  5. do Zorientowana > Ponawiam pytanie, bo widzę że tu dużo osób z kręgu medycznego. A jak się Pani odniesie do ponad 200 000 nadmiarowych zgonów za rok 2020 i 2021 !!! można to sprawdzić w statystykach, zresztą jak pani pracuje w szpitalu to pani wie ile jest innych zgonów, o zdecydowanie większej ilości niż c19. Lekarze alarmują że wysyp nowotworów się dopiero zacznie, a duża część ludzi która zgłasza się w takim stadium nowotworu, że nie nadaje się do leczenia. To są dane podawane w mainstreamowych mediach !!!
    Nie dziwią pani nagłe udary i zawały ludzi po 40, 50 lat. ???
    tylko minusujecie, ale żeby odnieść się do tych danych to już nikt nie potrafi

  6. Nie dziwi, podejście ludzi takie same jak do szczepień! Nie korzystają z programów profilaktycznych, źle się odżywiają ogółem prowadzą zły tryb życia. To że ochrona zdrowa działa jak działa to nie wina medyków tylko rządzących i tych co są teraz i tych co byli. Pandemii uwidoczniła to co zaniedbane przez lata! Paraliż, ograniczenia w dostępie do leczenia wynikał z tego że ogrom ludzi chorowała na covid umierała i trzeba było tworzyć oddziały dla tych ludzi a może ich zostawić żeby umarli? Teraz zamyka się oddziały i tworzy covidowe przez tych którzy się nie zaszczepili i chorują….
    Kto winien nadmiarowym zgonom? Nie covid, nie medycy, tylko system ochrony zdrowia który jest przez wiele lat niedofinansowany,
    A medycy próbuje tylko robić co mogą w tym chorym systemie w którym przyszło im pracować.

  7. …pomimo tych komentarzy dobrych i złych, to widzę, że nie mam się czego obawiać. Nikt tam w maseczce nie wystąpił, a tak gorąco i mocno do tego namawiają. Czyli 4 fali, potem 5, dalej 6, i na pewno 7 nie ma się czego bać. Skoro takie osobistości lekarskie nie noszą maseczek to znaczy, że nie ma strachu.

Skomentuj Do marek Anuluj odpowiedź

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick