Mecz, który przeszedł do historii ostrowskiego żużla. Niechlubnej historii…

6
To był chłodny październikowy dzień 2014 roku. Dzień, na który czekali wszyscy kibice czarnego sportu w Ostrowie Wielkopolskim. Miało być wielkie widowisko przy sztucznym oświetleniu i świętowanie awansu ŻKS Ostrovia do 1. Ligi Żużlowej. Wyszła totalna klapa i afera na całą Polskę. Mecz przerwano po sześciu biegach z powodu awarii światła na drugim łuku. GKSŻ nie przyznała walkowera i wyznaczyła nowy termin spotkania, w którym drużyna Grzegorza Dzikowskiego zapewniła sobie awans, ale niesmak pozostał.

ŻKS Ostrovia był murowanym faworytem do awansu w 2014 roku. Mimo to, po pierwszym spotkaniu w Krakowie, bliżej celu był rywal, prowadzony przez trenera Michała Widerę. Wanda Kraków dość pewnie pokonała Ostrovię 54:36.

Rewanż rozpoczął się według wcześniej zakładanego scenariusza kibiców Ostrovii. Dwa biegi wygrane podwójnie i część strat odrobiona. Pasmo nieszczęśliwych zdarzeń, które później nastąpiły pamiętają wszyscy. Wypadek Alesa Drymla i dwa defekty Maksyma Drabika. Na koniec awaria oświetlenia.

Mecz, o którym dyskutowała cała żużlowa Polska dziś w Sportowym Archiwum TV Proart o godz. 20:50. Włącznie z komentarzami obu stron, na gorąco zaraz po przerwanym spotkaniu.

redaktor wlkp24.info
marcin.gebel@tvproart.pl

6 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick