„Mają tu niezłą stołówkę” – rekordowa liczba bocianów na ostrowskim wysypisku

13
Ptactwo na wysypisku śmieci nie są rzadkim widokiem, ale wrażenie robi liczba kilkudziesięciu bocianów przesiadujących na terenie ostrowskiego RZZO. Bioodpady są dla nich łakomym kąskiem, dlatego bez krępacji godzinami przesiadują na składowisku śmieci.

Na terenie wysypiska często widuje się mewy, ale te na czas lata ustąpiły miejsca… bocianom. Ornitolodzy naliczyli ich 44 sztuki, które chętnie w dużych grupach zasiadają na składowisku odpadów. – Myślę, że to jest stołówka dla całej Doliny Baryczy. Widzą, że mają tu dobre jedzenie, czyli nie jest tak źle. Jeżeli zwierzętom to składowisko nie szkodzi to i dla ludzi powinno stać się przyjazne – mówi Marzena Wodzińska, prezes Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadami.

Widok ptactwa nad składowiskiem odpadów nie jest niczym nowym. Zdaniem szefowej RZZO to właśnie ptaki pomagają uprzątnąć teren wysypiska. A widok 44 bocianów w jednym miejscu w tym samym czasie to prawdziwa gratka dla ornitologów. – Bociany to tacy nasi strażnicy i ambasadorowie tzw. płaszcza przyrodniczego, który otulać ma składowisko i izolować je na zasadzie ekofiltra od otaczającego świata. Mamy już tyle „współpracujących” z nami zwierząt, że właściwie powinniśmy nazywać się RZZOO – dodaje Wodzińska.

Bociany już wylądowały, a pracownicy składowiska odpadów chcą iść za ciosem i sprowadzić łabędzie. – Musimy uzupełnić oczka przeciwpożarowe o większą ilość wody to sprowadzimy je do nas – słyszymy.

Choć obecność boćków cieszy oczy i jest nie lada ciekawostką, to ich żerowanie w odpadach nie świadczy dobrze o zachodzących w ekosystemie zmianach. – Były intensywnie mokra wiosna, trawa rosła na łąkach bardzo mocno, pokosy występowały niedawno. Bocian nie ma więc swobody w poruszaniu się podczas szukania pożywienia. Tutaj ma po prostu łatwiej, bo przylatuje i jedzenie jest. Nie jest to niestety dobre, bo zatraca swój mechanizm polowania na gryzonie. Ale jest to problem globalny, zachodzący w kraju, Europie i na całym świecie – ocenia Robert Kaczmarek, pasjonat przyrody, obserwator życia ptaków, fotograf. Dodaje jednak, że warto pofatygować się w okolice ulicy Staroprzygodzkiej, bo widok kilkudziesięciu osobników bocianów w jednym czasie należy do bardzo rzadkich. Okres „sejmikowania” się tych ptaków przypada bowiem na okres tuż przed ich odlotem do ciepłych krajów. Jak ocenia, niektóre bociany mogą przylatywać na ostrowskie wysypisko nawet z odległości kilkudziesięciu czy nawet ponad stu kilometrów od Ostrowa.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

13 KOMENTARZE

  1. „Piękny widok” – wreszcie przyroda „doceniła nasze starania” żeby stworzyć nowe miejsca lęgowe oraz przyjazne środowisku, jeszcze żeby w ściekach chciały mieszkać karasie albo karpie, ale kiedyś przyjdzie im zrozumieć że innych miejsc już nie ma. – to uwaga do wytwórców śmieci, nie dla RZZO (oni robią akurat dobrą robotę)

    • Obawiam się, że niewielu to zrozumie bo większość, na pracowników odbierających odpady z posesji mówi „śmieciarze”, a to przecież nie Oni wytwarzają te odpady tylko my. To my jesteśmy śmieciarzami, a Oni pomagają nam posprzątać nasz bałagan.
      Nasza mentalność bardzo mocno musi się zmienić.

  2. „Jeżeli zwierzętom to składowisko nie szkodzi to i dla ludzi powinno stać się przyjazne” – żenujące słowa ze strony p. Wodzińskiej. Proponuję wprowadzić opłaty klimatyczne dla pobliskich mieszkańców – myślę, że zdecydowana większość „zazdrości” nam mieszkania w takim sąsiedztwie.

    • No Wodzińskiej śmieci i śmieciowisko nie szkodzi ma z tego co miesiąc pensję .rok temu na Wolicy pod Kaliszem nie przeszkadzało promować się kosztem ludzi chorych przed przekształceniem chorych na płuca i nowotwory a po przekształceniu COVID-19,to co dopiero zwierzaki ktòre mają w tym wszystkim dom i jadalnie .A inni mają prace a przecież śmieci to śmieci tylko w innych krajach są sposoby na recykling jak ze śmieci tak jak z fekaliòw a u nas no jak widać ,słychać i czuć.

  3. O matko, co ta kobieta bredzi ?! To jest przykład, że z alkoholem jednak nie można przesadzać, bo nawet jak już się nie pije to mózg uszkodzony. Bocianom i całej przyrodzie (z ludźmi włącznie ) to składowisko szkodzi. To może niech ona naje się z tych „odpadków” , bo bociany wynoszą potem do swoich małych np. kawałki kiełbasy ze sznurkami czy innymi plastikami i jest problem. Ale dla pani Wodzińskiej bociany na wysypisku odpadów to piękny widok .. :/

    • Prawda. Ostatnia akcja ratowania bocianka z Przygodzic. Słonina z drutem. Koszmar to ma być przyjazne. Śmieci nie są dla bociankow

    • Botoks to dopiero trucizna ,wszczykuje i blokuje zmarszczki ale myślenie też ,co też widać ,
      😌

  4. Wypowiedzi P. Wodzińskiej do żenada i przykład współczesnych manipulatorów i fałszerzy rzeczywistości, którzy na czarne każą mówić białe

  5. To wysypisko śmieci powinno znaleść się w przewodniku turystycznym -jako atrakcja ekstremalnych przeżyć smrodowych. Pobliski lasek -wygląda jak sito dla fruwajacych reklamówek z tego słynnego śmierdzieliska -wysypiska. Zreszta rejon bardzo atrakcyjny -dla lubiacych ekstremalne zapachy- 1- śmierdzace wysypisko 2- ” ZDROWY” SMRODEK Z ZAKŁADU PRODUKUJĄCEGO ASFALT. A PONOC OSTRÓW TO MIASTO PRZYJAZNE MIESZKAŃCOM -ŚMIECHU WARTE HE HE

  6. Jakość składowiska poznaje się po ilości ptaków, jeżeli niema ptaków to składowisko jest bardzo dobrej jakości a jeżeli są duże ilości ptaków to składowisko jest w bardzo złym stanie.

  7. Straszny widok i straszne, bo głupie, słowa. Składowisko powinno być na bieżąco zasypywane. To, co widać na zdjęciach to skandal.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick