Krotoszyn miał swoją walutę. Książka Jerzego Ziółkowskiego

0
Co można było kupić za 5 fenigów krotoszyńskich? Ile dziś jest warta żelazna moneta z herbem Krotoszyna sprzed stu lat? O tym i wielu innych ciekawostkach dotyczących numizmatyki dowiemy się z książki Jerzego Ziółkowskiego – „Pieniądz zastępczy Krotoszyna i powiatu krotoszyńskiego”, która właśnie się ukazała.

Jerzy Ziółkowski, pochodzący z Krotoszyna, pasjonat numizmatyki zaczął się fascynować monetami i banknotami jeszcze w latach 70-tych ubiegłego stulecia. – Wtedy natrafiłem na monetę z napisem „Krotoszyn” w języku niemieckim. Zacząłem zgłębiać wiedzę w tej tematyce i poznałem temat dogłębnie – mówi autor. W ten sposób dowiedział się o pieniądzach zastępczych emitowanych przez magistraty w okresie I i II wojny światowej. Czym był pieniądz zastępczy i w jaki sposób powstawał? – Na skutek gromadzenia przez ludność monet kruszcowych, z rynku zniknął niemal bilon. Państwo postanowiło wtedy wydawać pieniądze zastępcze, które były powszechnym środkiem płatniczym na danym terenie.

W dzisiejszych czasach monety z lat 1914-45 z herbem Krotoszyna są niezwykłą rzadkością na rynku. Ich wartość kolekcjonerska jest znacznie wyższa od nominalnej. – Żelazna moneta z herbem Krotoszyna osiąga cenę kilkuset euro. Ale nie siła nabywcza pieniądza jest tutaj decydująca, a rzadkość tych monet w obiegu kolekcjonerskim – wyjaśnia Jerzy Ziółkowski. I dodaje, że dostępność monet zastępczych używanych w Krotoszynie i okolicach jest niewielka. Wszystko przez to, że gdy były one wybijane, używano do ich produkcji niezbyt trwałych surowców. – Żelazo i cynk nie są zbyt trwałe, więc nie zostało wiele tych monet na rynku – przyznaje numizmatyk.

Książka Jerzego Ziółkowskiego „Pieniądz zastępczy w Krotoszynie i powiecie krotoszyńskim” to pierwsza tak obszerna publikacja traktująca o monetach i bonach wydawanych na tym terenie. Autor przyznaje, że jako początkujący miłośnik interesował się wszystkimi powszechnymi nominałami. Nie ustrzegł się także wpadek początkującego kolekcjonera. – Nie wiedziałem, że monet się nie czyści, a pokrywająca je patyna nadaje im szlachetnego wyglądu – przyznaje krotoszynianin.

Książka Jerzego Ziółkowskiego to nie tylko przewodnik po numizmatyce, ale też lekcja lokalnej historii. Publikacja do nabycia bezpośrednio u autora i w jednej z krotoszyńskich księgarni.

redaktor wlkp24.info
ewa.pieczynska@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick