Jednego dnia przejechali trzy stany USA… na rowerach [ZDJĘCIA]

0
Fot. fanpage Rower to jest świat
Wojciech Gawroński i Damian Gajny jadą na rowerach legendarną Route 66 wiodącą z Chicago do Los Angeles. Za nimi ponad 1591 km i kilka stanów. Pogoda coraz bardziej daje im się we znaki, ale nie brakuje też życzliwych ludzi. Jakie przygody spotkały ich w ostatnich dniach, piszemy na wlkp24.info.

Trwa wyprawa Wojciecha Gawrońskiego i Damiana Gajnego po Stanach Zjednoczonych legendarną Route 66, łączącą Chicago z Los Angeles. Dwoje śmiałków z Ostrowa Wielkopolskiego ma już za sobą 1591 km. W pamięci rowerzystów na pewno na długo pozostanie ostatnia środa, w trakcie której jechali przez trzy stany. “Zaczęliśmy od ostatnich kilometrów po Missouri i miejscowości Joplin, gdzie oprócz mega murala nic ciekawego tam nie zauważyliśmy. Następnie wjechaliśmy do stanu Kansas, przez który do pokonania mieliśmy tylko coś ok 20 km. A na koniec zawitaliśmy już na trochę dłużej do stanu Oklahoma, w którym trafiamy do miejscowości Miami” – napisali na fanpage’u uczestnicy wyprawy.

>> Obserwuj nas również na Instagramie! <<

Wojciech i Damian – podobnie, jak Kamil Sierański i Maciej Leńczuk, którzy niedawno przemierzali Bałkany z Chorwacji do azjatyckiej części Stambułu – mają szczęście do ludzi. Ostatnio spotkali sympatycznego mężczyznę, który ugościł ich u siebie. Parę kilometrów za Springfield spotkaliśmy bardzo miłego i pomocnego gościa, który poczęstował nas zimną colą, zimną wodą i lodami. I oczywiście trochę pogawędził z nami. Poczuliśmy, że musimy zacząć brać dużo większe zapasy wody ze sobą, bo odległości między sklepami zaczynają robić się dość duże” – mówią rowerzyści.

Oto “Mega gość”, który poczęstował chłopaków colą, wodą i lodami” | Źródło: fb.com/rowertojestswiat2018

Dobrze, że rozpieszczają ich ludzie, bo pogoda miała ostatnio zdecydowanie odmienne kaprysy. Na trasie Route 66 jest gorąco i wietrznie. Prognozy przewidują jednak opady deszczu. Co gorsze? “Zjechaliśmy trochę z drogi 66 ze względu na park, w którym obecnie jesteśmy. Jest on nad samym jeziorem. Nie brakuje to również miejsc kempingowych, za które nic się nie płaci. Jedyne na co trzeba tu wydać pieniądze, to 0,50 $ za prysznic. A reszta, czyli rozbicie namiotu i prąd ą za darmo. Jutro ma się zacząć deszczowa pogoda, więc jeśli będzie bardzo padało, to mamy dobre miejsce na czekanie za słońcem, ale postaramy się wyruszyć jak najwcześniej, żeby wykręcić coś jeszcze przed tą kiepską pogodą” – napisali w piątek o 3.30 czasu polskiego.

Route 66 częściowo zdobyta. „Jeszcze tylko niecałe 4000 km”

Za każdy przejechany kilometr firmy, które zdecydowały się przyłączyć do akcji, płacą zadeklarowaną kwotę. W tej chwili na koncie jest więc 7557 zł. Pieniądze trafią do Domu Dziecka w Pleszewie.

Ostatnia sobota była dla Damiana Gajnego wyjątkowa, bo świętował swoje 34 urodziny w nietypowych okolicznościach – na amerykańskiej ziemi. Czego życzył mu Wojciech Gawroński, z którym pokonuje kolejne kilometry legendarnej Route 66? “Zdrówka, bo do końca tripu jeszcze długa droga”.

Po małym sobotnim świętowaniu, kolejny dzień nie zaczął się dla naszych rowerzystów najlepiej. Chociaż “nie najlepiej to delikatne określenie tego, co ich spotkało. “Poranek zaczął się mega pechowo. Przebite trzy dętki, dwa druty w oponie i tylna opona do wymiany. A to wszystko w jednym rowerze” – relacjonują na fanpage’u Rower to jest świat bohaterowie wyprawy.

Na szczęście w ciągu dnia przejechali założony wcześniej dystans i dotarli do Oklahomy. Do miasta jednak nie zamierzają wjeżdżać, choć taki był plan. Mają lekkie opóźnienie i nie chcą go powiększać. “Nie wjeżdżamy do centrum Oklahomy i lecimy dalej w stronę Los Angeles” – zapowiadają.

Po drodze kolejna niespodzianka: “Spotkaliśmy ludzi na tandemie, którzy przemierzają tę samą trasę, co my. I wielki szacunek dla nich, bo dzięki nim widać, że wiek nie robi różnicy… wystarczy chcieć”.

– – –
Route 66 jest popularnie nazywana „Drogą-matką”. Została otwarta w 1926 roku, by skomunikować Chicago z Los Angeles. Od 2005 roku odcinki przecinające stany Illinois, Nowy Meksyk i Arizonę zostały uznane za narodową trasę krajobrazową – popularną atrakcję turystyczną. Słynna Route 66 stała się także popularnym motywem literatury i muzyki. Pisali o niej m.in. John Steinbeck w powieści „Grona gniewu”, a także Bobby Troup – autor piosenki „Get Your Kicks on Route Sixty Six”. Stworzył ją po odbyciu wyprawy tą trasą. Później swoje wersje tego przeboju nagrali m.in. The Rolling Stones i Depeche Mode.

Telewizja Proart oraz portal wlkp24.info objęły patronat medialny nad wyprawą po Route 66.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick