Dziś Dzień Zaduszny – jeden z najstarszych obrzędów w Polsce

1
2 listopada obchodzimy Dzień Zaduszny. Oficjalnie święto to nazywa się w liturgii Kościoła Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych. Dziś modlimy się za dusze zmarłych, bierzemy udział w procesjach i kwestach. Zaduszki wywodzą się jeszcze z wierzeń pogańskich i obrzędowości przedchrześcijańskiej.

Modlitwa w Dniu Zadusznym ma charakter wstawienniczy. Wierni modlą są za dusze, które być może błąkają się w Czyśćcu. Do kalendarza liturgii rzymskiej święto wpisano w 1311 roku w Stolicy Apostolskiej. W Polsce pierwsze wzmianki o obchodach Zaduszek odnotowano na początku XIV wieku w diecezji wrocławskiej. Zanim jednak Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych zaczęto świętować w Kościele katolickim, cześć zmarłym oddawali poganie: Germanie, Celtowie, Słowianie zachodni. Uważa się, że w wielu kulturach odprawiano obrzędy mające zaspokoić potrzeby zmarłych, okazać im pamięć i szacunek. Zmarli, których dusze miały błąkać się po ziemi mogły przynosić bowiem pomyślność lub nieszczęście na żyjących.

Szczególną rolę w obrzędowości ludowej miała dawniej noc z 1 na 2 listopada, zwana właśnie „nocą zaduszkową”. Uważano wtedy, że dusze umarłych błąkają się po rozstajach dróg, cmentarzy szukając pomocy w formie modlitwy lub ofiary. Na Opolszczyźnie wierzono, że dusze zmarłych dzieci przemieniają się w ptaki i w Dzień Zaduszny siadają na gałęziach i obserwują procesje na cmentarzach. Takie wierzenia utrzymywały się jeszcze do XIX wieku. W Dzień Zaduszny nie wychodzono z domów, nie podróżowano, nie odwiedzano sąsiadów, karczmy były zamykane, zabronione były śpiewy i muzykowanie. Był to dzień przeznaczony na modlitwę, a o północy na ołtarzach w kościołach zostawiano mszał i otwarte drzwi świątyń.

Obyczaje zmieniały się, i tak do początków XX wieku w wieczór zaduszkowy przygotowywano ofiary – potrawy i alkohol. Strawę zostawiano przy drzwiach dla błąkających się dusz. Unikano wykonywania czynności, przy których można było się skaleczyć. Zakazane było m.in. klepania masła, deptanie kapusty, przędzenie, tkanie czy wylewanie pomyj. Dusze zmarłych miały odwiedzać miejsca, w których kiedyś żyły. Wiele osób twierdziło, że słyszy skrzypienie podłóg, zamykanie drzwi i furtek, szumy i stukania obcasów. Niektórym osobom zmarli ukazywali się w postaci cieni, ogników czy światełek.

Obecnie w Dzień Zaduszny wierni biorą udział w mszach świętych często odprawianych na nekropoliach, zapalają znicze na nagrobkach bliskich zmarłych. Wiele organizacji tego dnia kwestuje na rzecz renowacji zabytkowych pomników i opuszczonych grobów. W wielu miastach w Polsce organizowane są koncerty czy wydarzenia kulturalne nawiązujące do tradycji „zaduszkowej”.

redaktor wlkp24.info
paulina.szczepaniak@tvproart.pl

1 KOMENTARZ

  1. Zaduszki jak halloween wywodzi się z wierzeń pogańskich…
    więc czy nie mogą razem egzystować – halloween, wszystkich świętych i zaduszki – bez mącenia w głowach małym dzieciom.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick