Dzikie wysypisko i imprezy przy ognisku. Co się dzieje za Parowozownią? [ZDJĘCIA]

12
Fot. Czytelnik
Nieremontowany teren sportowy za Parowozownią w Ostrowie Wielkopolskim niszczeje z każdym dniem, choć grupa osób związana z Ostrovią 1909 stara się doprowadzić ten teren przynajmniej do używalności przynajmniej w minimalnym zakresie. Nie brakuje jednak wandali. Ostatnio ktoś zrobił ognisko i osmolił ścianę budynku. Inna osoba zrobiła dzikie wysypisko pod płotem. Co na to Straż Miejska?

Osmolony ogniem mur budynku, dzikie składowisko śmieci, młodzież urządzająca sobie imprezę. To wszystko ma miejsce na terenie niszczejącego terenu boisk za Parowozownią w Ostrowie Wielkopolskim. Miasto miało ten teren zrewitalizować i stworzyć nowoczesny kompleks sportowy, ale na razie pieniędzy w budżecie na wielomilionową inwestycję brak. Ostatnio Miejski Zakład Zieleni pomógł skosić trawę, aby boisko treningowe Ostrovii 1909 ponownie przypominało miejsce do trenowania.

ZOBACZ WIDEO: Tylko u nas: KPR Ostrovia zwiedził Arenę Ostrów. “Aż chce się trenować” [WIDEO]

Niestety, teren – jak mówią osoby, którym leży na sercu dobro tego miejsca – spotkał się z zainteresowaniem wandali. Kilkukrotnie w maju była tam wzywana Straż Miejska. Powód? Na początek odymiona ściana budynku. Prawdopodobnie ktoś postanowił zrobić tam ognisko. Innym razem teren za Parowozownią odwiedziła osoba, która prawdopodobnie nie wiedziała, gdzie wywozi się śmieci i zostawiła je właśnie tam.

Warto jednak pamiętać, że ten teren ma właściciela, który zgłosił te akty wandalizmu Straży Miejskiej. Ta ma za zadanie monitorować teren i kontrolować to, co się tam dzieje. Na razie municypalni nie ukarali nikogo mandatem, ale jeśli złapią kogoś na gorącym uczynku, sytuacja może się zmienić.

sebastian.matyszczak@tvproart.pl

12 KOMENTARZE

  1. 12
    16

    Oatrovia i dbanie o powierzony teren? Ich działacze to chłopcy w krótkich spodenkach nic nie potrafią sami zrobić zaangażować się tylko wieczny lament jak to nie jest im źle i oczekiwanie na pomoc od innych. Od siebie nic..
    Oczywiście aktów wandalizmu nie popieram.

    • 14
      3

      Czlowieku co ty piszesz za bzdury zapraszam na paro zobacz co ludzie tam robia i jak robia to moze przestaniesz pisac dyrdymaly a moze nam pomożesz na PARO

    • 2
      7

      To chyba nie wiesz kto tam co zrobil. Przejeżdżałem tam z 2 tyg temu i zajrzałem przez płot boisko zarośnięte, nie wałowane, a tyle czasu bylo zeby je doprowadzić do porządku jak byl zakaz grania. Ale jasne Ostrovia jak zawsze chce żeby wszyscy za nich wszystko zrobili najlepiej za darmo. Dotacje z miasta biorą, a nie ma na kosiarke żeby Miejski Zakład Zieleni musiał pro bono kosić im trawę?
      Nawet Covid im pomógł się utrzymać bo tak by z hukiem spadli.

  2. 5
    1

    do Lenie
    Kolego jakiej Ty jesteś prostej konstrukcji aż mi Cię szkoda !!!
    Kto co zrobił tam za tych ludzi ? to jest teren miasta a Zieleń Miejska to Spółka miejska więc … A co do dotacji nie masz pojęcie to proszę nie pisz bzdur , chcesz pomóc ? jak nie to nie przeszkadzaj . A jak Twoje dziecko dorośnie i będzie chciało tam pograć w piłę to przypomnij sobie co wpisałeś i PRZEMYŚL . Pozd

    • 1
      5

      A ile ten śmieszny klub płaci za wynajem obiektu wraz z przygotowaniem?
      Śmieszni jesteście i tyle wszystko za darmo i na gotowe. Brak słów.
      Żeby chociaż wynik sportowy był, a ten klub od lat wstyd przynosi.
      Ale nie ja nie mam racji tylko wy nauczeni socjalu i dostawania wszystkiego za darmo.

  3. 3
    5

    Przez rok na tym boiaku grała drużyna OKS seniorów. Niby marny klub A klasy a prezesi tego klubu dbali o płytę, powycinali krzaki naprawili płoty ale nikt tego nie widział. Z końcem jesieni ledwo zakończyli tam gre nie ma kto dbać. Wy naprawdę gówno wiecie ale zawsze będziecie myśleli ze macie rację.

  4. 2
    4

    To akurat prawda, jeśli chodzi o brak zainteresowania murawą ze strony zarządu. Dopóty byli tam panowie typu “złota rączka” to mieli na głowie pranie strojów, koszenie i ogarnianie szatni – za marne pieniądze. Z każdym kolejnym “gospodarzem” było tylko gorzej. Samo nastawienie drużyny seniorów od zawsze było też śmieszne, woleli grać na betonowym miejskim, bo na kartoflisku piłka skacze. Dla porównania proszę zobaczyć jak wygląda utrzymanie obiektu na stali, w największe upały wieczorami zraszali i nie doprowadzali do wypalania trawy. Od zawsze wymówką Ostrovii był fakt, że to nie teren miasta, tylko podnajmowany i dlatego nie są podejmowane żadne działania. Nie chcę ujmować zarządowi, jest tam wiele osób, które wsadziły w ten klub duże pieniądze, ale to nie zmienia faktu, że czasami w prostocie tkwi siła. Gleba za parowozownią ma potencjał na naprawdę świetną murawę, jedynie boczne boisko należy zagęścić trawą tak by mogło regularnie odciążać główne. A każdy kto pojeździł po okręgówkach wie, że na wioskach prawie każde boisko przewyższało to na Ostrovii o dwie klasy.

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick