Dlaczego Tomasz Jędrzejak nie wystartuje w Ostrovii? Klub spełnił jego oczekiwania, ale…

32
Żużlowa Ostrovia spełniła oczekiwania i wymagania Tomasza Jędrzejaka. Najbardziej utytułowany żużlowiec w historii Ostrowa Wielkopolskiego był już praktycznie zawodnikiem biało-czerwonych. W fazie organizacji była poniedziałkowa konferencja prasowa. Ostatecznie jednak 38-letni zawodnik postanowił podpisać kontrakt ze Stalą Rzeszów. Nowy właściciel tamtejszego klubu zaproponował Jędrzejakowi kontrakt życia. - Poruszyliśmy niebo i ziemi. Żeby spełnić oczekiwania Tomka zaangażowanych było wiele osób i firm - mówi Radosław Strzelczyk.

O zatrudnieniu Tomasza Jędrzejaka działacze Ostrovii myśleli od dłuższego czasu. To było marzenie władz klubu. Pierwotnie ostrowski klub nie był w stanie sprostać wymaganiom finansowym wychowanka Iskry. Na przestrzeni ostatnich tygodni sytuacja zmieniała się wielokrotnie. Najpierw dla Tomasza Jędrzejaka zabrakło miejsca w Betardzie Sparcie Wrocław. Później jego zatrudnienie rozważano w Orle Łódź i Wybrzeżu Gdańsk. Ostrovia pozostawała w grze. Działacze poszukiwali dodatkowych środków, które miały doprowadzić do podpisania kontraktu.

Od czwartku do niedzieli sytuacja przypominała prawdziwy rollercoaster. Jeszcze w czwartek rano wydawało się, że temat jest jednak nieaktualny. Kilka godzin później sam zawodnik skontaktował się z trenerem Mariuszem Staszewskim, przedstawiając kolejną, niższą ofertę. W piątek prezes Radosław Strzelczyk odbył kilka następnych spotkań zarówno z władzami miasta, jak i burmistrzem Raszkowa oraz szefami różnych firm i instytucji. – Robiliśmy wszystko, żeby Tomek do nas trafił – przyznaje szef Ostrovii. No i kilkanaście spotkań przyniosło efekt. Ostrovia była w stanie sprostać oczekiwaniom Tomasza Jędrzejaka. W piątkowe popołudnie obie strony uzgodniły warunki swojej współpracy w sezonie 2018. Do podpisania pozostał jedynie kontrakt. W sobotę trener Staszewski odbył rozmowę z zawodnikiem, która dotyczyła nowego sezonu. Poruszonych zostało wiele kwestii. – Rozmawiałem, jak ze swoim zawodnikiem. Mówiliśmy o kwestiach taktycznych, czy o przygotowaniu toru – mówi nam Mariusz Staszewski. Władze klubu były więc na etapie organizacji konferencji prasowej, która była planowana na poniedziałek.

Niestety, w niedzielę wszystko się zmieniło. W między czasie lukratywną propozycję Tomaszowi Jędrzejakowi złożył Ireneusz Nawrocki, nowy właściciel Stali Rzeszów. Ta oferta zmieniła wszystko. 38-letni żużlowiec otrzymał kontrakt życia. No i zdecydował się na starty w rzeszowskim klubie. – W żaden sposób nie byliśmy w stanie konkurować z tą ofertą – mówi Radosław Strzelczyk.

redaktor wlkp24.info
bartosz.karasinski@tvproart.pl

32 KOMENTARZE

  1. 43
    8

    Tomek się sprzedal i zachowal się bardzo nie wporzadku jak pozwolicie mu trenować na miejskim przed sezonem to niech za to placi!!! skoro dostal kontrakt zycia, zdradzil rodzinne miasto!!!

  2. 8
    34

    Bardzo dobrze, że u schyłku swojej kariery Ogór nie ubrudzi się w ostrowku. Szczepany też więcej tu nie pojadą. Nazwy klubów się zmieniają ale smród pozostaje. Dobry wybór Tomek, powodzenia.

    • 2
      1

      jak są ustalone warunki to kasa na stół i się podpisuje, a nie opowiada bajki. ten klub skończy jak wszystkie poprzednie. prezes opowiada, że nie ma ciśnienia na awans a za rok balon pęknie,będzie płacz, bańka długu …

  3. 10
    7

    Tomek ma 38 lat i ko iec kariery zbliża sie wielkimi krokami. Jezdzi dla pieniedzy a nie dla zasady.Mam nadzieje ze ten kontrakt zycia Rzeszów wyplaci Tomkowi i tyle w temacie. Szkoda ze nie jest z nami ale trzeba to uszanowac.

  4. 10
    12

    Panowie, Kibice, koledzy… To jest przecież praca… jak by Wam ktoś proponował iść do pracy za 1000PLN to byście do niego poszli jak za ścianą by dawali np. 4000??? tylko dlatego, że mieszkacie w Ostrowie???? na pewno nie!! chcecie przykład? do znienawidzonego miasta do pracy poszedł „WASZ”, mój kolega. Rosół bo o nim mowa, pracuje w KALISZU bo dostał dobrą propozycję pracy. wróćmy o rok do tyłu… Bartosz Jaszka!! on też poszedł do Kalisza grać i trenować, gdyż w Ostrowie twierdzili, że nie da sobie rady jako grający trener i chcieli go zatrudnić jako zawodnika!! w Kaliszu dali mu szansę i zobaczcie jak się Bartek rozwinął!! wprowadził Kalisz do ekstraklasy!! a w Ostrowie (rodzinnym mieście) nie dali mu szansy!! Ogór… ma swoje lata i chce jeszcze jeździć… ale tylko po to żebyście WY!! kibice go hejtowali?? on by nie miał życia w Ostrowie!! zobaczcie co było z Cieślakiem!! każdy go klepał po plecach, każdy go chwalił!! ale tylko jeden mecz poszedł nie tak to co się stało?? „wypierdalaj z Ostrowa”, „zniszczę Cię”… i do takiego zakłamanego miasta miał wrócić Tomek?? znamy się z Tomkiem od „zawsze”, on zawsze był w Ostrowie mile widziany, ale wystarczyło, że na meczy między państwowym dostał szansę od Cieślaka w Ostrowie i już była krytyka, że on się nie nadaje, za słaby… proszę Was USZANUJCIE JEGO DECYZJĘ!! BRAWO TOMEK!!!!!!

    • 1
      1

      To nie chodzi o to że poszedł do Rzeszowa tylko o zasadę. Skoro się już dogadali co do warunków i spełnili je nie powinien się tak zachować. Inaczej by było gdyby nie podejmowano próby spełnienia jego oczekiwań.
      Ja wychodzę z założenia iż słowo ważniejsze od wszystkiego. To tak jak byś się umówił na piwo z kumplami Ci już siedzą w barze kupili Ci browar ty przychodzisz obok ale idziesz dalej!

  5. 4
    11

    Nie można zbyt wiele oczekiwać po kibicach żużla. Typowi Janusze. Jeśli jest dobrze, to wszyscy zadowoleni, jeśli coś nie po ich myśli na stos i do spalenia! Ogór może jeździć na stadionie ile mu się podoba, bo stadion jest miejski, inna sprawa we Wrocławiu go bardziej szanują niż w Ostrowie. Dostał kontrakt życia? Idiota by go odrzucił, tutaj takich wielu jak widać, co mnie nie dziwi.

  6. 12
    3

    Nawet gdyby płacił to moim zdaniem, żaden trening na stadionie nie wchodzi w grę! Obecnie to główny przeciwnik w walce o awans, wiec nie widzę sensu aby ułatwiać przeciwnikowi dopasowanie się do toru.

  7. 5
    2

    Powiem tak, ilu z was przykladowo chciałoby zarabiać 2 tys., a ilu 5 tys.?
    Ja wybrałbym 5 tys. Czy jest zdrajcą, zlotową? Nie! Dba o własne interesy, jak każdy z nas, poza tym ma 38 lat, to pewnie ostatni dzwonek na lepszą kasę.
    Co do treningów na ostrowski torze, absolutnie nie, ale tylko z tego względu, że jest bezpośrednim przeciwnikiem Ovii.
    Pozdro dla wszystkich rozsadnych

  8. 5
    1

    W identyczny sposób postąpił Hancock z Lublinem. Wszystko było dogadane, uscisk dłoni z prezesem aż tu nagle Hancock przestał odbierać telefony z Lublina tłumacząc sie bólem głowy. W tym czasie po cichu załatwił kontrakt w Rzeszowie.

  9. 3
    1

    Tomek Jędrzejak to zawodnik, który żyje z jeżdżenia na żużlu…. WY WYBIERACIE ZAKŁADY PRACY KTÓRE MNIEJ PŁACĄ? Po za tym jak w Ostrowie jeździł to wyzywaliście i gwizdaliście na Niego- jak zawodził. Nie piszcie głupot! Miejcie szacunek dla zawodników, bo po takich wpisch między innymi zniechęcacie do podpisywania kontraktów….no i ten nieszczęsny klub z NIEchlubną przeszłością……..

  10. Bez Tomka i tak mamy wyrównany skład ale niewiem po jakie licho Pedersen?Nie lepiej bylo rozejrzeć się jeszcze za jednym Rosjaninem np Witalij Kotlar lub Arsłan Fajzulin.

  11. 2
    1

    Wszyscy jada po Tomku ale chciałbym zobaczyć jak by sie zachowali gdyby np pracując w jakiejś firmie zarabiali 3tys a dostali by propozycje z innej firmy w której by zarabiali 6tys, zmienili by prace czy postąpili by „honorowo” i zostali w starej firmie. Znając życie to w Rzeszowie dostał większą kasę niż gdyby jeździł w 1 lidze a może i w ekstra lidze by takiej nie dostal. Greg tez musiał dostać porządną kasę ze tam poszedł. Papa Gollob powiedział wczoraj ze w 2 lidze niektórzy dostana 1500zl za punkt i 100tys za podpis

  12. WCale sie nie dziwie ze Tomek nie chce jechac w Ostrowie, kibice pamietacie jak jezdzil dla Ostrowa, swojego miasta? Jechal dobrze byl noszony na rekach, pojechal slabiej gwizdy i wyzwiska zawodnikowi to sie udziela

NAPISZ KOMENTARZ

Wpisz swój komentarz
Wpisz swoje imię lub nick